Czy jesteś za całkowitą jawnością not wystawianych przez obserwatorów?

wtorek, 3 maja 2011

Egzaminy poprawkowe - czyli One Man Show

Z powodu braku czasu piszę o tym dopiero teraz. Po sławnych już egzaminach sędziów o których pisałem wcześniej, przyszła pora na egzaminy poprawkowe.

EGZAMIN POPRAWKOWY W OKRĘGU:
Niestety tych nie mogłem już zobaczyc, jednak informacje do mnie dotarły.
Przede wszystkim dało się zobaczyc wyraźną zmianę nastawienia zdających egzaminy biegowe do komisji. Nie było już mruczenia pod nosem, wulgaryzmów i innych mądrości. Chyba na szczęście większośc zdała sobie sprawę z tego, że tak już będzie przez długi czas (czytaj normalnie) i nic się nie da załatwic. Ani prośbami ani groźbami. Byc może wpływ na to miała również obecnośc na biegach członków Zarządu KS na czele z nowym prezesem Tomaszem Domaradzkim?
W każdym razie było zdecydowanie lepiej niż podczas pierwszego terminu.
Ponoc przed egzaminem doszło do przezabawnej sytuacji, kiedy świeżo upieczony kierownik Sekcji Kielce - Bogdan Lasota postanowił sprawdzic.... krokami (!), czy bieżnia lekkoatletyczna rzeczywiście ma 400 m, oraz czy odliczone odległości są poprawne. Dlatego dało się zauważyc Bogusia, idącego wokół bieżni, mamroczącego coś pod nosem (chyba głośno liczył) i co rusz pokazującego palcem wskazującym w stronę tartanu.... Bardzo rozbawiło to pozostałych sędziów (zarówno tych zdających jak i członków komisji egzaminacyjnej), niektórych aż do łez... Istny One Man Show. Kiedy Boguś potwierdził prawidłowośc bieżni - można było zaczynac!
Druga kuriozalna sytuacja nastąpiła podczas krótkich biegów, podczas których bliżej niezidentyfikowany kolega z Sandomierza (nazwiska nie znam i chyba nigdy nie poznam - bo i po co) z klasy B, postanowił samemu nie biegac, a w zamian wystawic do biegów... swojego kolegę, który miał przebiec na jego nazwisko! Niestety jego misterny plan legł w gruzach i cała rzecz szybko się wydała. Został oczywiście zdyskwalifikowany za oszustwo i tę rundę ma z głowy.
Należy jeszcze odnotowac rezygnację z sędziowania, którą zgłosił Łukasz Kaczmarski po tym jak nie zaliczył biegów. Szkoda - fajny chłopak, ale trudno. Nie miał czasu się przygotowac i nie przebiegł. Przynajmniej miał cywilną odwagę zrezygnowac a nie szukał winy u wszystkich tylko nie u siebie samego. Mam nadzieję że jeszcze przemyśli to i byc może wróci do sędziowania. Bo tracimy dobrego sędziego.
Około 50% sędziów, którzy przystąpili do poprawki nie zdało egzaminu. Tak więc niektórych w tej rundzie nie zobaczymy na świętokrzyskich boiskach. Na szczęscie!

EGZAMINY III LIGI

Jakiś czas później odbyły się egzaminy 3 ligi dla naszych sędziów.
Niestety dla kolegi Górnickiego egzaminy zakończyły się jak zwykle na krótkich biegach, których nie zaliczył (który to już raz z kolei?) i tym samym spadł z 3 ligi, ponieważ był to dla niego egzamin poprawkowy. Przypomnę że pierwszy w Spale (gdzie był naszym kandydatem (!) do 2 ligi).
Z bieżni został również zdjęty Rafał Rzeszutek ze Starachowic, który później desperacko próbował przedstawic zwolnienie lekarskie. Jednak prowadzący te egzaminy nie zgodzili się na to.
Niestety Kuba Dobosz nie zdał egzaminu teoretycznego. Na szczęscie później już w okręgu zdał poprawkę i może sędziowac. Rzeszutek również - w zorganizowanym specjalnie dla niego egzminie w Sandomierzu przebiegł.


EGZAMINY ASYSTENTÓW

Mniej więcej w tym samym czasie co egzaminy w Lublinie, w Płocku odbyły się egzaminy dla sędziów asystentów Szczebla Centralnego II grupy.
Na egzaminy pojechali zatem nasi jedyni asystenci: Tomasz Kondrak i Maksym Stelmaszczyk.
Oprócz nich jako kandydaci Kamil Białogoński i Tomasz Żołądek.
Z biegami nikt nie miał najmniejszych problemów.
Niestety jeśli chodzi o testy było już fatalnie.
Maksym Stelmaszczyk oraz Kamil Białogoński nie zaliczyli tego testu.
O ile Białogońskiego można jeszcze jakoś zrozumiec, ponieważ sędziuje krótko i był to dla niego pierwszy tak poważny egzamin, o tyle Maksym zawiódł bardzo. Przede wszystkim siebie samego choc również tych którzy do tej pory brali go ze sobą na mecze na linię a więc np. Marcina Szreka, który teraz na mecze I ligi musi zabierac kogoś z innego okręgu.
Coż - każdemu może się zdażyc słabszy dzień i nie można człowieka od razu skreślac.
Przypomnę że Maksiu takich egzaminów zdawał już ok 20 i chyba to jest dopiero drugi przypadek kiedy go nie zdał.
Na jego usprawiedliwinie dodam że tego egzaminu oprócz niego nie zdało jeszcze ok. 20 innych sędziów z Polski.
Tuż przed egzaminem wszyscy zdający usłyszeli, że poprawek tego egzaminu nie będzie i kto nie zda do czerwca nie sędziuje jako asystent na Centrali. Na szczęscie pózniej decyzja została zmieniona i już niedługo będzie szansa na poprawkę.
Zatem z asystentów na chwilę obecną pozostał Tomek Kondrak i nowy - Tomek Żołądek któremu należą się duże gratulację i mam nadzieję że wykorzysta swoją szansę.
Tomek Żołądek na razie jest próbowany przez Szreka iTrofimca na meczach Młodej Ekstraklasy oraz w 3 lidze na lini u Artura Janaszka. Z tego co wróble ćwierkają już niedługo ma dostac swoją szansę na meczu I ligi! Trzymam kciuki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Podczas dodawania komentarza zbierane są informacje o adresie IP Twojego komputera. Informacje te w razie potrzeby mogą zostać udostępnione organom ścigania w celu pociągnięcia autora komentarza do odpowiedzialności karnej lub cywilnej.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.