Jak w tytule. Dziękuję wszystkim odwiedzającym. Tym normalnym i tym mniej.
Lepiej dla nas wszystkich gdy miejsce w którym komentarze służą opluwaniu innych, podpuszczaniu i prowadzenia do konfliktów zniknie.
Będzie jeszcze tylko jeden wpis - pewnie już niedługo. Napisze w nim kto był Temidą. Cały czas czekam na tę informacje.
najbardziej aktualne informacje i komentarze dotyczące Świętokrzyskiego Kolegium Sędziów
Czy jesteś za całkowitą jawnością not wystawianych przez obserwatorów?
czwartek, 5 lipca 2012
środa, 4 lipca 2012
Spadki i awanse w okręgu
Na wczorajszym posiedzeniu Zarządu KS ustalono kto spadł i awansował w poszczególnych ligach.
Jednak informacji tej nie wolno przekazywac do czasu zatwierdzenia list sędziów w poszczególnych klasach przez Zarząd ŚZPN....
Więc nie będzie na razie na tym blogu tej informacji.
Chociaż zapewne i tak już wszyscy wiecie jakie były decyzje...
Oprócz tego, wczoraj przystąpili do egzaminu ci sędziowie, którzy nie uczestniczyli w pierwszym terminie egzaminów i byli usprawiedliwieni. Zatem mieli prawo do egzaminu poprawkowego.
Do testu z przepisów gry przystąpili: Piotr Kosiela, Przemysław Sypuła, Damian Muchacki, Szczepan Górczyński, Paweł Szostak i Mateusz Jakubowicz.
Wszyscy zdali.
Odnośnie testu z przepisu gry zmieniono źle wcześniej podliczone wyniki Marcina Sprzęczki oraz Dominika Kustry, dzięki czemu obaj mają zaliczony test w egzaminie poprawkowym.
Jednak informacji tej nie wolno przekazywac do czasu zatwierdzenia list sędziów w poszczególnych klasach przez Zarząd ŚZPN....
Więc nie będzie na razie na tym blogu tej informacji.
Chociaż zapewne i tak już wszyscy wiecie jakie były decyzje...
Oprócz tego, wczoraj przystąpili do egzaminu ci sędziowie, którzy nie uczestniczyli w pierwszym terminie egzaminów i byli usprawiedliwieni. Zatem mieli prawo do egzaminu poprawkowego.
Do testu z przepisów gry przystąpili: Piotr Kosiela, Przemysław Sypuła, Damian Muchacki, Szczepan Górczyński, Paweł Szostak i Mateusz Jakubowicz.
Wszyscy zdali.
Odnośnie testu z przepisu gry zmieniono źle wcześniej podliczone wyniki Marcina Sprzęczki oraz Dominika Kustry, dzięki czemu obaj mają zaliczony test w egzaminie poprawkowym.
niedziela, 1 lipca 2012
Egzaminy poprawkowe - oficjalne wyniki
Poniżej oficjalne wyniki testu pisemnego jakie uzyskali sędziowie podczas egzaminu poprawkowego:
IV liga:
Piotr Kosiela - 19,5 (pierwszy termin)
Przemysław Sypuła - 20,5 (pierwszy termin)
Szczepan Górczyński - 22 (pierwszy termin)
Zbigniew Górnicki - 25,5
Tomasz Kondrak - 24
Damian Muchacki - 21 (pierwszy termin)
Sławomir Skalski - 25,5
Marcin Sprzęczka - 23 (w pierwszym terminie 20)
Okręgówka:
Piotr Kozera - 14 (w pierwszym terminie 19)
Dominik Kustra - 23,5 (w pierwszym terminie 22)
Rafał Rękawik - 19,5 (w pierwszym terminie 22)
Rafał Sokołowski - 17 (w pierwszym terminie 20)
Paweł Szostak - 22,5 (pierwszy termin)
Piotr Szynal - 19 (w pierwszym terminie 20)
A klasa (na zaliczenie 21 pkt):
Piotr Suska - 17,5 (w pierwszym terminie 16)
Piotr Dudek - 12,5 (w pierwszym terminie 13,5)
Sylwester Góźdź - 18,5 (w pierwszym terminie 19)
Sebastian Klimek - 15,5 (podczas pierwszego terminu nieobecny i nieusprawiedliwiony)
Jacek Przybycień - 17,5 (w pierwszym terminie 20)
Tomasz Zdyb - 16 (w pierwszym terminie 14)
B klasa (na zaliczenie 21 pkt):
Michał Kubicki - 17,5 (w pierwszym terminie 17,5)
Konrad Rączka - 20 (w pierwszym terminie 17)
Michał Sobczyk - 20,5 (podczas pierwszego terminu nieobecny i nieusprawiedliwiony)
Dominik Wrona - 19 (w pierwszym terminie 15)
Mariusz Buglewski - 22,5
Paweł Gach - 24,5
Paweł Łukasik - 16,5 (w pierwszym terminie 18,5)
Michał Prokop - 20 (w pierwszym terminie 18,5)
Pozostali (na zaliczenie 21 pkt):
Krzysztof Adach - 23,5
Kamil Bąk - 19,5 (w pierwszym terminie 17)
Radosław Białacki - 16 (w pierwszym terminie 16)
Jakub Budzeń - 18 (w pierwszym terminie 15)
Radosław Buglewski - 20 (w pierwszym terminie 12,5)
Marek Cedro - 22
Katarzyna Chrzanowska - 27
Łukasz Chuptyś - 19 (w pierwszym terminie 12,5)
Daniel Dzik - 21
Tomasz Frąk - 19,5 (w pierwszym terminie 19)
Radosław Gonciarz - 17,5 (w pierwszym terminie 15)
Mariusz Halat - 15 (w pierwszym terminie 12)
Łukasz Hammer - 17 (w pierwszym terminie 14)
Mateusz Jakubowicz - 15,5 (pierwszy termin)
Marcin Jarmuda - 25,5
Paweł Jaworski - 18,5 (w pierwszym terminie 8,5)
Mateusz Kaniewski - 20 (w pierwszym terminie 15)
Tomasz Karkut - 16 (w pierwszym terminie 19,5)
Mateusz Kondraciuk - 18 (w pierwszym terminie 17,5)
Piotr Kowalski - 18,5 (w pierwszym terminie 17)
Zbigniew Krupa - 19,5 (w pierwszym terminie 15)
Martyna Malarczyk - 21
Patryk Mietelski - 11,5 (w pierwszym terminie 18)
Grzegorz Muchacki - 21
Paweł Musiał - 20 (podczas pierwszego terminu nieobecny i nieusprawiedliwiony)
Tomasz Pater - 13,5 (w pierwszym terminie 11)
Mateusz Podedworny - 15,5 (w pierwszym terminie 17,5)
Bartosz Podlewski - 15 (w pierwszym terminie 20)
Przemysław Przepiórka - 21,5
Konrad Sitarz - 20 (podczas pierwszego terminu nieobecny i nieusprawiedliwiony)
Bartłomiej Strzębski - 19
Łukasz Szymczak - 22,5
Jan Szymański - 17 (w pierwszym terminie 18,5)
Marcin Tacij - 20,5 (w pierwszym terminie 19)
Michał Tkacz - 15 (w pierwszym terminie 16,5)
Wojciech Urbański - 22
Marcin Zdoliński - 12 (w pierwszym terminie 16)
Monika Czerwiak - 21
Paweł Brzozowski - 19,5
IV liga:
Piotr Kosiela - 19,5 (pierwszy termin)
Przemysław Sypuła - 20,5 (pierwszy termin)
Szczepan Górczyński - 22 (pierwszy termin)
Zbigniew Górnicki - 25,5
Tomasz Kondrak - 24
Damian Muchacki - 21 (pierwszy termin)
Sławomir Skalski - 25,5
Marcin Sprzęczka - 23 (w pierwszym terminie 20)
Okręgówka:
Piotr Kozera - 14 (w pierwszym terminie 19)
Dominik Kustra - 23,5 (w pierwszym terminie 22)
Rafał Rękawik - 19,5 (w pierwszym terminie 22)
Rafał Sokołowski - 17 (w pierwszym terminie 20)
Paweł Szostak - 22,5 (pierwszy termin)
Piotr Szynal - 19 (w pierwszym terminie 20)
A klasa (na zaliczenie 21 pkt):
Piotr Suska - 17,5 (w pierwszym terminie 16)
Piotr Dudek - 12,5 (w pierwszym terminie 13,5)
Sylwester Góźdź - 18,5 (w pierwszym terminie 19)
Sebastian Klimek - 15,5 (podczas pierwszego terminu nieobecny i nieusprawiedliwiony)
Jacek Przybycień - 17,5 (w pierwszym terminie 20)
Tomasz Zdyb - 16 (w pierwszym terminie 14)
B klasa (na zaliczenie 21 pkt):
Michał Kubicki - 17,5 (w pierwszym terminie 17,5)
Konrad Rączka - 20 (w pierwszym terminie 17)
Michał Sobczyk - 20,5 (podczas pierwszego terminu nieobecny i nieusprawiedliwiony)
Dominik Wrona - 19 (w pierwszym terminie 15)
Mariusz Buglewski - 22,5
Paweł Gach - 24,5
Paweł Łukasik - 16,5 (w pierwszym terminie 18,5)
Michał Prokop - 20 (w pierwszym terminie 18,5)
Pozostali (na zaliczenie 21 pkt):
Krzysztof Adach - 23,5
Kamil Bąk - 19,5 (w pierwszym terminie 17)
Radosław Białacki - 16 (w pierwszym terminie 16)
Jakub Budzeń - 18 (w pierwszym terminie 15)
Radosław Buglewski - 20 (w pierwszym terminie 12,5)
Marek Cedro - 22
Katarzyna Chrzanowska - 27
Łukasz Chuptyś - 19 (w pierwszym terminie 12,5)
Daniel Dzik - 21
Tomasz Frąk - 19,5 (w pierwszym terminie 19)
Radosław Gonciarz - 17,5 (w pierwszym terminie 15)
Mariusz Halat - 15 (w pierwszym terminie 12)
Łukasz Hammer - 17 (w pierwszym terminie 14)
Mateusz Jakubowicz - 15,5 (pierwszy termin)
Marcin Jarmuda - 25,5
Paweł Jaworski - 18,5 (w pierwszym terminie 8,5)
Mateusz Kaniewski - 20 (w pierwszym terminie 15)
Tomasz Karkut - 16 (w pierwszym terminie 19,5)
Mateusz Kondraciuk - 18 (w pierwszym terminie 17,5)
Piotr Kowalski - 18,5 (w pierwszym terminie 17)
Zbigniew Krupa - 19,5 (w pierwszym terminie 15)
Martyna Malarczyk - 21
Patryk Mietelski - 11,5 (w pierwszym terminie 18)
Grzegorz Muchacki - 21
Paweł Musiał - 20 (podczas pierwszego terminu nieobecny i nieusprawiedliwiony)
Tomasz Pater - 13,5 (w pierwszym terminie 11)
Mateusz Podedworny - 15,5 (w pierwszym terminie 17,5)
Bartosz Podlewski - 15 (w pierwszym terminie 20)
Przemysław Przepiórka - 21,5
Konrad Sitarz - 20 (podczas pierwszego terminu nieobecny i nieusprawiedliwiony)
Bartłomiej Strzębski - 19
Łukasz Szymczak - 22,5
Jan Szymański - 17 (w pierwszym terminie 18,5)
Marcin Tacij - 20,5 (w pierwszym terminie 19)
Michał Tkacz - 15 (w pierwszym terminie 16,5)
Wojciech Urbański - 22
Marcin Zdoliński - 12 (w pierwszym terminie 16)
Monika Czerwiak - 21
Paweł Brzozowski - 19,5
Wrogów się nie bój, bo z nimi sobie poradzisz, ale pamiętaj - uważaj na przyjaciół....
Tak jak w tytule tego posta - "wrogów się nie boję bo z nimi sobie poradzę ale muszę uważac na przyjaciół"...
Bardzo smutna prawda, która dotarła do mnie jakiś czas temu. Mimo, że sporo już przeżyłem i wydawało mi się że niewiele jest mnie w stanie zaskoczyc i sprawic mi przykrośc, jednak stało się inaczej.
Słowo przyjaciel znaczy dla mnie bardzo dużo i nie nadużywam go. Ale wydawało mi się że kilku przyjaciół w tej organizacji mam. Niestety prawdziwych chyba zostało mi tylko dwóch, trzech.
Jest bardzo duża grupa kolegów, których lubię, szanuję i zapewne z wzajemnością, chociaż jakaś bliższa przyjaźń nigdy nas nie łączyła.
Są też ludzie mi obojętni, neutralni oraz zajadli wrogowie. Ale to nie oni wbili mi nóż w plecy, tylko ci których jeszcze nie tak dawno temu zaliczałem do swoich przyjaciół.
To z nimi często sędziowałem, spotykałem się po meczach , bawiłem się, organizowałem różne przedsięwzięcia, szykowałem przeróżne listy poparcia, listy przeciwko komuś (nawet całkiem nie tak dawno temu). Niektórzy angażowali się w te wszystkie przedsięwzięcia mniej a niektórzy więcej. Ale zawsze myśleliśmy i robiliśmy podobnie.
Zawsze myśleliśmy o naszej organizacji sędziowskiej praktycznie tak samo. To samo nas wkurwiało, drażniło, tak samo chcieliśmy to wszystko zmienic, naprawic by działało jak najlepiej...
Ale nagle zaczęli mnie atakowac na tym blogu, pomimo tego że ja roztoczyłem nad nimi parasol ochronny i praktycznie nigdy nie napisałem na tym blogu czegoś co godziłoby w ich samych, co wyśmiewałoby ich przywary itd.
Nagle zaczęli zachowywac się jak baby i wiejskie przekupki, obgadując mnie w swoim (naszym) gronie jednak zawsze tylko za moimi plecami..
Dlaczego zatem mi się dostało?
Bo ośmieliłem się na tym blogu napisac pochlebnie na temat obecnego prezesa sędziów Domaradzkiego. I wcześniej mówiłem o Domaradzkim, że jego prezesura to dobre rozwiązanie w sytuacji w jakiej znalazła się nasza organizacja.
Co napisałem możecie przeczytac tutaj .
Nie wiem co tak bardzo nie spodobało się moim kolegom. Chyba to, że nie miałem takiego zdania jak oni. Nie potrafili zrozumiec tego, że najzwyczajniej w świecie mam prawo do własnego nawet odmiennego zdania.
Od tego czasu zaczęły się właśnie komentarze, docinki, plotkowanie itd.
Że niby ja jestem jego (Domaradzkiego) człowiekiem, że jestem z nim w zmowie, układzie i czym tam jeszcze.
Od razu przypomniała mi się pseudoafera jaka miała miejsce przed Halowymi Mistrzostwami Sędziów w Opolu. Na te mistrzostwa chciał jechac Tomek Biskup jako osoba towarzysząca. Chciał pojechac na swój koszt razem z nami w busie. Tomasz Domaradzki nie zgodził się na to i "życzliwi mi" ludzie wymyślili i przekazali Tomkowi Biskupowi, że stało się tak z mojego powodu. Że to niby ja namówiłem Domaradzkiego żeby Biskupa nie brac a sam Domaradzki zrobił to pod moim niby wpływem. Sam Biskupek nie chciał się przekonac że nie miałem z tym nic wspólnego. Ale nie chciał również za żadne skarby powiedziec kto przekazał mu taką ciekawostkę....
Bardzo szkoda, więc ja z tego miejsca apeluję do tej osoby - JEŚLI MASZ JAJA TO SIĘ UJAWNIJ!
Tak to właśnie zostałem przez 4-5 osób postrzegany jako człowiek Domaradzkiego...
Jeśli ktoś zada sobie odrobinę trudu i przeczyta mój wpis o Domaradzkim ("Dobry czy zły ten prezes")i ma choc trochę oleju w głowie zrozumie co napisałem.
Dla tych którzy jednak widzą coś zupełnie innego wyjaśniam:
Chwaliłem Domaradzkiego za to, że chciał się podjąc prezesury naszej organizacji w sytuacji gdy wszyscy kompetentni ludzie z naszego środowiska (Kobierski, Rym, Łapka) nie chcieli.
Chwaliłem za to że jest tym prezesem i się stara, że chce a nie robi to na odpierol się.
Nigdy nie napisałem, że chciałbym żeby pełnił tą funkcję cały czas. Uważam wręcz że jeśli tylko ktoś z trójki wymienionych zdecydowałby się na objęcie funkcji prezesa byłoby to najlepsze rozwiązanie.
Osobiście bardzo bym chciał żeby był to Andrzej Kobierski, którego nikomu w Polsce nie trzeba przedstawiac. Który ma cały czas bardzo silną pozycję wśród obserwatorów z Centrali, którego wszyscy bardzo szanują.
Jestem przekonany, że większośc sędziów i obserwatorów z naszego województwa przyjęłoby taką decyzję z olbrzymim zadowoleniem. Bo jednak na stanowisku prezesa sędziów - musi byc docelowo człowiek z naszego środowiska. Który rozumie wiele spraw, któremu nie trzeba wyjaśniac najprostszych wydawałoby się rzeczy. Człowiek który to po prostu czuje.
Mam nadzieję, że zgadzacie się ze mną i również chcielibyście by Andrzej Kobierski ponownie został naszym prezesem po chyba już 8 latach.
Mam również nadzieję że i on zmieniłby zdanie w tej sprawie....
Wrócę jeszcze do obecnego Prezesa - przecież na tym blogu pisałem również o tym co złe. Wypominałem skład Zarządu, Sekretarza Kolegium Sędziów który robi obsadę i ma prawo głosu w Zarządzie...
Również muszę zabrac zdanie odnośnie ostatnich egzaminów teoretycznych. Chodzi o test dla "kadry", który okazał się bardzo prosty i o niebo łatwiejszy od testu dla sędziów którzy nie są w kadrze. A przecież powinno byc zupełnie odwrotnie. Przecież dlatego prawie wszyscy mają pretensje. Sędziowie z "kadry" dlatego, że test był za łatwy oraz pozostali którzy dostali test trudniejszy. Ta jedna teoretycznie błaha rzecz może okazc się bardzo brzemienna w skutkach dla wielu sędziów...
A więc nie jest tak różowo niestety...
Bardzo smutna prawda, która dotarła do mnie jakiś czas temu. Mimo, że sporo już przeżyłem i wydawało mi się że niewiele jest mnie w stanie zaskoczyc i sprawic mi przykrośc, jednak stało się inaczej.
Słowo przyjaciel znaczy dla mnie bardzo dużo i nie nadużywam go. Ale wydawało mi się że kilku przyjaciół w tej organizacji mam. Niestety prawdziwych chyba zostało mi tylko dwóch, trzech.
Jest bardzo duża grupa kolegów, których lubię, szanuję i zapewne z wzajemnością, chociaż jakaś bliższa przyjaźń nigdy nas nie łączyła.
Są też ludzie mi obojętni, neutralni oraz zajadli wrogowie. Ale to nie oni wbili mi nóż w plecy, tylko ci których jeszcze nie tak dawno temu zaliczałem do swoich przyjaciół.
To z nimi często sędziowałem, spotykałem się po meczach , bawiłem się, organizowałem różne przedsięwzięcia, szykowałem przeróżne listy poparcia, listy przeciwko komuś (nawet całkiem nie tak dawno temu). Niektórzy angażowali się w te wszystkie przedsięwzięcia mniej a niektórzy więcej. Ale zawsze myśleliśmy i robiliśmy podobnie.
Zawsze myśleliśmy o naszej organizacji sędziowskiej praktycznie tak samo. To samo nas wkurwiało, drażniło, tak samo chcieliśmy to wszystko zmienic, naprawic by działało jak najlepiej...
Ale nagle zaczęli mnie atakowac na tym blogu, pomimo tego że ja roztoczyłem nad nimi parasol ochronny i praktycznie nigdy nie napisałem na tym blogu czegoś co godziłoby w ich samych, co wyśmiewałoby ich przywary itd.
Nagle zaczęli zachowywac się jak baby i wiejskie przekupki, obgadując mnie w swoim (naszym) gronie jednak zawsze tylko za moimi plecami..
Dlaczego zatem mi się dostało?
Bo ośmieliłem się na tym blogu napisac pochlebnie na temat obecnego prezesa sędziów Domaradzkiego. I wcześniej mówiłem o Domaradzkim, że jego prezesura to dobre rozwiązanie w sytuacji w jakiej znalazła się nasza organizacja.
Co napisałem możecie przeczytac tutaj .
Nie wiem co tak bardzo nie spodobało się moim kolegom. Chyba to, że nie miałem takiego zdania jak oni. Nie potrafili zrozumiec tego, że najzwyczajniej w świecie mam prawo do własnego nawet odmiennego zdania.
Od tego czasu zaczęły się właśnie komentarze, docinki, plotkowanie itd.
Że niby ja jestem jego (Domaradzkiego) człowiekiem, że jestem z nim w zmowie, układzie i czym tam jeszcze.
Od razu przypomniała mi się pseudoafera jaka miała miejsce przed Halowymi Mistrzostwami Sędziów w Opolu. Na te mistrzostwa chciał jechac Tomek Biskup jako osoba towarzysząca. Chciał pojechac na swój koszt razem z nami w busie. Tomasz Domaradzki nie zgodził się na to i "życzliwi mi" ludzie wymyślili i przekazali Tomkowi Biskupowi, że stało się tak z mojego powodu. Że to niby ja namówiłem Domaradzkiego żeby Biskupa nie brac a sam Domaradzki zrobił to pod moim niby wpływem. Sam Biskupek nie chciał się przekonac że nie miałem z tym nic wspólnego. Ale nie chciał również za żadne skarby powiedziec kto przekazał mu taką ciekawostkę....
Bardzo szkoda, więc ja z tego miejsca apeluję do tej osoby - JEŚLI MASZ JAJA TO SIĘ UJAWNIJ!
Tak to właśnie zostałem przez 4-5 osób postrzegany jako człowiek Domaradzkiego...
Jeśli ktoś zada sobie odrobinę trudu i przeczyta mój wpis o Domaradzkim ("Dobry czy zły ten prezes")i ma choc trochę oleju w głowie zrozumie co napisałem.
Dla tych którzy jednak widzą coś zupełnie innego wyjaśniam:
Chwaliłem Domaradzkiego za to, że chciał się podjąc prezesury naszej organizacji w sytuacji gdy wszyscy kompetentni ludzie z naszego środowiska (Kobierski, Rym, Łapka) nie chcieli.
Chwaliłem za to że jest tym prezesem i się stara, że chce a nie robi to na odpierol się.
Nigdy nie napisałem, że chciałbym żeby pełnił tą funkcję cały czas. Uważam wręcz że jeśli tylko ktoś z trójki wymienionych zdecydowałby się na objęcie funkcji prezesa byłoby to najlepsze rozwiązanie.
Osobiście bardzo bym chciał żeby był to Andrzej Kobierski, którego nikomu w Polsce nie trzeba przedstawiac. Który ma cały czas bardzo silną pozycję wśród obserwatorów z Centrali, którego wszyscy bardzo szanują.
Jestem przekonany, że większośc sędziów i obserwatorów z naszego województwa przyjęłoby taką decyzję z olbrzymim zadowoleniem. Bo jednak na stanowisku prezesa sędziów - musi byc docelowo człowiek z naszego środowiska. Który rozumie wiele spraw, któremu nie trzeba wyjaśniac najprostszych wydawałoby się rzeczy. Człowiek który to po prostu czuje.
Mam nadzieję, że zgadzacie się ze mną i również chcielibyście by Andrzej Kobierski ponownie został naszym prezesem po chyba już 8 latach.
Mam również nadzieję że i on zmieniłby zdanie w tej sprawie....
Wrócę jeszcze do obecnego Prezesa - przecież na tym blogu pisałem również o tym co złe. Wypominałem skład Zarządu, Sekretarza Kolegium Sędziów który robi obsadę i ma prawo głosu w Zarządzie...
Również muszę zabrac zdanie odnośnie ostatnich egzaminów teoretycznych. Chodzi o test dla "kadry", który okazał się bardzo prosty i o niebo łatwiejszy od testu dla sędziów którzy nie są w kadrze. A przecież powinno byc zupełnie odwrotnie. Przecież dlatego prawie wszyscy mają pretensje. Sędziowie z "kadry" dlatego, że test był za łatwy oraz pozostali którzy dostali test trudniejszy. Ta jedna teoretycznie błaha rzecz może okazc się bardzo brzemienna w skutkach dla wielu sędziów...
A więc nie jest tak różowo niestety...
piątek, 29 czerwca 2012
Egzaminy poprawkowe w okręgu
Wczoraj odbyły się w Kielcach Egzaminy poprawkowe dla sędziów z naszego Kolegium Sędziów.
Test teoretyczny wypadł wprost fatalnie.
Wielu sędziów z tego powodu nie będzie mogła sędziowac w nadchodzącej rundzie i spadnie do niższych lig.
Powodu takiego stanu rzeczy niech szukają ci, którzy ponownie tego testu nie zaliczyli. Mają na to wyjątkowo dużo czasu, bo aż do marca 2013 roku.
Nie będę się wymądrzał i dobijał tych którym się nie udało.
Niektórym brakło bardzo niewiele, niektórym zaś całkiem sporo do minimum zaliczeniowego.
Nie będę pisał kto personalnie nie zaliczył, bo wyniki na razie są nieoficjalne i może się to jeszcze zmienic, po rozpatrzeniu wątpliwości dotyczących interpretacji kilku pytań, jakie zgłaszali sędziowie bezpośrednio już po samym egzaminie.
Byc może częśc z tych wątpliwości zostanie uznana i niektórzy będą mogli się dzięki temu uratowac, czego Wam życzę.
Tym, których czeka teraz duża przerwa w sędziowaniu życzę spokoju i wytrwałości w nauce do kolejnego egazminu.
Test teoretyczny wypadł wprost fatalnie.
Wielu sędziów z tego powodu nie będzie mogła sędziowac w nadchodzącej rundzie i spadnie do niższych lig.
Powodu takiego stanu rzeczy niech szukają ci, którzy ponownie tego testu nie zaliczyli. Mają na to wyjątkowo dużo czasu, bo aż do marca 2013 roku.
Nie będę się wymądrzał i dobijał tych którym się nie udało.
Niektórym brakło bardzo niewiele, niektórym zaś całkiem sporo do minimum zaliczeniowego.
Nie będę pisał kto personalnie nie zaliczył, bo wyniki na razie są nieoficjalne i może się to jeszcze zmienic, po rozpatrzeniu wątpliwości dotyczących interpretacji kilku pytań, jakie zgłaszali sędziowie bezpośrednio już po samym egzaminie.
Byc może częśc z tych wątpliwości zostanie uznana i niektórzy będą mogli się dzięki temu uratowac, czego Wam życzę.
Tym, których czeka teraz duża przerwa w sędziowaniu życzę spokoju i wytrwałości w nauce do kolejnego egazminu.
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Nowe grupy asystentów Szczebla Centralnego
Zarząd Polskiego Kolegium Sędziów od nowego sezonu 2012/2013 zmodyfikował dotychczasowe grupy asystentów Szczebla Centralnego.
Dotychczas był podział na dwie grupy I i II.
Asystenci należący do I grupy mogli byc wyznaczani na Ekstraklasę i I ligę.
Asystenci należący do II grupy mogli byc wyznaczani na I oraz II ligę.
W II lidze był wymóg przynajmniej jednego asystenta II grupy, zaś drugim asystentem mógł byc sędzia z okręgu bez statusu asystenta.
Z uwagi na zbyt dużą liczbę asystentów (szczególnie w II grupie) sędziowie główni Ekstraklasy oraz I ligi mieli obowiązek zgłosic (do 22 czerwca 2012) kandydatów na asystentów z którymi będą jeździc.
Sędziowie Ekstraklasy zgłaszali 3 kandydatów, zaś sędziowie I ligi 2 kandydatów na asystentów.
Na zawody Ekstraklasy będą mogli jeździc jedynie asystenci z I grupy.
Na zawody I ligi będą mogli jeździc jedynie asystenci z I oraz z II grupy.
Na zawody II ligi będą mogli jeździc asystenci z II grupy oraz sędziowie z okręgu (nie będzie już obowiązku co najmniej jednego asystenta z II grupy).
Marcin Szrek zgłosił dwóch kandydatów na asystentów: Maksyma Stelmaszczyka i Tomasza Żołądka.
Dotychczas był podział na dwie grupy I i II.
Asystenci należący do I grupy mogli byc wyznaczani na Ekstraklasę i I ligę.
Asystenci należący do II grupy mogli byc wyznaczani na I oraz II ligę.
W II lidze był wymóg przynajmniej jednego asystenta II grupy, zaś drugim asystentem mógł byc sędzia z okręgu bez statusu asystenta.
Z uwagi na zbyt dużą liczbę asystentów (szczególnie w II grupie) sędziowie główni Ekstraklasy oraz I ligi mieli obowiązek zgłosic (do 22 czerwca 2012) kandydatów na asystentów z którymi będą jeździc.
Sędziowie Ekstraklasy zgłaszali 3 kandydatów, zaś sędziowie I ligi 2 kandydatów na asystentów.
Na zawody Ekstraklasy będą mogli jeździc jedynie asystenci z I grupy.
Na zawody I ligi będą mogli jeździc jedynie asystenci z I oraz z II grupy.
Na zawody II ligi będą mogli jeździc asystenci z II grupy oraz sędziowie z okręgu (nie będzie już obowiązku co najmniej jednego asystenta z II grupy).
Marcin Szrek zgłosił dwóch kandydatów na asystentów: Maksyma Stelmaszczyka i Tomasza Żołądka.
sobota, 23 czerwca 2012
O obserwatorach słów kilka
Ktoś w ostatnich komentarzach wspomniał o obserwatorach.
Stąd też parę słów o nich.
Pisałem już kiedyś, jaka posucha jest wśród naszych obserwatorów.
Tylko dwóch w 2 lidze i dosłownie kilku w 3 lidze.
Jeśli chodzi o ich wiedzę merytoryczną sami wiecie jak jest i na palcach jednej ręki można policzyc tych którzy znają się na tym o czym mówią, potrafią omówic odpowiednio zawody itd.

Na zdjęciu obserwator (tu akurat z Małopolskiego ZPN p. Nizio, więc nie o nim ten artykuł)
Ktoś napisał że również powinni uczestniczyc w szkoleniach - oczywiście że tak!
Ja poszedłbym jeszcze dalej - uważam że każdorazowo powinny byc ogłaszane do naszej (sędziów) wiadomości, wyniki jakie uzyskują obserwatorzy podczas egzaminów teoretycznych.
Dlaczego ma to byc tajne? Dlaczego mamy nie wiedziec jaką to olbrzymią wiedzą dysponują nasi obserwatorzy?
Poza tym, skoro już uporaliśmy się (mam nadzieję) z poprawnością przeprowadzenia egzaminów teoretycznych i biegowych - również podczas egzaminów obserwatorów powinna byc taka sama dyscyplina. Dlaczego?
Ano np dlatego, żeby nie było więcej sytuacje gdy obserwator mówi sędziemu o tym że dobrze że jako asystent pokazał rzut karny bo główny był zasłonięty, ale przecież zgodnie z przepisami nie miał takiego prawa... I dlatego, by sędziowie nie byli zmuszeni do oglądania jego zakłopotania gdy przekazali mu że asystenci mają takie prawo od ....prawie dziesięciu lat!!!
Po co nam dobrzy wujkowie, którzy każdemu stawiają 8,4? To równie dobrze można nie wysyłac obserwatora na mecz i wstawic sędziemu taką właśnie notę.
Znany jest też jeden z obserwatorów (ponoc przymierzany na 3 ligę od nowego sezonu), który sposób pracy sędziego omawia w mniej niż minutę!!! No po prostu rewelacja - ale z drugiej strony wychodzi pewnie z słusznego założenia że lepiej nie mówic nic i niech wszyscy sądzą że jest się głupcem, niż odezwac się i rozwiac wszelkie co do tego wątpliwości....
Kolejna rzecz to jawnośc not jakie otrzymujemy. A w zasadzie brak tej jawności.
Komu to przeszkadza, by wszyscy znali notę jaką obserwator postawił danemu sędziemu?
Może czasem oni się najzwyczajniej w świecie wstydzą tego co robią?
Gdybyśmy znali te noty wszyscy nie dochodziłoby do takich patologicznych sytuacji, które miały miejsce jeszcze w kilku ostatnich sezonach (z tego co wiem to w tym już nie), że kilku sędziów pomimo tego że noty były tajne znali oceny wszystkich swoich rywali i dzięki temu wiedzieli jakiej noty potrzebują np w ostatniej kolejce żeby wyprzedzic kogoś innego. Aż mnie kusi żeby podac dwa nazwiska sędziów, którzy korzystali z tych przywilejów oraz osoby która im te noty przekazywała...
Ale po co skoro i tak większośc z nas już od dawna dokładnie wie o kogo chodzi....
Tak jak pisałem teraz tej sprawy nie ma, bo wszystkie noty przychodzą bezpośrednio do Jarka Łapki, a akurat on jest gwarantem uczciwości jeśli chodzi o tego typu rzeczy!
Odnośnie jawności not - u góry znajdziecie ankietę na ten temat.
Stąd też parę słów o nich.
Pisałem już kiedyś, jaka posucha jest wśród naszych obserwatorów.
Tylko dwóch w 2 lidze i dosłownie kilku w 3 lidze.
Jeśli chodzi o ich wiedzę merytoryczną sami wiecie jak jest i na palcach jednej ręki można policzyc tych którzy znają się na tym o czym mówią, potrafią omówic odpowiednio zawody itd.
Na zdjęciu obserwator (tu akurat z Małopolskiego ZPN p. Nizio, więc nie o nim ten artykuł)
Ktoś napisał że również powinni uczestniczyc w szkoleniach - oczywiście że tak!
Ja poszedłbym jeszcze dalej - uważam że każdorazowo powinny byc ogłaszane do naszej (sędziów) wiadomości, wyniki jakie uzyskują obserwatorzy podczas egzaminów teoretycznych.
Dlaczego ma to byc tajne? Dlaczego mamy nie wiedziec jaką to olbrzymią wiedzą dysponują nasi obserwatorzy?
Poza tym, skoro już uporaliśmy się (mam nadzieję) z poprawnością przeprowadzenia egzaminów teoretycznych i biegowych - również podczas egzaminów obserwatorów powinna byc taka sama dyscyplina. Dlaczego?
Ano np dlatego, żeby nie było więcej sytuacje gdy obserwator mówi sędziemu o tym że dobrze że jako asystent pokazał rzut karny bo główny był zasłonięty, ale przecież zgodnie z przepisami nie miał takiego prawa... I dlatego, by sędziowie nie byli zmuszeni do oglądania jego zakłopotania gdy przekazali mu że asystenci mają takie prawo od ....prawie dziesięciu lat!!!
Po co nam dobrzy wujkowie, którzy każdemu stawiają 8,4? To równie dobrze można nie wysyłac obserwatora na mecz i wstawic sędziemu taką właśnie notę.
Znany jest też jeden z obserwatorów (ponoc przymierzany na 3 ligę od nowego sezonu), który sposób pracy sędziego omawia w mniej niż minutę!!! No po prostu rewelacja - ale z drugiej strony wychodzi pewnie z słusznego założenia że lepiej nie mówic nic i niech wszyscy sądzą że jest się głupcem, niż odezwac się i rozwiac wszelkie co do tego wątpliwości....
Kolejna rzecz to jawnośc not jakie otrzymujemy. A w zasadzie brak tej jawności.
Komu to przeszkadza, by wszyscy znali notę jaką obserwator postawił danemu sędziemu?
Może czasem oni się najzwyczajniej w świecie wstydzą tego co robią?
Gdybyśmy znali te noty wszyscy nie dochodziłoby do takich patologicznych sytuacji, które miały miejsce jeszcze w kilku ostatnich sezonach (z tego co wiem to w tym już nie), że kilku sędziów pomimo tego że noty były tajne znali oceny wszystkich swoich rywali i dzięki temu wiedzieli jakiej noty potrzebują np w ostatniej kolejce żeby wyprzedzic kogoś innego. Aż mnie kusi żeby podac dwa nazwiska sędziów, którzy korzystali z tych przywilejów oraz osoby która im te noty przekazywała...
Ale po co skoro i tak większośc z nas już od dawna dokładnie wie o kogo chodzi....
Tak jak pisałem teraz tej sprawy nie ma, bo wszystkie noty przychodzą bezpośrednio do Jarka Łapki, a akurat on jest gwarantem uczciwości jeśli chodzi o tego typu rzeczy!
Odnośnie jawności not - u góry znajdziecie ankietę na ten temat.
czwartek, 21 czerwca 2012
Dużo nie znaczy lepiej
Ostatnio wywiązała się dyskusja dotycząca obsad w okręgu sędziów od 3 ligi wzwyż.
Tak naprawdę jeśli się temu przyjrzymy wychodzi na to że w okręgu dostają oni bardzo małą liczbę zawodów jako sędziowie główni.
Dzieje się tak z prostej przyczyny - w każdej lidze od 4 do klasy B jest za dużo sędziów.
W takiej np 4 lidze przecież w zupełności wystarczyłoby 16 sędziów głównych których uzupełnialiby sędziowie z wyższych lig.
I działałoby to w dół - sędziowie główni 4 ligi sędziowaliby więcej meczów w Okręgówce jako główni itd.
Tylko już widzę głosy oburzenia w przypadku gdyby ktoś musiał spaśc do niższej ligi...
Ale wg mnie jest to nieuniknione - po co utrzymujemy na siłę sędziów w danej lidze?
Przecież od dawien dawna nie było normalnych spadków z lig. Zawsze praktycznie spadali ci, którzy kończyli z sędziowaniem bądź byli kontuzjowani...
Uważam również, że awanse raz na rundę powinny zdarzac się sporadycznie - tylko dla utalentowanych sędziów, objętych systemem mentorskim. Ale nie dla wszystkich, jeśli ktoś jest w grupie mentorskiej ale słabo sędziuje, czego dowodem są jego noty od obserwatorów to w żadnym razie nie powinien byc traktowany wyjątkowo.
Również samo spełnienie wszystkich warunków (biegi, testy, kadra) w przypadku słabej postawy na boisku nie powinno dawac awansu. Potrzeba jest tutaj odrobina samokrytyki sędziego, dla którego mijający sezon nie był zbyt udany (niestety wiem że wielu się "napina" na awans z powodu tego że jego zdecydowanie lepiej prezentujący się na boisku konkurenci nie spełniają jakiegoś tam warunku potrzebnego do awansu).
Dlatego moim zdaniem - nie utrzymujmy w ligach ludzi na siłę i również nie awansujmy ich na siłę do wyższych lig!
Tak naprawdę jeśli się temu przyjrzymy wychodzi na to że w okręgu dostają oni bardzo małą liczbę zawodów jako sędziowie główni.
Dzieje się tak z prostej przyczyny - w każdej lidze od 4 do klasy B jest za dużo sędziów.
W takiej np 4 lidze przecież w zupełności wystarczyłoby 16 sędziów głównych których uzupełnialiby sędziowie z wyższych lig.
I działałoby to w dół - sędziowie główni 4 ligi sędziowaliby więcej meczów w Okręgówce jako główni itd.
Tylko już widzę głosy oburzenia w przypadku gdyby ktoś musiał spaśc do niższej ligi...
Ale wg mnie jest to nieuniknione - po co utrzymujemy na siłę sędziów w danej lidze?
Przecież od dawien dawna nie było normalnych spadków z lig. Zawsze praktycznie spadali ci, którzy kończyli z sędziowaniem bądź byli kontuzjowani...
Uważam również, że awanse raz na rundę powinny zdarzac się sporadycznie - tylko dla utalentowanych sędziów, objętych systemem mentorskim. Ale nie dla wszystkich, jeśli ktoś jest w grupie mentorskiej ale słabo sędziuje, czego dowodem są jego noty od obserwatorów to w żadnym razie nie powinien byc traktowany wyjątkowo.
Również samo spełnienie wszystkich warunków (biegi, testy, kadra) w przypadku słabej postawy na boisku nie powinno dawac awansu. Potrzeba jest tutaj odrobina samokrytyki sędziego, dla którego mijający sezon nie był zbyt udany (niestety wiem że wielu się "napina" na awans z powodu tego że jego zdecydowanie lepiej prezentujący się na boisku konkurenci nie spełniają jakiegoś tam warunku potrzebnego do awansu).
Dlatego moim zdaniem - nie utrzymujmy w ligach ludzi na siłę i również nie awansujmy ich na siłę do wyższych lig!
poniedziałek, 18 czerwca 2012
Egzaminy głównych - czyli co już wiemy o awansach i spadkach* aktualizacja
Podsumowując wyniki ostatnich egzaminów sędziów głównych oraz egzaminów zimowych sporo już wiemy.
Zatem - zgodnie z Zasadami Spadku i Awansu poznaliśmy pierwszych spadkowiczów (są to osoby, które w obu tych egzaminach nie zaliczyły testu pisemnego w pierwszym terminie).
Są nimi:
Z klasy Okręgowej:
- Piotr Kozera (Starachowice) - 19 pkt oraz 21,5 pkt w zimie
- Rafał Rękawik (Starachowice)- 22 pkt oraz 23 pkt w zimie
Z klasy A:
- Tomasz Zdyb (Ostrowiec) - 14 pkt oraz 14,5 pkt w zimie (!)
Z klasy B:
- Mariusz Buglewski (Sandomierz) - 19 pkt oraz 19,5 pkt w zimie.
Jeśli chodzi o awanse: do wyższych lig mogą awansowac jedynie członkowie kadry, którzy zdali oba egzaminy w pierwszym terminie.
W IV lidze zatem awans uzyska ktoś z grupy:
Karol Kierzkowski
Jacek Kubicki
Mateusz Łosiak
Kamil Podyma
Maciej Smolanko
Kamil Tracz
Krzysztof Żeber (awansował z Okręgówki w zimie).
Wypadł z tej grupy Michał Molenda, który nie zaliczył testu sprawnościowego (kontuzja).
JEŚLI MIELI ZGODĘ NA ZALICZANIE EGZAMINU W DRUGIM TERMINIE I WTEDY ZDADZĄ TEN EGZAMIN TO RÓWNIEŻ POD UWAGĘ JEŚLI CHODZI O AWANS BĘDĄ MOGLI BYC BRANI:
Przemysław Sypuła
Piotr Kosiela
W Okręgówce - Krzysztof Dywan i Kamil Przyłucki, którzy nie zaliczyli egzaminu teoretycznego w zimie.
Awans mogą jedynie uzyskac sędziowie z Systemu Mentorskiego, którzy zostali awansowani w zimie z klasy A:
- Tomasz Żołądek
- Damian Niebudek
W klasie A:
- Kamil Adamski (awans z B klasy w zimie)
- Szymon Zioło (awans z B klasy w zimie)
- Anna Adamska (awans z B klasy w zimie)
- Mateusz Kowalicki
- Tomasz Olszak
Szansę na awans stracił nie zaliczając testu Piotr Suska.
W klasie B:
- Przemysław Białacki (awans z B klasy w zimie)
- Dominik Skórski
- Wojciech Błach
- Bartłomiej Gradzik (awans z B klasy w zimie) - obecnie jest poza kadrą
Z powodu nie zaliczenia teorii podczas jednego z egzaminów o awansie mogą zapomniec: Dominik Wrona, Konrad Rączka, Michał Kubicki, Kamil Białogoński
Zatem - zgodnie z Zasadami Spadku i Awansu poznaliśmy pierwszych spadkowiczów (są to osoby, które w obu tych egzaminach nie zaliczyły testu pisemnego w pierwszym terminie).
Są nimi:
Z klasy Okręgowej:
- Piotr Kozera (Starachowice) - 19 pkt oraz 21,5 pkt w zimie
- Rafał Rękawik (Starachowice)- 22 pkt oraz 23 pkt w zimie
Z klasy A:
- Tomasz Zdyb (Ostrowiec) - 14 pkt oraz 14,5 pkt w zimie (!)
Z klasy B:
- Mariusz Buglewski (Sandomierz) - 19 pkt oraz 19,5 pkt w zimie.
Jeśli chodzi o awanse: do wyższych lig mogą awansowac jedynie członkowie kadry, którzy zdali oba egzaminy w pierwszym terminie.
W IV lidze zatem awans uzyska ktoś z grupy:
Karol Kierzkowski
Jacek Kubicki
Mateusz Łosiak
Kamil Podyma
Maciej Smolanko
Kamil Tracz
Krzysztof Żeber (awansował z Okręgówki w zimie).
Wypadł z tej grupy Michał Molenda, który nie zaliczył testu sprawnościowego (kontuzja).
JEŚLI MIELI ZGODĘ NA ZALICZANIE EGZAMINU W DRUGIM TERMINIE I WTEDY ZDADZĄ TEN EGZAMIN TO RÓWNIEŻ POD UWAGĘ JEŚLI CHODZI O AWANS BĘDĄ MOGLI BYC BRANI:
Przemysław Sypuła
Piotr Kosiela
W Okręgówce - Krzysztof Dywan i Kamil Przyłucki, którzy nie zaliczyli egzaminu teoretycznego w zimie.
Awans mogą jedynie uzyskac sędziowie z Systemu Mentorskiego, którzy zostali awansowani w zimie z klasy A:
- Tomasz Żołądek
- Damian Niebudek
W klasie A:
- Kamil Adamski (awans z B klasy w zimie)
- Szymon Zioło (awans z B klasy w zimie)
- Anna Adamska (awans z B klasy w zimie)
- Mateusz Kowalicki
- Tomasz Olszak
Szansę na awans stracił nie zaliczając testu Piotr Suska.
W klasie B:
- Przemysław Białacki (awans z B klasy w zimie)
- Dominik Skórski
- Wojciech Błach
- Bartłomiej Gradzik (awans z B klasy w zimie) - obecnie jest poza kadrą
Z powodu nie zaliczenia teorii podczas jednego z egzaminów o awansie mogą zapomniec: Dominik Wrona, Konrad Rączka, Michał Kubicki, Kamil Białogoński
sobota, 16 czerwca 2012
Egzaminy sędziów głównych w okręgu
Dziś odbyły się egzaminy dla sędziów głównych w okręgu.
Do testu pisemnego oraz biegowego przystąpili sędziowie IV ligi, Okręgówki, Klasy A i B.
Przed egzaminami Marek Śliwa odebrał pamiątkowy grawerton od Zarządu KS z okazji awansu do 2 ligi.
Odbyło się również głosowanie dotyczące zmiany stawki KFD z obecnej na 10 PLN od każdego sędziego i obserwatora.
Za zmianą głosowało 74 sędziów, 1 przeciw zaś 3 wstrzymało się od głosu. Zatem należy się spodziewac że podczas jutrzejszego egzaminu dla sędziów pozostałych - swoim głosowaniem dopełnią oni formalości i składka KFD w obecnej formie odejdzie do lamusa.
Następnie odbył się test pisemny. Pierwszy raz został położony tak duży nacisk na prawidłowośc przeprowadzenia tego egzaminu w historii. Nikt nie może powiedziec że ktoś od kogoś ściągnął.
Sędziowie pisali bez najmniejszego szmeru na sali - chyba wreszcie w tym względzie zapanuje u nas normalnośc.
W każdej lidze tzw "kadra sędziów", która jest uprawniona do awansu do wyższej ligi pisała inny test niż sędziowie nie będący członkami kadry.
Poniżej nieoficjalne wyniki testu pisemnego.
Przypomnę, że na zaliczenie w 4 lidze i Okręgówce było 24/30pkt, zaś w klasie A i B 21/30pkt.
Jednak każdy walczył o jak najlepszy wynik ponad zaliczenie z uwagi na konkursowy charakter tego egzaminu, gdzie każde nawet 0,5 pkt może zadecydowac o awansie bądź spadku sędziego.
IV LIGA
kadra:
Karol Kierzkowski - 29
Jacek Kubicki - 30
Mateusz Łosiak - 28,5
Michał Molenda - 29,5
Kamil Pastuszka - 26
Kamil Podyma - 27,5
Maciej Smolanko - 27
Kamil Tracz - 30
Krzysztof Żeber - 28
pozostali:
Zbigniew Górnicki - 22,5 - niezaliczony
Michał Jagieła - 27
Artur Janaszek - 25,5
Tomasz Kondrak - 21 - niezaliczony
Jakub Pieron - 27,5
Sławomir Skalski - 20,5 - niezaliczony
Marcin Sprzęczka - 20 - niezaliczony
OKRĘGÓWKA
kadra:
Krzysztof Dywan - 26
Damian Niebudek - 24,5
Kamil Przyłucki - 28
Tomasz Żołądek 30
pozostali:
Rafał Borek - 25
Dariusz Frydryk - 28,5
Piotr Kozera - 19 - niezaliczony
Dominik Kustra - 22 - niezaliczony
Tomasz Kwapisz - 25,5
Rafał Rękawik - 22 - niezaliczony
Rafał Sokołowski - 20 - niezaliczony
Maksym Stelmaszczyk - 28
Piotr Szynal - 20 - niezaliczony
Sylwester Świątkiewicz - 25
KLASA A
kadra:
Anna Adamska - 25
Kamil Adamski - 26
Mateusz Kowalicki - 25
Piotr Suska - 16 - niezaliczony
Szymon Zioło - 25
pozostali:
Jarosław Barański - 27
Szczepan Ciach - 23
Dariusz Duda - 21
Piotr Dudek - 13,5 - niezaliczony
Robert Frączkiewicz - 23,5
Tomasz Gospodarczyk - 26,5
Sylwester Góźdź - 19 - niezaliczony
Mariusz Jakubowski - 24,5
Krzysztof Łodej - 24
Marcin Michalski - 21,5
Dariusz Muchacki - 24
Jacek Przybycień - 20 - niezaliczony
Tomasz Zdyb - 14 - niezaliczony
KLASA B
kadra:
Przemysław Białacki - 22,5
Kamil Białogoński - 25,5
Wojciech Błach - 27,5
Bartłomiej Gradzik - 27,5
Michał Kubicki - 17,5 - niezaliczony
Konrad Rączka - 17 - niezaliczony
Dominik Skórski - 27
Dominik Wrona - 15 - niezaliczony
pozostali:
Mariusz Buglewski - 19,5 - niezaliczony
Roman Cena - 27
Paweł Gach - 20,5 - niezaliczony
Michał Gajda - 21,5
Paweł Łukasik - 18,5 - niezaliczony
Michał Prokop - 18,5 - niezaliczony
Norbert Strabanik - 22
Marcin Zagraj - 25
Podczas egzaminów biegowych oprócz kilku sędziów - wszyscy zaliczyli więc tutaj wyników nie będę pisał. Wspomnę tylko że biegu interwałowego nie zaliczył Michał Molenda (jeszcze przed jego rozpoczęciem zgłaszał problemy z kręgosłupem), zaś podczas biegu krótkiego kontuzji doznał Zbigniew Górnicki.
Do testu pisemnego oraz biegowego przystąpili sędziowie IV ligi, Okręgówki, Klasy A i B.
Przed egzaminami Marek Śliwa odebrał pamiątkowy grawerton od Zarządu KS z okazji awansu do 2 ligi.
Odbyło się również głosowanie dotyczące zmiany stawki KFD z obecnej na 10 PLN od każdego sędziego i obserwatora.
Za zmianą głosowało 74 sędziów, 1 przeciw zaś 3 wstrzymało się od głosu. Zatem należy się spodziewac że podczas jutrzejszego egzaminu dla sędziów pozostałych - swoim głosowaniem dopełnią oni formalości i składka KFD w obecnej formie odejdzie do lamusa.
Następnie odbył się test pisemny. Pierwszy raz został położony tak duży nacisk na prawidłowośc przeprowadzenia tego egzaminu w historii. Nikt nie może powiedziec że ktoś od kogoś ściągnął.
Sędziowie pisali bez najmniejszego szmeru na sali - chyba wreszcie w tym względzie zapanuje u nas normalnośc.
W każdej lidze tzw "kadra sędziów", która jest uprawniona do awansu do wyższej ligi pisała inny test niż sędziowie nie będący członkami kadry.
Poniżej nieoficjalne wyniki testu pisemnego.
Przypomnę, że na zaliczenie w 4 lidze i Okręgówce było 24/30pkt, zaś w klasie A i B 21/30pkt.
Jednak każdy walczył o jak najlepszy wynik ponad zaliczenie z uwagi na konkursowy charakter tego egzaminu, gdzie każde nawet 0,5 pkt może zadecydowac o awansie bądź spadku sędziego.
IV LIGA
kadra:
Karol Kierzkowski - 29
Jacek Kubicki - 30
Mateusz Łosiak - 28,5
Michał Molenda - 29,5
Kamil Pastuszka - 26
Kamil Podyma - 27,5
Maciej Smolanko - 27
Kamil Tracz - 30
Krzysztof Żeber - 28
pozostali:
Zbigniew Górnicki - 22,5 - niezaliczony
Michał Jagieła - 27
Artur Janaszek - 25,5
Tomasz Kondrak - 21 - niezaliczony
Jakub Pieron - 27,5
Sławomir Skalski - 20,5 - niezaliczony
Marcin Sprzęczka - 20 - niezaliczony
OKRĘGÓWKA
kadra:
Krzysztof Dywan - 26
Damian Niebudek - 24,5
Kamil Przyłucki - 28
Tomasz Żołądek 30
pozostali:
Rafał Borek - 25
Dariusz Frydryk - 28,5
Piotr Kozera - 19 - niezaliczony
Dominik Kustra - 22 - niezaliczony
Tomasz Kwapisz - 25,5
Rafał Rękawik - 22 - niezaliczony
Rafał Sokołowski - 20 - niezaliczony
Maksym Stelmaszczyk - 28
Piotr Szynal - 20 - niezaliczony
Sylwester Świątkiewicz - 25
KLASA A
kadra:
Anna Adamska - 25
Kamil Adamski - 26
Mateusz Kowalicki - 25
Piotr Suska - 16 - niezaliczony
Szymon Zioło - 25
pozostali:
Jarosław Barański - 27
Szczepan Ciach - 23
Dariusz Duda - 21
Piotr Dudek - 13,5 - niezaliczony
Robert Frączkiewicz - 23,5
Tomasz Gospodarczyk - 26,5
Sylwester Góźdź - 19 - niezaliczony
Mariusz Jakubowski - 24,5
Krzysztof Łodej - 24
Marcin Michalski - 21,5
Dariusz Muchacki - 24
Jacek Przybycień - 20 - niezaliczony
Tomasz Zdyb - 14 - niezaliczony
KLASA B
kadra:
Przemysław Białacki - 22,5
Kamil Białogoński - 25,5
Wojciech Błach - 27,5
Bartłomiej Gradzik - 27,5
Michał Kubicki - 17,5 - niezaliczony
Konrad Rączka - 17 - niezaliczony
Dominik Skórski - 27
Dominik Wrona - 15 - niezaliczony
pozostali:
Mariusz Buglewski - 19,5 - niezaliczony
Roman Cena - 27
Paweł Gach - 20,5 - niezaliczony
Michał Gajda - 21,5
Paweł Łukasik - 18,5 - niezaliczony
Michał Prokop - 18,5 - niezaliczony
Norbert Strabanik - 22
Marcin Zagraj - 25
Podczas egzaminów biegowych oprócz kilku sędziów - wszyscy zaliczyli więc tutaj wyników nie będę pisał. Wspomnę tylko że biegu interwałowego nie zaliczył Michał Molenda (jeszcze przed jego rozpoczęciem zgłaszał problemy z kręgosłupem), zaś podczas biegu krótkiego kontuzji doznał Zbigniew Górnicki.
czwartek, 14 czerwca 2012
Marek Śliwa w 2 lidze!
Na wczorajszym posiedzeniu Zarządu Polskiego Kolegium Sędziów ustalono listy sędziów Ekstraklasy, I ligi i II ligi na sezon 2012/2013.
Marek Śliwa awansował do 2 ligi wraz z ośmioma innymi sędziami z Polski.
Wielkie brawa dla Marka, który na pewno zasłużył na ten awans i życzę mu aby w nadchodzącym sezonie notował na tym szczeblu same sukcesy.
Niestety 13 czerwca nie okazał się szczęśliwy dla Marcina Szreka, któremu nie udało się kolejny już raz awansowac do Ekstraklasy.
Do Ekstraklasy awansowali: Tomasz Wajda (Żywiec), Krzysztof Jakubik (Siedlce), Bartosz Frankowski (Toruń) oraz Jarosław Rynkiewicz (Szczecin).
Z I ligi spadli: Artur Radziszewski (Warszawa), Rafał Rokosz (Katowice), Jacek Zygmunt (Jarosław), Wojciech Krztoń (Olsztyn), Marek Opaliński (Legnica), Erwin Paterek (Świdnik).
Do I ligi awans uzyskali: Artur Ciecierski (Nowy Dwór Mazowiecki), Rafał Greń (Rzeszów), Łukasz Szczech (Białystok), Sebastian Tarnowski (Wrocław), Artur Aluszyk (Szczecin), Dawid Bukowczan (Żywiec).
Marek Śliwa awansował do 2 ligi wraz z ośmioma innymi sędziami z Polski.
Wielkie brawa dla Marka, który na pewno zasłużył na ten awans i życzę mu aby w nadchodzącym sezonie notował na tym szczeblu same sukcesy.
Niestety 13 czerwca nie okazał się szczęśliwy dla Marcina Szreka, któremu nie udało się kolejny już raz awansowac do Ekstraklasy.
Do Ekstraklasy awansowali: Tomasz Wajda (Żywiec), Krzysztof Jakubik (Siedlce), Bartosz Frankowski (Toruń) oraz Jarosław Rynkiewicz (Szczecin).
Z I ligi spadli: Artur Radziszewski (Warszawa), Rafał Rokosz (Katowice), Jacek Zygmunt (Jarosław), Wojciech Krztoń (Olsztyn), Marek Opaliński (Legnica), Erwin Paterek (Świdnik).
Do I ligi awans uzyskali: Artur Ciecierski (Nowy Dwór Mazowiecki), Rafał Greń (Rzeszów), Łukasz Szczech (Białystok), Sebastian Tarnowski (Wrocław), Artur Aluszyk (Szczecin), Dawid Bukowczan (Żywiec).
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Adam Wysocki nowym obserwatorem w II lidze.
Po pozytywnym zaliczeniu egzaminu teoretycznego, w nadchodzącej rundzie jesiennej sezonu 2012/2013 Świętokrzyskie Kolegium Sędziów będzie miało dwóch obserwatorów w II lidze. Będą nimi dotychczasowy obserwator tej klasy Jarosław Łapka oraz nowy Adam Wysocki.
piątek, 1 czerwca 2012
Piotr Rybus żegna się z członkami Sekcji Kielce
Za pośrednictwem Mateusza Kowalskiego - Piotr Rybus skierował pismo do członków Sekcji Kielce.
Poniżej jego treśc:
"Upierałem się aby pozostać w sekcji Kielce dlatego iż jako doświadczony sędzia chciałem spłacić swój dług wobec w/w sekcji za rozwój mojej osoby a przede wszystkim moich umiejętności i możliwości sędziowskich jakich nabyłem dzięki sędziowaniu z sędziami wyższych Lig i lepszymi ode mnie, przekazując swoją wiedzę i doświadczenie młodszym sędzią. Decyzję o zmianie sekcji terenowej chciałem podjąć po zakończeniu rozgrywek ligowych sezonu 2011/2012. W związku z nieustającymi oszczerstwami, kłamstwami i ciągłym szykanowaniem mojej osoby doszedłem do wniosku że dług swój spłaciłem z nawiązką. W związku z powyższym zwróciłem się z prośbą do Przewodniczącego Pana Tomasza Domaradzkiego o przeniesienie mnie do innej sekcji terenowej. Dziękuję wszystkim mi przychylnym i nie tylko, za współpracę. Życzę szczęścia w życiu prywatnym i samych awansów w dalszym kontynuowaniu przygody bądź kariery sędziowskiej."
Poniżej jego treśc:
"Upierałem się aby pozostać w sekcji Kielce dlatego iż jako doświadczony sędzia chciałem spłacić swój dług wobec w/w sekcji za rozwój mojej osoby a przede wszystkim moich umiejętności i możliwości sędziowskich jakich nabyłem dzięki sędziowaniu z sędziami wyższych Lig i lepszymi ode mnie, przekazując swoją wiedzę i doświadczenie młodszym sędzią. Decyzję o zmianie sekcji terenowej chciałem podjąć po zakończeniu rozgrywek ligowych sezonu 2011/2012. W związku z nieustającymi oszczerstwami, kłamstwami i ciągłym szykanowaniem mojej osoby doszedłem do wniosku że dług swój spłaciłem z nawiązką. W związku z powyższym zwróciłem się z prośbą do Przewodniczącego Pana Tomasza Domaradzkiego o przeniesienie mnie do innej sekcji terenowej. Dziękuję wszystkim mi przychylnym i nie tylko, za współpracę. Życzę szczęścia w życiu prywatnym i samych awansów w dalszym kontynuowaniu przygody bądź kariery sędziowskiej."
środa, 30 maja 2012
Egzamin obserwatorów 2 ligi
W najbliższy weekend w Spale odbędzie się egzamin dla obserwatorów II ligi.
Świętokrzyskie Kolegium Sędziów reprezentowac będzie dotychczasowy obserwator tej klasy - Jarosław Łapka oraz kandydat - Adam Wysocki.
Niestety zaproszenia na egzamin nie dostał Bogdan Bonio, który przez ostatni sezon pełnił funkcję obserwatora w 2 lidze.
Świętokrzyskie Kolegium Sędziów reprezentowac będzie dotychczasowy obserwator tej klasy - Jarosław Łapka oraz kandydat - Adam Wysocki.
Niestety zaproszenia na egzamin nie dostał Bogdan Bonio, który przez ostatni sezon pełnił funkcję obserwatora w 2 lidze.
Piotr Rybus w Sekcji Sandomierz
Piotr Rybus nie jest już członkiem Sekcji Kielce.
Od najbliższej kolejki na mecze będzie wyznaczany jako członek Sekcji Sandomierz.
Życzę Piotrowi powodzenia w nowej Sekcji.
Od najbliższej kolejki na mecze będzie wyznaczany jako członek Sekcji Sandomierz.
Życzę Piotrowi powodzenia w nowej Sekcji.
wtorek, 22 maja 2012
Mateusz Kowalski członkiem Zarządu Kolegium Sędziów!
Na wczorajszym posiedzeniu Zarządu Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej jako nowy członek Zarządu Kolegium Sędziów zatwierdzony został Mateusz Kowalski.
Stało się tak na wniosek Przewodniczącego KS - Tomasza Domaradzkiego.
Wypada powiedziec - nareszcie i zapytac dlaczego tak długo Sekcja Kielce musiała czekac na swojego przedstawiciela w Zarządzie.
Mati - gratulujemy i działaj najlepiej jak potrafisz!
Stało się tak na wniosek Przewodniczącego KS - Tomasza Domaradzkiego.
Wypada powiedziec - nareszcie i zapytac dlaczego tak długo Sekcja Kielce musiała czekac na swojego przedstawiciela w Zarządzie.
Mati - gratulujemy i działaj najlepiej jak potrafisz!
sobota, 19 maja 2012
Porażka ze Starachowicami w rzutach karnych
Porażką 7:8 w rzutach karnych zakończył się wczorajszy mecz pomiędzy Sekcją Kielce a Sekcją Starachowice.
W regulaminowym czasie był remis 3:3.
Mecz został rozegrany w Daleszycach na boisku Spartakusa.
Choc poziom sportowy (zwłaszcza drużyny kieleckiej) pozostawiał wiele do życzenia, to było dużo dobrej zabawy a co równie ważne mecz toczył się w przyjaznej atmosferze o co zadbali swoją znakomitą postawą sędziowie Paweł Toboła (prezes Spartakusa) i Jacek Pawlik (trener Spartakusa). Ich postawę docenił będący na meczu obserwator Jarosław Łapka, który wystawił im notę marzeń 8,6!
Niektórzy nawet twierdzili że Jacek Pawlik jest lepszym sędzią niż trenerem :)
Na uwagę zasługują trzy bramki zdobyte przez dziewiętnastoletniego Janka Szymańskiego z ekipy Starachowic, który później pomylił się w serii rzutów karnych.
Janek to brat byłego naszego znakomitego sędziego Grzegorza Szymańskiego - Grzesiu, pozdrawiamy - zaś obecnie oprócz tego że zaczyna sędziowac to cały czas gra w 3 lidze w Juvencie Starachowice.
Po meczu przy wspólnym piwku i grillu nastąpiła tzw. integracja, której skutki zapewne niektórzy odczuwac będą jeszcze do dziś.
Jeśli ktoś myślał że to był już koniec rozgrywek sportowych tego dnia, był w błędzie, bowiem zupełnie spontanicznie na sali gimnastycznej odbył się miniturniej koszykówki, konkurs rzutów karnych, konkurs podbijania piłki, pojedynek bokserski (nie doszukiwac się sensacji, bo nie chodzi o jakąś bójkę) i oczywiście nie zabrakło siłowania się na rękę.
Podczas tych zmagań odkrył w sobie ukryty talent z dzieciństwa Jacek Pawlik, który wcielił się w konferansjera.
Natomiast wszystkim starał się umilic czas DJ Misiek.
Było fanie, śmiesznie i sympatycznie - tak właśnie powinno byc.
Mati - dobra organizacja.
Na koniec Rafał Rzeszutek zaprosił naszą ekipę na mecz rewanżowy, który ma odbyc się pod koniec sierpnia w Brodach. Zatem pozostaje nam trzymac za słowo wspomnianego Rzeszutka i Przemka Sypułę, który zapowiedział pomoc w zorganizowaniu noclegu w domkach nad jeziorem Brodach!
W regulaminowym czasie był remis 3:3.
Mecz został rozegrany w Daleszycach na boisku Spartakusa.
Choc poziom sportowy (zwłaszcza drużyny kieleckiej) pozostawiał wiele do życzenia, to było dużo dobrej zabawy a co równie ważne mecz toczył się w przyjaznej atmosferze o co zadbali swoją znakomitą postawą sędziowie Paweł Toboła (prezes Spartakusa) i Jacek Pawlik (trener Spartakusa). Ich postawę docenił będący na meczu obserwator Jarosław Łapka, który wystawił im notę marzeń 8,6!
Niektórzy nawet twierdzili że Jacek Pawlik jest lepszym sędzią niż trenerem :)
Na uwagę zasługują trzy bramki zdobyte przez dziewiętnastoletniego Janka Szymańskiego z ekipy Starachowic, który później pomylił się w serii rzutów karnych.
Janek to brat byłego naszego znakomitego sędziego Grzegorza Szymańskiego - Grzesiu, pozdrawiamy - zaś obecnie oprócz tego że zaczyna sędziowac to cały czas gra w 3 lidze w Juvencie Starachowice.
Po meczu przy wspólnym piwku i grillu nastąpiła tzw. integracja, której skutki zapewne niektórzy odczuwac będą jeszcze do dziś.
Jeśli ktoś myślał że to był już koniec rozgrywek sportowych tego dnia, był w błędzie, bowiem zupełnie spontanicznie na sali gimnastycznej odbył się miniturniej koszykówki, konkurs rzutów karnych, konkurs podbijania piłki, pojedynek bokserski (nie doszukiwac się sensacji, bo nie chodzi o jakąś bójkę) i oczywiście nie zabrakło siłowania się na rękę.
Podczas tych zmagań odkrył w sobie ukryty talent z dzieciństwa Jacek Pawlik, który wcielił się w konferansjera.
Natomiast wszystkim starał się umilic czas DJ Misiek.
Było fanie, śmiesznie i sympatycznie - tak właśnie powinno byc.
Mati - dobra organizacja.
Na koniec Rafał Rzeszutek zaprosił naszą ekipę na mecz rewanżowy, który ma odbyc się pod koniec sierpnia w Brodach. Zatem pozostaje nam trzymac za słowo wspomnianego Rzeszutka i Przemka Sypułę, który zapowiedział pomoc w zorganizowaniu noclegu w domkach nad jeziorem Brodach!
Daleszyce, 18.05.2012r. godz. 17:30, grano 2x35 minut
Sekcja Kielce - Sekcja Starachowice 3:3 (1:0), karne 7:8
Sekcja Kielce - Sekcja Starachowice 3:3 (1:0), karne 7:8
1:0 Damian Gawęcki 4`, 1:1 Jan Szymański 36`, 2:1 Filip Robak 42`, 2:2 Jan Szymański 50`, 3:2 Karol Kierzkowski 61`, 3:3 Jan Szymański 67`
Rzuty karne Sekcja Kielce:
wykorzystali: Piotr Szynal, Filip Robak, Marek Śliwa, Damian Gawęcki, Tomasz Kondrak, Karol Kierzkowski, Michał Molenda
zmarnowali: Marcin Szrek (obroniony), Andrzej Śliwa (obok bramki), Rafał Kowalski (obroniony), Mateusz Kowalski (obok bramki)
wykorzystali: Piotr Szynal, Filip Robak, Marek Śliwa, Damian Gawęcki, Tomasz Kondrak, Karol Kierzkowski, Michał Molenda
zmarnowali: Marcin Szrek (obroniony), Andrzej Śliwa (obok bramki), Rafał Kowalski (obroniony), Mateusz Kowalski (obok bramki)
Sekcja Kielce: Jakub Waśko - Rafał Kowalski, Marek Śliwa, Mateusz Kowalski, Damian Gawęcki - Michał Molenda, Andrzej Śliwa, Filip Robak, Tomasz Kondrak - Marcin Szrek, Tomasz Żołądek oraz Piotr Szynal, Tomasz Olszak, Mateusz Podedworny, Karol Kierzkowski
Niestety ale nie znam wszystkich zawodników ekipy ze Starachowic, więc proszę o skład w komentarzach.
piątek, 18 maja 2012
Dlaczego gubimy dobrych ludzi...?
Tak się ostatnio zastanawiałem dlaczego tak dużo byłych sędziów i obserwatorów nie działa już czynnie w naszej organizacji.
Dlaczego nie chcą jej pomóc?
Przecież można to porównac z wychowaniem dziecka - najpierw to rodzice się nim opiekują, dbają i chuchają, uczą. Później w miarę gdy dziecko dorasta i staje się samodzielne samo zaczyna dbac o rodziców i im pomaga, jak również przekazuje wiedzę młodszemu rodzeństwu czy też swojemu dziecku.
Nie chcę tu pisac o tym, że mają obowiązek, ale powinni pomóc środowisku w którym przecież spędzili odpowiednio kilkanaście a nawet i kilkadziesiąt lat.
Wiem, że najłatwiej jest odwrócic się na pięcie, gdy dzieje się coś nie po naszej myśli i powiedziec że "mam to w dupie", ale czy nie jest to trochę nie fair wobec osób które zostały w organizacji i chcą coś zrobic dla niej dobrego...
Uważam, że nasz Świętokrzyski ZPN nie może sobie pozwolic na to by gubic tak doświadczonych byłych sedziów i obserwatorów jak Paweł Borusiński, Krzysztof Trzepałko, Zbigniew Zapała.
W przypadku Pawła Borusińskiego, który był bardzo dobrym sędzią i miał wszelkie zadatki na bardzo dobrego obserwatora, który mógłby przekazac wiele cennych uwag młodym sędziom zadecydował chyba jakaś różnica zdań z Tomaszem Domaradzkim (jeśli się mylę to przepraszam Paweł), co uważam za bardzo błahy powód do takiego drastycznego kroku jakim była czasowa ryzygnacja z funkcji obserwatora.
Nie wiem do końca co sprawiło, że obserwatorami nie chcieli już byc Krzysztof Trzepałko i Zbigniew Zapała, którzy o sędziowaniu więdzą tak dużo że mogliby napisac książkę.
Sądzę, że również mało zostało zrobione, by w organizacji zatrzymac byłych sędziów, którzy przestali biegac już po murawie z gwizdkiem i uczynic ich obserwatorami.
Tomasz Biskup, Adrian Koper, Paweł Pańtak przecież bez problemu mogliby byc obserwatorami w 3 lidze.
W 4 lidze spokojnie funkcję obserwatora mogliby pełnic Jakub Smolanko, Marek Budziosz, Piotr Bryła, Szymon Woźniczka, Sebastian Pańczyk.
Może w ich przypadku poskutkowałaby rozmowa z kimś z Zarządu, kto byłby w stanie namówic ich do współpracy i niejako pomógłby podjąc decyzję by zostali obserwatorami?
A później narzekamy na to że w 3 lidze my jako ŚZPN mamy 5 obserwatorów a Małopolski ZPN ma 12.
Osobną kwestią jest to, że nikt z naszego środowiska nie kwapił się do objęcia funkcji prezesa Świętokrzyskich sędziów.
Byłoby dobrze dla nas wszystkich gdyby ktoś z trójki Andrzej Kobierski, Krzystof Rym czy Jarosław Łapka byli prezesem.
Andrzej Kobierski na razie nie jest nawet obserwatorem w okręgu ze względu na problemy zdrowotne (życzę szybkiego powrotu do zdrowia), Krzysztof Rym również nie kwapi się do ponownego objęcia tego stanowiska, a szkoda bo obaj są przecież bardzo znani w Polsce i na pewno nie są to ludzie anonimowi którzy sporo mogliby zrobic gdyby tylko pozwolił im na to czas.
Najbardziej niedoceniany z tej trójki jest Jarosław Łapka - nasz drugoligowy obserwator, który będąc w obecnym Zarządzie KS pokazał się z jak najlepszej strony poprzez swoją mrówczą wręcz pracę i zaangażowanie. Jest zawsze merytorycznie przygotowany, dba o przestrzeganie wszystkich regulaminów oraz Zasad Spadku i Awansu. Ma sporo rewolucyjnych pomysłów, które nie wszystkim się podobają (tak naprawdę tym w których to bezpośrednio uderza). Co również jest warte podkreślenia jego omówienie zawodów jest na bardzo wysokim poziomie (co potwierdzają drugoligowi sędziowie których obserwuje).
Tylko gdyby wszyscy członkowie Zarządu starali się tak bardzo i chieli dac tyle od siebie co Łapka i prezes Domaradzki....
Dlatego apeluję w tym miejscu do wszystkich tych którzy stoją obecnie z boku oraz do członków Zarządu - wracajcie do organizacji, Zarząd niech wyciągnie do Was rękę i działajmy wszyscy razem!
Dlaczego nie chcą jej pomóc?
Przecież można to porównac z wychowaniem dziecka - najpierw to rodzice się nim opiekują, dbają i chuchają, uczą. Później w miarę gdy dziecko dorasta i staje się samodzielne samo zaczyna dbac o rodziców i im pomaga, jak również przekazuje wiedzę młodszemu rodzeństwu czy też swojemu dziecku.
Nie chcę tu pisac o tym, że mają obowiązek, ale powinni pomóc środowisku w którym przecież spędzili odpowiednio kilkanaście a nawet i kilkadziesiąt lat.
Wiem, że najłatwiej jest odwrócic się na pięcie, gdy dzieje się coś nie po naszej myśli i powiedziec że "mam to w dupie", ale czy nie jest to trochę nie fair wobec osób które zostały w organizacji i chcą coś zrobic dla niej dobrego...
Uważam, że nasz Świętokrzyski ZPN nie może sobie pozwolic na to by gubic tak doświadczonych byłych sedziów i obserwatorów jak Paweł Borusiński, Krzysztof Trzepałko, Zbigniew Zapała.
W przypadku Pawła Borusińskiego, który był bardzo dobrym sędzią i miał wszelkie zadatki na bardzo dobrego obserwatora, który mógłby przekazac wiele cennych uwag młodym sędziom zadecydował chyba jakaś różnica zdań z Tomaszem Domaradzkim (jeśli się mylę to przepraszam Paweł), co uważam za bardzo błahy powód do takiego drastycznego kroku jakim była czasowa ryzygnacja z funkcji obserwatora.
Nie wiem do końca co sprawiło, że obserwatorami nie chcieli już byc Krzysztof Trzepałko i Zbigniew Zapała, którzy o sędziowaniu więdzą tak dużo że mogliby napisac książkę.
Sądzę, że również mało zostało zrobione, by w organizacji zatrzymac byłych sędziów, którzy przestali biegac już po murawie z gwizdkiem i uczynic ich obserwatorami.
Tomasz Biskup, Adrian Koper, Paweł Pańtak przecież bez problemu mogliby byc obserwatorami w 3 lidze.
W 4 lidze spokojnie funkcję obserwatora mogliby pełnic Jakub Smolanko, Marek Budziosz, Piotr Bryła, Szymon Woźniczka, Sebastian Pańczyk.
Może w ich przypadku poskutkowałaby rozmowa z kimś z Zarządu, kto byłby w stanie namówic ich do współpracy i niejako pomógłby podjąc decyzję by zostali obserwatorami?
A później narzekamy na to że w 3 lidze my jako ŚZPN mamy 5 obserwatorów a Małopolski ZPN ma 12.
Osobną kwestią jest to, że nikt z naszego środowiska nie kwapił się do objęcia funkcji prezesa Świętokrzyskich sędziów.
Byłoby dobrze dla nas wszystkich gdyby ktoś z trójki Andrzej Kobierski, Krzystof Rym czy Jarosław Łapka byli prezesem.
Andrzej Kobierski na razie nie jest nawet obserwatorem w okręgu ze względu na problemy zdrowotne (życzę szybkiego powrotu do zdrowia), Krzysztof Rym również nie kwapi się do ponownego objęcia tego stanowiska, a szkoda bo obaj są przecież bardzo znani w Polsce i na pewno nie są to ludzie anonimowi którzy sporo mogliby zrobic gdyby tylko pozwolił im na to czas.
Najbardziej niedoceniany z tej trójki jest Jarosław Łapka - nasz drugoligowy obserwator, który będąc w obecnym Zarządzie KS pokazał się z jak najlepszej strony poprzez swoją mrówczą wręcz pracę i zaangażowanie. Jest zawsze merytorycznie przygotowany, dba o przestrzeganie wszystkich regulaminów oraz Zasad Spadku i Awansu. Ma sporo rewolucyjnych pomysłów, które nie wszystkim się podobają (tak naprawdę tym w których to bezpośrednio uderza). Co również jest warte podkreślenia jego omówienie zawodów jest na bardzo wysokim poziomie (co potwierdzają drugoligowi sędziowie których obserwuje).
Tylko gdyby wszyscy członkowie Zarządu starali się tak bardzo i chieli dac tyle od siebie co Łapka i prezes Domaradzki....
Dlatego apeluję w tym miejscu do wszystkich tych którzy stoją obecnie z boku oraz do członków Zarządu - wracajcie do organizacji, Zarząd niech wyciągnie do Was rękę i działajmy wszyscy razem!
środa, 16 maja 2012
Wniosek o zmianę Sekcji dla Piotra Rybusa
Wczoraj kierownik Sekcji Kielce rozesłał drogą mailową do członków Sekcji Kielce poniższe pismo, które skierował do Zarządu kolegium Sędziów:
Zwracam się z wnioskiem o oddelegowanie sędziego, Piotra Rybusa do właściwej
względem zameldowania / zamieszkania Sekcji Terenowej.
5ędzia Piotr Rybus nie jest zameldowany na obszarze podlegajqcym pod Sekcję Kielce, a mimo
to figuruje jako jej członek. Nie wykazuje przy tym inicjatywy, aby się z Sekcjq Kielce oraz Sędziami
Sekcji Kielce utożsamiać.
Ponadto sędzia Piotr Rybus:
- jako sędzia trzecioligowy, dobiera sobie asystentów z innych Sekcji (Sekcja Kielce liczy 105 sędziów
uprawnionych do sędziowonia... czyżby decydowało miejsce zamieszkania?)
- jako sędzia na szczeblu okręgu, jeździ na mecze również z sędziami z innych Sekcji,
- nie uczestniczy w szkoleniach i zebraniach Sekcji Kielce
Sędziowie Sekcji Kielce zgłaszajq również niedogodności logistyczne związane z wyjazdami na
mecze z Rybusem. Bardzo często zdarza się, że nie jest to wspólny wyjazd no mecz całego zespołu
sędziowskiego. Oprócz zwiększonych kosztów dojazdu dla wszystkich, takie rozwiązanie praktycznie
uniemożliwia dyskusję przedmeczową i analizę pomeczową zespołu sędziowskiego. Niestety nie widać
żadnych korzyści wynikających z takiego stanu rzeczy.
Mając na uwadze powyższe proszę o jednoznaczne stanowisko w tej sprawie.
Z poważaniem
Kierownik Sekcji Kielce Ks ŚzPN
Mateusz Kowalski
Zgadzam się w pełni z powyższym. Zresztą nie tylko ja, ponieważ na ostatnim zebraniu Sekcji Kielce była poruszana ta sprawa i w zasadzie wszyscy z grupy ok. 75 osób mieli podobne zdanie na ten temat.
Tu nie chodzi o to, że ktoś Piotrka Rybusa nie lubi ale tylko i wyłącznie o fakt, że w żaden sposób nie jest on związany z naszą Sekcją. Przede wszystkim zaś jeśli chodzi o zamieszkanie a to jest przecież decydujący czynnik, bowiem Sekcje Terenowe skupiają sędziów zamieszkałych w danym, konkretnym miejscu. W przypadku Rybusa powinna to byc zatem Sekcja Ostrowiec Św.
Przypomnę, że Piotr Rybus znalazł się w Sekcji Kielce kilka lat temu - wtedy to przeniósł się właśnie z Ostrowca do Kielc, ponieważ w Kiecach pracował i mieszkał. Od jakiegoś roku już tak nie jest więc naturalne jest, że powinien byc w innej niż kielecka Sekcji Terenowej.
Szczerze powiem, że dziwię się jego uporowi w zmianie Sekcji. przecież dla niego też będą z tego tytułu korzyści - będzie zawsze delegowany z sędziami ze swojej okolicy i tym samym nie będzie zmuszony samemu dojeżdżac na mecze...
Zwracam się z wnioskiem o oddelegowanie sędziego, Piotra Rybusa do właściwej
względem zameldowania / zamieszkania Sekcji Terenowej.
5ędzia Piotr Rybus nie jest zameldowany na obszarze podlegajqcym pod Sekcję Kielce, a mimo
to figuruje jako jej członek. Nie wykazuje przy tym inicjatywy, aby się z Sekcjq Kielce oraz Sędziami
Sekcji Kielce utożsamiać.
Ponadto sędzia Piotr Rybus:
- jako sędzia trzecioligowy, dobiera sobie asystentów z innych Sekcji (Sekcja Kielce liczy 105 sędziów
uprawnionych do sędziowonia... czyżby decydowało miejsce zamieszkania?)
- jako sędzia na szczeblu okręgu, jeździ na mecze również z sędziami z innych Sekcji,
- nie uczestniczy w szkoleniach i zebraniach Sekcji Kielce
Sędziowie Sekcji Kielce zgłaszajq również niedogodności logistyczne związane z wyjazdami na
mecze z Rybusem. Bardzo często zdarza się, że nie jest to wspólny wyjazd no mecz całego zespołu
sędziowskiego. Oprócz zwiększonych kosztów dojazdu dla wszystkich, takie rozwiązanie praktycznie
uniemożliwia dyskusję przedmeczową i analizę pomeczową zespołu sędziowskiego. Niestety nie widać
żadnych korzyści wynikających z takiego stanu rzeczy.
Mając na uwadze powyższe proszę o jednoznaczne stanowisko w tej sprawie.
Z poważaniem
Kierownik Sekcji Kielce Ks ŚzPN
Mateusz Kowalski
Zgadzam się w pełni z powyższym. Zresztą nie tylko ja, ponieważ na ostatnim zebraniu Sekcji Kielce była poruszana ta sprawa i w zasadzie wszyscy z grupy ok. 75 osób mieli podobne zdanie na ten temat.
Tu nie chodzi o to, że ktoś Piotrka Rybusa nie lubi ale tylko i wyłącznie o fakt, że w żaden sposób nie jest on związany z naszą Sekcją. Przede wszystkim zaś jeśli chodzi o zamieszkanie a to jest przecież decydujący czynnik, bowiem Sekcje Terenowe skupiają sędziów zamieszkałych w danym, konkretnym miejscu. W przypadku Rybusa powinna to byc zatem Sekcja Ostrowiec Św.
Przypomnę, że Piotr Rybus znalazł się w Sekcji Kielce kilka lat temu - wtedy to przeniósł się właśnie z Ostrowca do Kielc, ponieważ w Kiecach pracował i mieszkał. Od jakiegoś roku już tak nie jest więc naturalne jest, że powinien byc w innej niż kielecka Sekcji Terenowej.
Szczerze powiem, że dziwię się jego uporowi w zmianie Sekcji. przecież dla niego też będą z tego tytułu korzyści - będzie zawsze delegowany z sędziami ze swojej okolicy i tym samym nie będzie zmuszony samemu dojeżdżac na mecze...
wtorek, 15 maja 2012
Mecz ze Starachowicami
W najbliższy piątek 18 maja w Daleszycach odbędzie się mecz pomiędzy Sekcją Kielce a Sekcją Starachowice.
Początek meczu o 17:30.
Powołanie od Mateusza Kowalskiego dostali:
Robak Filip
Szrek Marcin
Gawęcki Damian
Kowalski Mateusz
Śliwa Andrzej
Śliwa Marek
Ubożak Szymon
Kondrak Tomasz
Kierzkowski Karol
Molenda Michał
Stelmaszczyk Maksym
Szynal Piotr
Żoładek Tomasz
Olszak Tomasz
Kowalski Rafał
Waśko Jakub
Podedworny Mateusz
Majcher Konrad
Janaszek Artur - Kierownik Drużyny
Początek meczu o 17:30.
Powołanie od Mateusza Kowalskiego dostali:
Robak Filip
Szrek Marcin
Gawęcki Damian
Kowalski Mateusz
Śliwa Andrzej
Śliwa Marek
Ubożak Szymon
Kondrak Tomasz
Kierzkowski Karol
Molenda Michał
Stelmaszczyk Maksym
Szynal Piotr
Żoładek Tomasz
Olszak Tomasz
Kowalski Rafał
Waśko Jakub
Podedworny Mateusz
Majcher Konrad
Janaszek Artur - Kierownik Drużyny
wtorek, 8 maja 2012
Zły czy dobry ten Prezes?
Od jakiegoś czasu w komentarzach na tym blogu pojawiają się krytyczne wypowiedzi dotyczące obecnego Przewodniczącego Kolegium Sędziów ŚZPN - Tomasza Domaradzkiego, dlatego zdecydowałem się że napiszę kilka słów o nim.
Przypomnę, że Prezesem (bo tak zawsze nazywamy Przewodniczącego KS) został mianowany przez Zarząd ŚZPN.
Wcześniej zawsze to sami sędziowie wybierali swojego prezesa podczas głosowania.
Jednak pod koniec 2010 roku po zatrzymaniu ówczesnego prezesa Ryszarda Ł. przez agentów CBA i po tym jak prokuratura postawiła mu zarzuty dotyczące korupcji w piłce Zarząd ŚZPN zmienił zasady wyboru Prezesa sędziów. Od tego momentu Prezesa mianuje Zarząd ŚZPN.
W poszczególnych ZPNach w kraju jest różnie. W niektórych to sami sędziowie wybierają prezesa, są też prezesi nominowani przez Zarządy ZPN.
W każdym razie ŚZPN miał do tego pełne prawo, zwłaszcza że ponoc osoby które mogłyby pełnic tą funkcję z naszego środowiska nie wyrażały na to zgody.
Zatem Zarząd wybrał na to stanowiska Tomka Domaradzkiego, który pełni funkcję wiceprezesa ŚZPN ds finansowo-organizacyjnych.
Był to pierwszy raz, gdy naszym prezesem została osoba, która nigdy z sędziowaniem nie miała nic wspólnego. Zatem początkowo większośc z nas przyjęła to sceptycznie, choc ja sam od samego początku uważałem to za dobre rozwiązanie.
Przypomnę, że funkcję Przewodniczącego Polskiego Kolegium Sędziów również kiedyś pełniła osoba, która nigdy sędzią nie była. Był nim oczywiście trener Andrzej Strejlau. Zarówno Strejlau jak i Domaradzki zostali Prezesami w momencie gdy w organizacji sędziowskiej (odpowiednio na szczeblu ogólnopolskim jak i naszym lokalnym) działo się bardzo źle i potrzebny był ktoś ze świeżym podejściem, kto doprowadzi do normalności.
Zastanawiam się kto z nas gdyby znalazł się w sytuacji Domaradzkiego podjąłby się tego zadania. Komu by się chciało...
Mnie na pewno nie.
To tak jakby ktoś z nas nagle miałby zostac dajmy na to szefem trenerów, miałby zając się ich szkoleniem, organizowaniem kursokonferencji oraz miałby za zadanie integrację ich skłóconego środowiska. I oczywiście miałby to robic za darmo...
Dlatego doceńmy to, że facet poświęca nam swój prywatny czas - przyjeżdża na Zarządy, jest na plenarkach, jeździ na Halowe Mistrzostwa Polski Sędziów, jeżdzi na spotkania z Prezesami czy egzaminy naszych sędziów na Centrali. A przecież w tym czasie mógłby leżec sobie do góry brzuchem, oglądac telewizję, czy też zając się swoją rodziną...
Oprócz tego że się zgodził na coś co nie wiąże się z żadnym splendorem a tylko rozmaitymi kłopotami to jeszcze chce to robic najlepiej jak potrafi.
Nie jest typem gościa który pozjadał wszystkie rozumy i zawsze wie najlepiej co zrobic. Ale jak czegoś nie wie to sprawdzi jak funkcjonuje to chocby w innych Kolegiach Sędziów czy też poradzi się kogoś.
Oczywiśce można mu zarzucac brak odpowiedniej wiedzy merytorycznej i cały czas popenia jakieś tam drobne błędy ale z każdym miesiącem wie więcej na temat właściwego funkcjonowania Kolegium Sędziów.
Możemy mu zawdzięczac, że doprowadził wreszcie do normalności podczas egzaminów biegowych. Nie ma już oszustw i patrzenia przez palce na niektórych. Mam nadzieję, że teraz podobnie będzie podczas egzaminów pisemnych, bo jak wszyscy wiemy przy obniżonym limicie w teście sprawnościwym dla większości nie jest on już problemem. Zatem test pisemny powinien weryfikowac sędziów przy awansach. Więc na prawidłowośc jego przeprowadzenia należy położyc szczególny nacisk.
Dlatego dziwię się głosom krytykującym Domaradzkiego.
Panowie - przypomijmy sobie jak to było jeszcze nie tak dawno.
Przypomnijmy sobie jak musieliśmy się wstydzic za naszego Prezesa (!) podczas Mistrzostw Polski Sędziów, gdy o mało nie zwymitował na stół podczas oficjalnej kolacji wszystkich drużyn.
przypomnijmy sobie jak biegał w samych majtkach po korytarzu na tych samych Mistrzostwach śpiewając "jebac pezetpeen".
Przypomnijmy sobie jak często gdy dzwoniąc do niego nawet w godzianach porannych po drugiej stronie słyszeliśmy bełkot.
Przypomnijmy sobie promowanie nie najlepszych ale ludzi po układzie od niego.
Więc - czy ktoś z nas chciałby powrotu tamtych czasów...?
Ktoś powie że Domaradzki nie może pomagac sędziom na Centarli.
A poprzedni Prezes pomagał? Miał jakikolwiek wpływ na obserwatorów w Polsce?
Wystarczy wspomniec o spadku Szymka Ubożaka, Macieja Mądzika z 2 ligi, braku awansu Ubożaka itd.
Na Centarli to sędziowie w przypadku naszego ZPNu to niestety zawsze muszą liczyc tylko na siebie....
Dlatego panowie i panie - doceńmy Tomka Domaradzkiego. Bądźmy mu wdzięczni za to co już zrobił i pomagajmy mu w tym co jest jeszcze do zrobienia.
Mam nadzieję i bardzo mu w tym kibicuję, że uda mu się dostac do nowego Zarządu ŚZPN, bo w pełni na to zasługuje, a poza tym dla nas bardzo dobrze będzie miec w tym Zarządzie człowieka, który poznał już nasze problemy i na którego pomoc będziemy mogli liczyc.
Przypomnę, że Prezesem (bo tak zawsze nazywamy Przewodniczącego KS) został mianowany przez Zarząd ŚZPN.
Wcześniej zawsze to sami sędziowie wybierali swojego prezesa podczas głosowania.
Jednak pod koniec 2010 roku po zatrzymaniu ówczesnego prezesa Ryszarda Ł. przez agentów CBA i po tym jak prokuratura postawiła mu zarzuty dotyczące korupcji w piłce Zarząd ŚZPN zmienił zasady wyboru Prezesa sędziów. Od tego momentu Prezesa mianuje Zarząd ŚZPN.
W poszczególnych ZPNach w kraju jest różnie. W niektórych to sami sędziowie wybierają prezesa, są też prezesi nominowani przez Zarządy ZPN.
W każdym razie ŚZPN miał do tego pełne prawo, zwłaszcza że ponoc osoby które mogłyby pełnic tą funkcję z naszego środowiska nie wyrażały na to zgody.
Zatem Zarząd wybrał na to stanowiska Tomka Domaradzkiego, który pełni funkcję wiceprezesa ŚZPN ds finansowo-organizacyjnych.
Był to pierwszy raz, gdy naszym prezesem została osoba, która nigdy z sędziowaniem nie miała nic wspólnego. Zatem początkowo większośc z nas przyjęła to sceptycznie, choc ja sam od samego początku uważałem to za dobre rozwiązanie.
Przypomnę, że funkcję Przewodniczącego Polskiego Kolegium Sędziów również kiedyś pełniła osoba, która nigdy sędzią nie była. Był nim oczywiście trener Andrzej Strejlau. Zarówno Strejlau jak i Domaradzki zostali Prezesami w momencie gdy w organizacji sędziowskiej (odpowiednio na szczeblu ogólnopolskim jak i naszym lokalnym) działo się bardzo źle i potrzebny był ktoś ze świeżym podejściem, kto doprowadzi do normalności.
Zastanawiam się kto z nas gdyby znalazł się w sytuacji Domaradzkiego podjąłby się tego zadania. Komu by się chciało...
Mnie na pewno nie.
To tak jakby ktoś z nas nagle miałby zostac dajmy na to szefem trenerów, miałby zając się ich szkoleniem, organizowaniem kursokonferencji oraz miałby za zadanie integrację ich skłóconego środowiska. I oczywiście miałby to robic za darmo...
Dlatego doceńmy to, że facet poświęca nam swój prywatny czas - przyjeżdża na Zarządy, jest na plenarkach, jeździ na Halowe Mistrzostwa Polski Sędziów, jeżdzi na spotkania z Prezesami czy egzaminy naszych sędziów na Centrali. A przecież w tym czasie mógłby leżec sobie do góry brzuchem, oglądac telewizję, czy też zając się swoją rodziną...
Oprócz tego że się zgodził na coś co nie wiąże się z żadnym splendorem a tylko rozmaitymi kłopotami to jeszcze chce to robic najlepiej jak potrafi.
Nie jest typem gościa który pozjadał wszystkie rozumy i zawsze wie najlepiej co zrobic. Ale jak czegoś nie wie to sprawdzi jak funkcjonuje to chocby w innych Kolegiach Sędziów czy też poradzi się kogoś.
Oczywiśce można mu zarzucac brak odpowiedniej wiedzy merytorycznej i cały czas popenia jakieś tam drobne błędy ale z każdym miesiącem wie więcej na temat właściwego funkcjonowania Kolegium Sędziów.
Możemy mu zawdzięczac, że doprowadził wreszcie do normalności podczas egzaminów biegowych. Nie ma już oszustw i patrzenia przez palce na niektórych. Mam nadzieję, że teraz podobnie będzie podczas egzaminów pisemnych, bo jak wszyscy wiemy przy obniżonym limicie w teście sprawnościwym dla większości nie jest on już problemem. Zatem test pisemny powinien weryfikowac sędziów przy awansach. Więc na prawidłowośc jego przeprowadzenia należy położyc szczególny nacisk.
Dlatego dziwię się głosom krytykującym Domaradzkiego.
Panowie - przypomijmy sobie jak to było jeszcze nie tak dawno.
Przypomnijmy sobie jak musieliśmy się wstydzic za naszego Prezesa (!) podczas Mistrzostw Polski Sędziów, gdy o mało nie zwymitował na stół podczas oficjalnej kolacji wszystkich drużyn.
przypomnijmy sobie jak biegał w samych majtkach po korytarzu na tych samych Mistrzostwach śpiewając "jebac pezetpeen".
Przypomnijmy sobie jak często gdy dzwoniąc do niego nawet w godzianach porannych po drugiej stronie słyszeliśmy bełkot.
Przypomnijmy sobie promowanie nie najlepszych ale ludzi po układzie od niego.
Więc - czy ktoś z nas chciałby powrotu tamtych czasów...?
Ktoś powie że Domaradzki nie może pomagac sędziom na Centarli.
A poprzedni Prezes pomagał? Miał jakikolwiek wpływ na obserwatorów w Polsce?
Wystarczy wspomniec o spadku Szymka Ubożaka, Macieja Mądzika z 2 ligi, braku awansu Ubożaka itd.
Na Centarli to sędziowie w przypadku naszego ZPNu to niestety zawsze muszą liczyc tylko na siebie....
Dlatego panowie i panie - doceńmy Tomka Domaradzkiego. Bądźmy mu wdzięczni za to co już zrobił i pomagajmy mu w tym co jest jeszcze do zrobienia.
Mam nadzieję i bardzo mu w tym kibicuję, że uda mu się dostac do nowego Zarządu ŚZPN, bo w pełni na to zasługuje, a poza tym dla nas bardzo dobrze będzie miec w tym Zarządzie człowieka, który poznał już nasze problemy i na którego pomoc będziemy mogli liczyc.
sobota, 5 maja 2012
12 okrążeń Mądzika
Wczoraj na stadionie Budowlanych w Kielcach swój egzamin biegowy zdawał Maciej Mądzik.
Był to jego pierwszy termin i bez najmniejszego problemu przebiegł 12 pełnych okrążeń.
Był to jego pierwszy termin i bez najmniejszego problemu przebiegł 12 pełnych okrążeń.
sobota, 28 kwietnia 2012
Poprawkowy egzamin trzecioligowców
Wczoraj w Kielcach odbył się poprawkowy egzamin teoretyczny dla Rafała Rzeszutka, który nie zdał go w pierwszym terminie oraz dla Macieja Mądzika, który w pierwszym terminie nie mógł w nim uczestniczyc.
Obaj zdali egzamin.
Maciej Mądzik - 29 pkt.
Rafał Rzeszutek - 27 pkt.
Natomiast na piątek 4 maja został wyznaczony egzamin biegowy dla Mądzika oraz dla tych sędziów klas okręgowych dla których będzie to drugi termin.
Obaj zdali egzamin.
Maciej Mądzik - 29 pkt.
Rafał Rzeszutek - 27 pkt.
Natomiast na piątek 4 maja został wyznaczony egzamin biegowy dla Mądzika oraz dla tych sędziów klas okręgowych dla których będzie to drugi termin.
środa, 25 kwietnia 2012
Egzaminy trzecioligowców
W Rzeszowie właśnie zakończyły się egzaminy dla sędziów 3 ligi.
Niestety Rafał Rzeszutek nie zaliczył egzaminu teoretycznego.
Poniżej wyniki z testu teoretycznego. Na zaliczenie tradycyjnie 24 pkt na 30 możliwych.
Przypomnę, że jest to egzamin konkursowy i każde nawet 0,5 pkt może miec olbrzymie znaczenie w końcowej klasyfikacji naszych arbitrów.
Marcin Bąk - 28 pkt.
Damian Gawęcki 25,5 pkt.
Jakub Dobosz 29 pkt.
Mateusz Kowalski 28 pkt.
Piotr Rybus 26 pkt.
Rafał Rzeszutek 22,5 pkt.
Andrzej Śliwa 28 pkt.
Szymon Ubożak 26,5 pkt.
Maciej Mądzik z powodów zawodowych nie był obecny na egzaminie.
Wszyscy przebiegli 12 okrążeń (24 powtórzenia) testu interwałowego.
Niestety Rafał Rzeszutek nie zaliczył egzaminu teoretycznego.
Poniżej wyniki z testu teoretycznego. Na zaliczenie tradycyjnie 24 pkt na 30 możliwych.
Przypomnę, że jest to egzamin konkursowy i każde nawet 0,5 pkt może miec olbrzymie znaczenie w końcowej klasyfikacji naszych arbitrów.
Marcin Bąk - 28 pkt.
Damian Gawęcki 25,5 pkt.
Jakub Dobosz 29 pkt.
Mateusz Kowalski 28 pkt.
Piotr Rybus 26 pkt.
Rafał Rzeszutek 22,5 pkt.
Andrzej Śliwa 28 pkt.
Szymon Ubożak 26,5 pkt.
Maciej Mądzik z powodów zawodowych nie był obecny na egzaminie.
Wszyscy przebiegli 12 okrążeń (24 powtórzenia) testu interwałowego.
Egzaminy dla asystentów
Wczoraj w Płocku odbyły się egzaminy dla asystentów szczebla centralnego II grupy.
Brali w nich udział Tomasz Kondrak, Maksym Stelmaszczyk i Tomasz Żołądek.
Kamil Białogoński na egzamin nie pojechał.
Wszyscy zdali - co niewątpliwie można uznac za sukces biorąc pod uwagę wcześniejsze egzaminy gdzie już tak różowo nie bywało.
Wszyscy zaliczyli egzamin biegowy zaś w teście pisemnym osiągnęli następujące wyniki:
- Tomasz Kodnrak - 27/30 pkt.
- Maksym Stelmaszczyk - 26/30 pkt.
- Tomasz Żołądek 30/30 pkt.
Na uwagę zasługuje maksymalny wynik Tomka Żołądka.
Gratulacje jednak należą się wszystkim i pozostaje nam miec nadzieję, że podczas dzisiejszego egzaminu dla sędziów 3 ligi w Rzeszowie również wszyscy zaliczą.
Dzisiejszy egzamin z pewnością będzie bardzo ważny dla Szymona Ubożaka, który nie zdał egzaminu pisemnego w Spale dla kandydatów do 2 ligi i jeśli znowu by go nie zdał automatycznie musiałby spaśc do 4 ligi.
Podobna sytuacja była rok temu ze Zbyszkiem Górnickim, który również jako kandydat do 2 ligi nie zdał w Spale egzaminu biegowego oraz również nie udało mu się zaliczyc egzaminu biegowego w 3 lidze, który był traktowany dla niego jako drugi (poprawkowy) termin...
Brali w nich udział Tomasz Kondrak, Maksym Stelmaszczyk i Tomasz Żołądek.
Kamil Białogoński na egzamin nie pojechał.
Wszyscy zdali - co niewątpliwie można uznac za sukces biorąc pod uwagę wcześniejsze egzaminy gdzie już tak różowo nie bywało.
Wszyscy zaliczyli egzamin biegowy zaś w teście pisemnym osiągnęli następujące wyniki:
- Tomasz Kodnrak - 27/30 pkt.
- Maksym Stelmaszczyk - 26/30 pkt.
- Tomasz Żołądek 30/30 pkt.
Na uwagę zasługuje maksymalny wynik Tomka Żołądka.
Gratulacje jednak należą się wszystkim i pozostaje nam miec nadzieję, że podczas dzisiejszego egzaminu dla sędziów 3 ligi w Rzeszowie również wszyscy zaliczą.
Dzisiejszy egzamin z pewnością będzie bardzo ważny dla Szymona Ubożaka, który nie zdał egzaminu pisemnego w Spale dla kandydatów do 2 ligi i jeśli znowu by go nie zdał automatycznie musiałby spaśc do 4 ligi.
Podobna sytuacja była rok temu ze Zbyszkiem Górnickim, który również jako kandydat do 2 ligi nie zdał w Spale egzaminu biegowego oraz również nie udało mu się zaliczyc egzaminu biegowego w 3 lidze, który był traktowany dla niego jako drugi (poprawkowy) termin...
niedziela, 22 kwietnia 2012
Tajne łamane przez poufne...
Tajne łamane przez poufne.
To nasza obsada w okręgu.
Naprawdę nie potrafię zrozumiec dlaczego robi się z tego taką tajemnicę.
Dlaczego obsada publikowana jest w internecie na stronie ŚZPN dopiero w piątek po 15...?
Czemu to ma służyc?
Przecież wiadomo, że jeśli z czegoś na siłę robi się tajemnicę tym bardziej zaczyna to ciekawic innych i prowadzi do przeróżnych domysłów (często zupełnie idiotycznych).
Znowu stajemy się niejako pionierami w całym kraju w utajnianiu obsady sędziowskiej.
Gdy wszędzie dzieje się zupełnie na odwrót - u nas robi się z tego megatajemnicę.
Przecież nawet obsada spotkań w Ekstraklasie podawana jest w czwartek...
Osobną rzeczą jest fakt, że bardzo często sędziowie dopiero w piątek dowiadują się gdzie jadą w sobotę i niedzielę.
Nie mogą sobie odpowiednio wcześniej zaplanowac wekendu, bo przecież nagle może się okazac że są wyznaczni do bardzo ważnych zawodów trampkarzy w sobotę....
Znów odwołam się do Szczebla Centralnego czyli od 2 ligi w górę. Tam sędzia o meczu dowiaduje się w poniedziałek rano otrzymując maila.
Czy u nas nie może byc podobnie?
Jaki jest problem by obsadowiec wysłał maila z obsadą do wszystkich w środę zaznaczając że jakieś drobne korekty mogą się pojawic do piątku?
Naprawdę w czasach internetu, telefonów komórkowych wręcz trzeba z tego korzystac i traktowac to jako dobrodziejstwo nie zaś jako przekleństwo.
Ktoś powie, że jesli wcześniej pojawi się obsada w sieci, to działacze będą wydzwaniali żeby danego sędziego zmienic im z meczu. Zawsze tak było ale moim zdaniem nie można sobie na to pozwolic by to kluby decydowały o obsadzie. Kiedyś było tak, że jak taki klub próbował interweniowac, to nie dośc że zmiany nie było, to jeszcze celowo ten sędzia był wyznaczany na kolejny mecz tej drużyny.
A tak jest wymówka - "obsada pojawia się w piątek i jest już za późno na zmiany bo biuro ŚZPN już zamknięte a sędziowie poinformowani".
Tylko że jak ktoś słusznie zauważył, powyższe można porównac do upierdliwego żula, który codziennie spotkany na ulicy naprzykrza nam się żeby dac/pożyczyc mu na piwo. Jeśli chcemy byc w miarę mili to mówimy mu że nie mamy przy sobie pieniędzy co oczywiście spowoduje to, że następnym razem znowu będzie o to prośił. Ale jeśli mamy cojones to mówimy mu żeby spierdalał i więcej nie podchodził do nas bo i tak mu nie damy kasy. I mamy spokój. Na zawsze.
Dlatego uważam, że w przypadku gdyby sprawę postawic jasno i nigdy nie zmieniac obsady sędziowskiej na życzenie działaczy i komunikowac im wprost że nie - bo nie, problem sam rozwiązałby się bardzo szybko....
Tak zupełnie przy okazji przypomniał mi się fajny sposób Maksia Stelmaszczyka na żuli proszących o pieniądze:
Gdy widzi żula idącego w jego kierunku i chcącego coś powiedziec Maksiu uprzedza go i pyta się - "słuchaj możesz pożyc mi 5 złotych?". Żule są tak zaskoczeni że odwracają się na pięcie i szukają innego frajera.
To nasza obsada w okręgu.
Naprawdę nie potrafię zrozumiec dlaczego robi się z tego taką tajemnicę.
Dlaczego obsada publikowana jest w internecie na stronie ŚZPN dopiero w piątek po 15...?
Czemu to ma służyc?
Przecież wiadomo, że jeśli z czegoś na siłę robi się tajemnicę tym bardziej zaczyna to ciekawic innych i prowadzi do przeróżnych domysłów (często zupełnie idiotycznych).
Znowu stajemy się niejako pionierami w całym kraju w utajnianiu obsady sędziowskiej.
Gdy wszędzie dzieje się zupełnie na odwrót - u nas robi się z tego megatajemnicę.
Przecież nawet obsada spotkań w Ekstraklasie podawana jest w czwartek...
Osobną rzeczą jest fakt, że bardzo często sędziowie dopiero w piątek dowiadują się gdzie jadą w sobotę i niedzielę.
Nie mogą sobie odpowiednio wcześniej zaplanowac wekendu, bo przecież nagle może się okazac że są wyznaczni do bardzo ważnych zawodów trampkarzy w sobotę....
Znów odwołam się do Szczebla Centralnego czyli od 2 ligi w górę. Tam sędzia o meczu dowiaduje się w poniedziałek rano otrzymując maila.
Czy u nas nie może byc podobnie?
Jaki jest problem by obsadowiec wysłał maila z obsadą do wszystkich w środę zaznaczając że jakieś drobne korekty mogą się pojawic do piątku?
Naprawdę w czasach internetu, telefonów komórkowych wręcz trzeba z tego korzystac i traktowac to jako dobrodziejstwo nie zaś jako przekleństwo.
Ktoś powie, że jesli wcześniej pojawi się obsada w sieci, to działacze będą wydzwaniali żeby danego sędziego zmienic im z meczu. Zawsze tak było ale moim zdaniem nie można sobie na to pozwolic by to kluby decydowały o obsadzie. Kiedyś było tak, że jak taki klub próbował interweniowac, to nie dośc że zmiany nie było, to jeszcze celowo ten sędzia był wyznaczany na kolejny mecz tej drużyny.
A tak jest wymówka - "obsada pojawia się w piątek i jest już za późno na zmiany bo biuro ŚZPN już zamknięte a sędziowie poinformowani".
Tylko że jak ktoś słusznie zauważył, powyższe można porównac do upierdliwego żula, który codziennie spotkany na ulicy naprzykrza nam się żeby dac/pożyczyc mu na piwo. Jeśli chcemy byc w miarę mili to mówimy mu że nie mamy przy sobie pieniędzy co oczywiście spowoduje to, że następnym razem znowu będzie o to prośił. Ale jeśli mamy cojones to mówimy mu żeby spierdalał i więcej nie podchodził do nas bo i tak mu nie damy kasy. I mamy spokój. Na zawsze.
Dlatego uważam, że w przypadku gdyby sprawę postawic jasno i nigdy nie zmieniac obsady sędziowskiej na życzenie działaczy i komunikowac im wprost że nie - bo nie, problem sam rozwiązałby się bardzo szybko....
Tak zupełnie przy okazji przypomniał mi się fajny sposób Maksia Stelmaszczyka na żuli proszących o pieniądze:
Gdy widzi żula idącego w jego kierunku i chcącego coś powiedziec Maksiu uprzedza go i pyta się - "słuchaj możesz pożyc mi 5 złotych?". Żule są tak zaskoczeni że odwracają się na pięcie i szukają innego frajera.
piątek, 20 kwietnia 2012
Rekordowe szkolenie!
W ostatni wtorek odbyło się pierwsze szkolenie zorganizowane przez nowego kierownika kieleckiej Sekcji- Mateusza Kowalskiego.
Uczestniczyło w nim 75 sędziów co jest swoistym rekordem.
Zapewne przyczyniła się do tego zmiana na późniejszą godzina szkolenia (18:00).
Niestety trzeba będzie poszukac innej sali szkoleniowej, bowiem w obecnej sali konferencyjnej ŚZPN był taki ścisk że ciężko było oddychac....
Uczestniczyło w nim 75 sędziów co jest swoistym rekordem.
Zapewne przyczyniła się do tego zmiana na późniejszą godzina szkolenia (18:00).
Niestety trzeba będzie poszukac innej sali szkoleniowej, bowiem w obecnej sali konferencyjnej ŚZPN był taki ścisk że ciężko było oddychac....
czwartek, 5 kwietnia 2012
sobota, 31 marca 2012
Sensacyjna podwyżka naszych dojazdów!
Oczywiście tytuł tego posta to żart. Tak samo jak żartem należy uznac podwyżkę jaką nam zafundowano wraz z rozpoczęciem nowej rundy.
Wspaniałomyślnie Zarząd ŚZPN uchwalił podniesienie stawki za dojazdy o 5 PLN!
Czyli jeśli przed podwyżką:
- do 10 km ekwiwalent za przejazd wynosił 15 PLN, tak teraz wynosi 20 PLN, podwyżka o 33%
- do 20 km ekwiwalent za przejazd wynosił 25 PLN, tak teraz wynosi 30 PLN, podwyżka o 20%
- do 30 km ekwiwalent za przejazd wynosił 30 PLN, tak teraz wynosi 35 PLN, podwyżka o 17%
- do 40 km ekwiwalent za przejazd wynosił 35 PLN, tak teraz wynosi 40 PLN, podwyżka o 14%
- do 50 km ekwiwalent za przejazd wynosił 40 PLN, tak teraz wynosi 45 PLN, podwyżka o 13%
- do 60 km ekwiwalent za przejazd wynosił 45 PLN, tak teraz wynosi 50 PLN, podwyżka o 11%
- do 70 km ekwiwalent za przejazd wynosił 50 PLN, tak teraz wynosi 55 PLN, podwyżka o 10%
- do 80 km ekwiwalent za przejazd wynosił 55 PLN, tak teraz wynosi 60 PLN, podwyżka o 9%
- do 90 km ekwiwalent za przejazd wynosił 60 PLN, tak teraz wynosi 65 PLN, podwyżka o 8%
- do 100 km ekwiwalent za przejazd wynosił 65 PLN, tak teraz wynosi 70 PLN, podwyżka o 8%
- powyżej 100 km ekwiwalent za przejazd wynosił 75 PLN, tak teraz wynosi 80 PLN, podwyżka o 7%
Bardziej dziwnego przeliczenia chyba się wymyślec już nie da.
Przypomnę, że wcześniej obowiązujące stawki za przejazd zostały uchwalone 23.04.2008r.
Zatem łaskawie doczekaliśmy się podwyżki po 3 latach.
Ale ja osobiście wolałbym aby takiej podwyżki nie było wogóle.
Dlaczego? Ano dlatego, że powiedzmy za rok ktoś kto spróbuje zmienic (podwyższyc) stawki za dojazdy usłyszy penie taką odpowiedź:
"czego wy chcecie skoro na początku 2012 roku uchwaliliśmy dla was (podnieśliśmy) nowe stawki".
Nikt wtedy nie będzie już pamiętał co to była za podwyżka tylko spojrzy na datę.
W kwietniu 2008 roku w momencie podjęcia decyzji o przedostatniej zmianie stawek za przejazd, cena paliwa kształtowała się w granicach 4,25 PLN. Dziś to 5,89 PLN. Zatem paliwo zdrożało o 38 %. Więc chyba logiczne wydawałoby się podniesienie wszystkich stawek o mniej więcej taki poziom.
Wtedy dla przykładu powyżej 100 km byłoby 103 PLN zamiast 80.
I tak właśnie jest w większości ZPN w Polsce. Jak zawsze w roli idiotów występują Świętokrzyscy sędziowie i obserwatorzy.
Dlaczego tak jest - znów pojawi się tajemnicze słowo ale jakże wiele mówiące - WYBORY. Oczywiście te nadchodzące wybory w naszym ZPN....
Sędziowie np ze Śląska, Mazowsza, Wielkopolski, Zachodniopomorscy, Małopolscy czy Łodzcy mają mniej więcej przelicznik 1 PLN za kilometr podobnie jak sędziowie w 3 lidze małopolsko- świętokrzyskiej...
Czyli oni mogą a my jak zawsze musimy....
Ciekai mnie tylko na jakiej podstawie Zarząd ŚZPN podjął taką a nie inną decyzję i czy ktokolwiek z Zarządu Kolegium Sędziów opiniował/sugerował takie właśnie rozwiązanie....
Przypomnę że o sprawie pisałem już wcześniej tutaj
Wspaniałomyślnie Zarząd ŚZPN uchwalił podniesienie stawki za dojazdy o 5 PLN!
Czyli jeśli przed podwyżką:
- do 10 km ekwiwalent za przejazd wynosił 15 PLN, tak teraz wynosi 20 PLN, podwyżka o 33%
- do 20 km ekwiwalent za przejazd wynosił 25 PLN, tak teraz wynosi 30 PLN, podwyżka o 20%
- do 30 km ekwiwalent za przejazd wynosił 30 PLN, tak teraz wynosi 35 PLN, podwyżka o 17%
- do 40 km ekwiwalent za przejazd wynosił 35 PLN, tak teraz wynosi 40 PLN, podwyżka o 14%
- do 50 km ekwiwalent za przejazd wynosił 40 PLN, tak teraz wynosi 45 PLN, podwyżka o 13%
- do 60 km ekwiwalent za przejazd wynosił 45 PLN, tak teraz wynosi 50 PLN, podwyżka o 11%
- do 70 km ekwiwalent za przejazd wynosił 50 PLN, tak teraz wynosi 55 PLN, podwyżka o 10%
- do 80 km ekwiwalent za przejazd wynosił 55 PLN, tak teraz wynosi 60 PLN, podwyżka o 9%
- do 90 km ekwiwalent za przejazd wynosił 60 PLN, tak teraz wynosi 65 PLN, podwyżka o 8%
- do 100 km ekwiwalent za przejazd wynosił 65 PLN, tak teraz wynosi 70 PLN, podwyżka o 8%
- powyżej 100 km ekwiwalent za przejazd wynosił 75 PLN, tak teraz wynosi 80 PLN, podwyżka o 7%
Bardziej dziwnego przeliczenia chyba się wymyślec już nie da.
Przypomnę, że wcześniej obowiązujące stawki za przejazd zostały uchwalone 23.04.2008r.
Zatem łaskawie doczekaliśmy się podwyżki po 3 latach.
Ale ja osobiście wolałbym aby takiej podwyżki nie było wogóle.
Dlaczego? Ano dlatego, że powiedzmy za rok ktoś kto spróbuje zmienic (podwyższyc) stawki za dojazdy usłyszy penie taką odpowiedź:
"czego wy chcecie skoro na początku 2012 roku uchwaliliśmy dla was (podnieśliśmy) nowe stawki".
Nikt wtedy nie będzie już pamiętał co to była za podwyżka tylko spojrzy na datę.
W kwietniu 2008 roku w momencie podjęcia decyzji o przedostatniej zmianie stawek za przejazd, cena paliwa kształtowała się w granicach 4,25 PLN. Dziś to 5,89 PLN. Zatem paliwo zdrożało o 38 %. Więc chyba logiczne wydawałoby się podniesienie wszystkich stawek o mniej więcej taki poziom.
Wtedy dla przykładu powyżej 100 km byłoby 103 PLN zamiast 80.
I tak właśnie jest w większości ZPN w Polsce. Jak zawsze w roli idiotów występują Świętokrzyscy sędziowie i obserwatorzy.
Dlaczego tak jest - znów pojawi się tajemnicze słowo ale jakże wiele mówiące - WYBORY. Oczywiście te nadchodzące wybory w naszym ZPN....
Sędziowie np ze Śląska, Mazowsza, Wielkopolski, Zachodniopomorscy, Małopolscy czy Łodzcy mają mniej więcej przelicznik 1 PLN za kilometr podobnie jak sędziowie w 3 lidze małopolsko- świętokrzyskiej...
Czyli oni mogą a my jak zawsze musimy....
Ciekai mnie tylko na jakiej podstawie Zarząd ŚZPN podjął taką a nie inną decyzję i czy ktokolwiek z Zarządu Kolegium Sędziów opiniował/sugerował takie właśnie rozwiązanie....
Przypomnę że o sprawie pisałem już wcześniej tutaj
piątek, 30 marca 2012
KFD - czyli o co chodzi z naszymi pieniędzmi?
Od jakiegoś już czasu toczy się dyskusja na temat KFD czyli Koleżeńskiego Funduszu Dyspozycyjnego.
Dla mało zorientowanych wyjaśniam:
Jest to fundusz na który składają się wszyscy sędziowie z naszego okręgu. W zależności od klasy raz w roku musimy wpłacic określone pieniądze.
W założeniu (gdy ten fundusz powstawał kilkanaście lat temu) pieniądze miały byc wydawane na bieżącą działalnośc Zarządu Kolegium Sędziów, organizację szkoleń, itp.
Wszystko było fajnie dopóki pieniędzy było mało. Teraz gdy sędziów w naszym województwie przybywa, systematycznie zwiększają się też składki i...
No właśnie nikt nie potrafi powiedziec po co nam te pieniądze. Nikt do końca nie wie, po co zabierane nam jest co roku około 5000 złotych.
Żeby było śmieszniej, nie potrafimy wydac tych pieniędzy na coś sensownego, ponieważ z całym szacunkiem ale za sensowny wydatek nie uznam kupienie dużej ilości emblematów sędziowskich, które do tej pory zalegają w biurze ŚZPNu, dofinansowania do Przepisów Gry czy też kupno obiadów na egzaminy (by później około 70 obiadów się zmarnowało za które i tak trzeba było zapłacic)...
W minionych latach również pieniądze wydawane były na np zapomogi finansowe dla sędziów (!!!!), którzy napisali pismo z taką prośbą czy też np na organizację meczów pomiędzy Sekcjami.
Jednak gdy drużyna Arbitra Kielce zgłosiła się do obecnego Zarządu z prośbą o dofinansowanie wynajęcia boiska na swój mecz pucharowy spotkała się z odmową, bo niby nie była oficjalną drużyną sędziów. To nic że akurat zawodnicy Arbitra wpłacili około 20% wszystkich składek całego funduszu...
Warto jeszcze wspomniec o tym, że nikt nie kwapi się do zbierania samych składek KFD. ostatnio Andrzej Ubożak stwierdził, że on więcej się tym zajmowac nie będzie.
Więc po kiego grzyba nam to KFD?
Nic z niego nie mamy, nikt nie chce tego zbierac, nikt nie wie na co sensownie wydac pieniądze.
Na ostatnim zebraniu Sekcji Kielce ustalono, że kielecka Sekcja jest za likwidacją tego funduszu i zastąpienie obecnych składek, opłatą typu 5-10 PLN od każdego sędziego bez względu na klasę rozgrywkową.
Wtedy zostaną pieniądze na bieżącą działalnośc naszego Zarządu, będzie można kupic wiązankę kwiatów gdy ktoś z naszej organizacji umrze itp.
W zupełności wystarczy!
Po co mamy się składac w większej kwocie by później dofinansowywac nam Przepisy, emblematy czy kupowac obiadki? Przecież lepiej płacic mniej a jak ktoś będzie miał ochotę to sam sobie kupi kotleta po egzaminie. Wyjdzie taniej i lepiej dla wszystkich. No i smaczniej, bo przecież nie każdy tego kotleta musi lubic...
Organizacją naszych egzaminów i płaceniu za nie zgodnie ze Statutem ŚZPN musi się zając ŚZPN a nie Kolegium Sędziów! Tak przecież było zawsze.
A co zrobic z już niemałą sumą pieniędzy jakie są na naszym (ŚZPNu) koncie? Obecnie mamy prawie 12 tysięcy.
Można kupic kamerę, zorganizowac dwudniową (z noclegiem) plenarkę dla sędziów głównych...
Do tego powinny dojśc jeszcze pieniądze które płacili kandydaci na sędziów (nie wiem jaka to była kwota ale chyba coś około 100 PLN).
Mnie osobiście nie przeszkadza to że pieniądze są zdeponowne na koncie ŚZPN a nie Kolegium Sędziów. Również nie wierzę w to, że Tomasz Domaradzki ma coś w tym zakresie do ukrycia. Stwierdzam tylko fakt i co do tego jestem przekonany że Zarząd zupełnie nie ma pomysłu na co wydawac te pieniądze.
Dlatego mam nadzieję, że inne Sekcje pójdą śladem Sekcji Kielce i odwołamy KFD - ten relikt komunizmu w pizdu, ponieważ głupio wydawac pieniądze można tylko te które nie należą do nas...
Najbliższą okazję do uśmiercenia KFD będziemy mieli podczas czerwcowych egzaminów!
Dla mało zorientowanych wyjaśniam:
Jest to fundusz na który składają się wszyscy sędziowie z naszego okręgu. W zależności od klasy raz w roku musimy wpłacic określone pieniądze.
W założeniu (gdy ten fundusz powstawał kilkanaście lat temu) pieniądze miały byc wydawane na bieżącą działalnośc Zarządu Kolegium Sędziów, organizację szkoleń, itp.
Wszystko było fajnie dopóki pieniędzy było mało. Teraz gdy sędziów w naszym województwie przybywa, systematycznie zwiększają się też składki i...
No właśnie nikt nie potrafi powiedziec po co nam te pieniądze. Nikt do końca nie wie, po co zabierane nam jest co roku około 5000 złotych.
Żeby było śmieszniej, nie potrafimy wydac tych pieniędzy na coś sensownego, ponieważ z całym szacunkiem ale za sensowny wydatek nie uznam kupienie dużej ilości emblematów sędziowskich, które do tej pory zalegają w biurze ŚZPNu, dofinansowania do Przepisów Gry czy też kupno obiadów na egzaminy (by później około 70 obiadów się zmarnowało za które i tak trzeba było zapłacic)...
W minionych latach również pieniądze wydawane były na np zapomogi finansowe dla sędziów (!!!!), którzy napisali pismo z taką prośbą czy też np na organizację meczów pomiędzy Sekcjami.
Jednak gdy drużyna Arbitra Kielce zgłosiła się do obecnego Zarządu z prośbą o dofinansowanie wynajęcia boiska na swój mecz pucharowy spotkała się z odmową, bo niby nie była oficjalną drużyną sędziów. To nic że akurat zawodnicy Arbitra wpłacili około 20% wszystkich składek całego funduszu...
Warto jeszcze wspomniec o tym, że nikt nie kwapi się do zbierania samych składek KFD. ostatnio Andrzej Ubożak stwierdził, że on więcej się tym zajmowac nie będzie.
Więc po kiego grzyba nam to KFD?
Nic z niego nie mamy, nikt nie chce tego zbierac, nikt nie wie na co sensownie wydac pieniądze.
Na ostatnim zebraniu Sekcji Kielce ustalono, że kielecka Sekcja jest za likwidacją tego funduszu i zastąpienie obecnych składek, opłatą typu 5-10 PLN od każdego sędziego bez względu na klasę rozgrywkową.
Wtedy zostaną pieniądze na bieżącą działalnośc naszego Zarządu, będzie można kupic wiązankę kwiatów gdy ktoś z naszej organizacji umrze itp.
W zupełności wystarczy!
Po co mamy się składac w większej kwocie by później dofinansowywac nam Przepisy, emblematy czy kupowac obiadki? Przecież lepiej płacic mniej a jak ktoś będzie miał ochotę to sam sobie kupi kotleta po egzaminie. Wyjdzie taniej i lepiej dla wszystkich. No i smaczniej, bo przecież nie każdy tego kotleta musi lubic...
Organizacją naszych egzaminów i płaceniu za nie zgodnie ze Statutem ŚZPN musi się zając ŚZPN a nie Kolegium Sędziów! Tak przecież było zawsze.
A co zrobic z już niemałą sumą pieniędzy jakie są na naszym (ŚZPNu) koncie? Obecnie mamy prawie 12 tysięcy.
Można kupic kamerę, zorganizowac dwudniową (z noclegiem) plenarkę dla sędziów głównych...
Do tego powinny dojśc jeszcze pieniądze które płacili kandydaci na sędziów (nie wiem jaka to była kwota ale chyba coś około 100 PLN).
Mnie osobiście nie przeszkadza to że pieniądze są zdeponowne na koncie ŚZPN a nie Kolegium Sędziów. Również nie wierzę w to, że Tomasz Domaradzki ma coś w tym zakresie do ukrycia. Stwierdzam tylko fakt i co do tego jestem przekonany że Zarząd zupełnie nie ma pomysłu na co wydawac te pieniądze.
Dlatego mam nadzieję, że inne Sekcje pójdą śladem Sekcji Kielce i odwołamy KFD - ten relikt komunizmu w pizdu, ponieważ głupio wydawac pieniądze można tylko te które nie należą do nas...
Najbliższą okazję do uśmiercenia KFD będziemy mieli podczas czerwcowych egzaminów!
czwartek, 29 marca 2012
Bielskie zgrupowanie sędziów z Systemu Mentorskiego zakończone
Wczoraj w godzinach popołudniowych zakończyło się zgrupowanie w Bielsku-Białej dla sędziów z Systemu Mentorskiego.
Trwało 3 dni i wypełnione było szeregiem szkoleń teoretycznych, treningami kondycyjnymi oraz praktycznymi wskazówkami omawianymi na boisku.
Wszyscy sędziowie jak i kadra szkoleniowa podczas zajęc ubrana była w jednolite koszulki polo wraz z logo ŚZPN, PZPN i nadrukiem "System Mentorski Świętokrzyskie Kolegium Sędziów".
Zajęcia rozpoczynały się o 8 rano i kończyły wieczorem.
Podczas wykładów Roberta Małka, Krzysztofa Myrmusa, Marcina Szreka, Mateusza Kowalskiego i Marka Śliwy poruszane były ciekawe tematy poparte przykładami z boiska i materiałami video.
Z kolei o odpowiednią formę fizyczną zadbał Marek Śliwa, podczas treningów na boisku.
Sędziowie pisali również dwa testy z przepisów gry.
Zatem zgrupowanie można uznac za bardzo udane, atmosfera była bardzo dobra.
Trzeba zaznaczyc że bardzo profesjonalnie zachowywał się Michał Molenda, który dbał o punktualnośc wszystkich uczestników dzięki czemu wszystko przebiegało zgodnie z wcześniej przygotowanym programem.
Trwało 3 dni i wypełnione było szeregiem szkoleń teoretycznych, treningami kondycyjnymi oraz praktycznymi wskazówkami omawianymi na boisku.
Wszyscy sędziowie jak i kadra szkoleniowa podczas zajęc ubrana była w jednolite koszulki polo wraz z logo ŚZPN, PZPN i nadrukiem "System Mentorski Świętokrzyskie Kolegium Sędziów".
Zajęcia rozpoczynały się o 8 rano i kończyły wieczorem.
Podczas wykładów Roberta Małka, Krzysztofa Myrmusa, Marcina Szreka, Mateusza Kowalskiego i Marka Śliwy poruszane były ciekawe tematy poparte przykładami z boiska i materiałami video.
Z kolei o odpowiednią formę fizyczną zadbał Marek Śliwa, podczas treningów na boisku.
Sędziowie pisali również dwa testy z przepisów gry.
Zatem zgrupowanie można uznac za bardzo udane, atmosfera była bardzo dobra.
Trzeba zaznaczyc że bardzo profesjonalnie zachowywał się Michał Molenda, który dbał o punktualnośc wszystkich uczestników dzięki czemu wszystko przebiegało zgodnie z wcześniej przygotowanym programem.
poniedziałek, 26 marca 2012
Wywiad z Mateuszem Kowalskim - nowym kierownikiem Sekcji Kielce
Udało Ci się wygrac wybory na kierownika Sekcji Kielce. przedstaw proszę swoją osobę tym którzy Cię nie znają.
- Obecnie jestem sędzią głównym 3 ligi. Przygodę z sędziowaniem zacząłem w 2005 roku. Przez kolejna lata, rok po roku awansowałem własnie do 3 ligi, gdzie sędziuje już 3 rok. W międzyczasie przez 2 lata byłem sędzią asystentem Szczebla Cenralnego. Możliwość sędziowania 1 i 2 ligi z takimi sędziami jak Trofimiec, Szrek i Mądzik była dla mnie dużym wyróznieniem i nagrodą za ciężka pracę. Od 20 marca 2012 jestem Kierownikiem Sekcji Kielce.
Prywatnie jestem doradcą finansowym, prowadzę własną działalność gospodarczą.
Jak ocenisz swojego rywala Marcina Bąka, oraz to co działo się z naszą Sekcją przez ostatni rok gdy kierownikiem był Bogdan Lasota
- Ciesze sie, że moja rywalizacja z Marcinem toczyła się na zdrowych zasadach. Każdy z nas chciał zmian po tym co działo się w ostatnich miesiącach. Jestem przekonany, że gdyby to Marcin wygrał, zmiany w naszej sekcji poszłyby w dobrym kierunku, nasza wizja kierowania Sekcją Kielce jest bardzo podobna.
Co do poprzedniego Kierownika... oceny dokonali wszyscy Ci, którzy przybyli na wybory. Wynik głosowania mówi sam za siebie. Nie chcę tego komentować
Co jest najważnejszą rzeczą która chcesz zmienić w Sekcji Kielce?
- Priorytetem dla mnie jest zjednoczenie całej naszej Sekcji. Życzybym sobie, aby było jak najmniej podziałów wewnątrz naszej organizacji choc wiem, że to nie będzie łatwe. Ponadto zacznę od obsady sędziowskiej, szkoleń sędziów i obserwatorów oraz współpracy z Zarządem Kolegium Sędziów. Chcę również w wiekszym stopniu zadbać o młodych, perspektywicznych sędziów.
Jak zamierzasz zakończyc waśnie pomiędzy członkami Sekcji Kielce?
- Chcę byc kierownikiem wszystkich sędziów naszej Sekcji. Wszystkich będę traktował jednakowo, każdy będzie mógł wyrazić swoją opinię. Uważam, że konstruktywna i szczera dyskusja musi przynieść pozytywne efekty. Jeśli wewnątrz będzie dobra atmosfera na zewnątrz będziemy również lepiej postrzegani. Koniecznie musimy poprawić swój wizerunek i pokazać, że jesteśmy zjednoczeni.
Sekcja Kielce jest największą ze wszystkich Sekcji Terenowych w naszym Okręgu i zapewne spraw będziesz miał sporo. Czy zamierzasz sam się wszystkim zajmowac czy też będziesz chciał dobrac sobie osoby do współpracy?
- Tak jak zapowiadałem przed wyborami, w naszej sekcji jest kilka osób, którzy posiadaja dużą wiedzę i doświadczenie. Myślę, że współpraca z takimi osobami, przy tak liczebnej Sekcji jest zasadna.
Kto z młodych sędziów z naszej Sekcji wg Ciebie ma szansę w najbliższym czasie się wybic w sędziowskiej hierarchii?
- Nazwisk nie wymienię, choć swoich cichych faworytów mam. W tej kwesti bardzo liczę na Marcina Szreka, który jest odpowiedzielny za Program Mentorski w naszym województwie. Mam nadzieję, że jego podopieczni zrobią duże postępy i szybko o nich usłyszymy. Do naszej Sekcji dołączyło ponad 30 kolejnych sędziów, którym musimy się przyjrzeć. Narazie są to sędziowie próbni, ale być może ktoś z nich pozytywnie nas zaskoczy.
Kiedy usłyszymy o pierwszych decyzjach i zmianach nowego Kierownika?
- Jeszcze tego samego dnia, zaraz po wyborach zapadły pierwsze decycje. Wspólnie wybraliśmy naszego przedstawiciela do Komisj Rewizyjnej do spraw KFD. Ustaliliśmy również godziny wiosennych szkoleń na 18.00. Liczę, że zmiana godziny oraz jakość szkoleń przełoży sie na frekfencję. Wynik do poprawy z poprzedniej rundy to zaledwie 29%. Moim zdaniem jest to niedopuszczalne.
Dwa dni później, na mój wniosek, byłem obecny na Zarządzie Kolegium Sędziów ŚZPN. Przedstawiłem tam m.in. swoją propozycję przygotowywania obsady sędziowskiej, na nieco innych zasadach niż dotychczas. Co ważne Zarząd jednogłośnie poparł moją propzycję.
Czego Ci życzyc?
Rosnącej w siłę Sekcji Kielce
- Obecnie jestem sędzią głównym 3 ligi. Przygodę z sędziowaniem zacząłem w 2005 roku. Przez kolejna lata, rok po roku awansowałem własnie do 3 ligi, gdzie sędziuje już 3 rok. W międzyczasie przez 2 lata byłem sędzią asystentem Szczebla Cenralnego. Możliwość sędziowania 1 i 2 ligi z takimi sędziami jak Trofimiec, Szrek i Mądzik była dla mnie dużym wyróznieniem i nagrodą za ciężka pracę. Od 20 marca 2012 jestem Kierownikiem Sekcji Kielce.
Prywatnie jestem doradcą finansowym, prowadzę własną działalność gospodarczą.
Jak ocenisz swojego rywala Marcina Bąka, oraz to co działo się z naszą Sekcją przez ostatni rok gdy kierownikiem był Bogdan Lasota
- Ciesze sie, że moja rywalizacja z Marcinem toczyła się na zdrowych zasadach. Każdy z nas chciał zmian po tym co działo się w ostatnich miesiącach. Jestem przekonany, że gdyby to Marcin wygrał, zmiany w naszej sekcji poszłyby w dobrym kierunku, nasza wizja kierowania Sekcją Kielce jest bardzo podobna.
Co do poprzedniego Kierownika... oceny dokonali wszyscy Ci, którzy przybyli na wybory. Wynik głosowania mówi sam za siebie. Nie chcę tego komentować
Co jest najważnejszą rzeczą która chcesz zmienić w Sekcji Kielce?
- Priorytetem dla mnie jest zjednoczenie całej naszej Sekcji. Życzybym sobie, aby było jak najmniej podziałów wewnątrz naszej organizacji choc wiem, że to nie będzie łatwe. Ponadto zacznę od obsady sędziowskiej, szkoleń sędziów i obserwatorów oraz współpracy z Zarządem Kolegium Sędziów. Chcę również w wiekszym stopniu zadbać o młodych, perspektywicznych sędziów.
Jak zamierzasz zakończyc waśnie pomiędzy członkami Sekcji Kielce?
- Chcę byc kierownikiem wszystkich sędziów naszej Sekcji. Wszystkich będę traktował jednakowo, każdy będzie mógł wyrazić swoją opinię. Uważam, że konstruktywna i szczera dyskusja musi przynieść pozytywne efekty. Jeśli wewnątrz będzie dobra atmosfera na zewnątrz będziemy również lepiej postrzegani. Koniecznie musimy poprawić swój wizerunek i pokazać, że jesteśmy zjednoczeni.
Sekcja Kielce jest największą ze wszystkich Sekcji Terenowych w naszym Okręgu i zapewne spraw będziesz miał sporo. Czy zamierzasz sam się wszystkim zajmowac czy też będziesz chciał dobrac sobie osoby do współpracy?
- Tak jak zapowiadałem przed wyborami, w naszej sekcji jest kilka osób, którzy posiadaja dużą wiedzę i doświadczenie. Myślę, że współpraca z takimi osobami, przy tak liczebnej Sekcji jest zasadna.
Kto z młodych sędziów z naszej Sekcji wg Ciebie ma szansę w najbliższym czasie się wybic w sędziowskiej hierarchii?
- Nazwisk nie wymienię, choć swoich cichych faworytów mam. W tej kwesti bardzo liczę na Marcina Szreka, który jest odpowiedzielny za Program Mentorski w naszym województwie. Mam nadzieję, że jego podopieczni zrobią duże postępy i szybko o nich usłyszymy. Do naszej Sekcji dołączyło ponad 30 kolejnych sędziów, którym musimy się przyjrzeć. Narazie są to sędziowie próbni, ale być może ktoś z nich pozytywnie nas zaskoczy.
Kiedy usłyszymy o pierwszych decyzjach i zmianach nowego Kierownika?
- Jeszcze tego samego dnia, zaraz po wyborach zapadły pierwsze decycje. Wspólnie wybraliśmy naszego przedstawiciela do Komisj Rewizyjnej do spraw KFD. Ustaliliśmy również godziny wiosennych szkoleń na 18.00. Liczę, że zmiana godziny oraz jakość szkoleń przełoży sie na frekfencję. Wynik do poprawy z poprzedniej rundy to zaledwie 29%. Moim zdaniem jest to niedopuszczalne.
Dwa dni później, na mój wniosek, byłem obecny na Zarządzie Kolegium Sędziów ŚZPN. Przedstawiłem tam m.in. swoją propozycję przygotowywania obsady sędziowskiej, na nieco innych zasadach niż dotychczas. Co ważne Zarząd jednogłośnie poparł moją propzycję.
Czego Ci życzyc?
Rosnącej w siłę Sekcji Kielce
piątek, 23 marca 2012
Do cholery czy to nie skończy się nigdy?!?
Już każdy z nas myślał, że skończyło się promowanie sędziego Bogdana Lasoty.
Po tym jak zachował się na egzaminie, po tym jak zachowywał się wcześniej jako kierownik i wreszcie ostatecznie po tym jak został zdymisjonowany z funkcji kierownika.
Nic z tych rzeczy.
O czym mówię?
Wystarczy spojrzec na obsadę następnej kolejki.
Oczywiście znajdziemy tam na lini w Bielinach Bogusia Lasotę.
Od 4 ligi w dół do B klasy Sekcja Kielce dostała 12 meczów. Czyli jak łatwo obliczyc jedzie 36 naszych sędziów.
Na 3 ligę jedzie 12 sędziów.
Zatem 48 kolegów jedzie na zawody.
Ilu nie jedzie w tym czasie? Z sędziami po kursie około 30.
Ciekawe jak się czują z taką myślą, że zamiast nich pojechał na mecz 50 letni pan, który za nic ma sobie wszystkich innych i jak widac może nawet nie zdawac egzaminów i w tym samym czasie sędziowac mecz. Może wszystko - bo na mecz i tak pojedzie...
Po tym jak zachował się na egzaminie, po tym jak zachowywał się wcześniej jako kierownik i wreszcie ostatecznie po tym jak został zdymisjonowany z funkcji kierownika.
Nic z tych rzeczy.
O czym mówię?
Wystarczy spojrzec na obsadę następnej kolejki.
Oczywiście znajdziemy tam na lini w Bielinach Bogusia Lasotę.
Od 4 ligi w dół do B klasy Sekcja Kielce dostała 12 meczów. Czyli jak łatwo obliczyc jedzie 36 naszych sędziów.
Na 3 ligę jedzie 12 sędziów.
Zatem 48 kolegów jedzie na zawody.
Ilu nie jedzie w tym czasie? Z sędziami po kursie około 30.
Ciekawe jak się czują z taką myślą, że zamiast nich pojechał na mecz 50 letni pan, który za nic ma sobie wszystkich innych i jak widac może nawet nie zdawac egzaminów i w tym samym czasie sędziowac mecz. Może wszystko - bo na mecz i tak pojedzie...
czwartek, 22 marca 2012
Awanse po rundzie w okręgu - czyli to idzie młodość!!
Dziś podczas obrad Zarządu Świętokrzyskiego Kolegium Sędziów zadecydowano o awansach do wyższych lig.
Zostali awansowani ci sędziowie, którzy spełnili warunki określone w Zasadach Spadku i Awansu, czyli zaliczyli zarówno egzamin teoretyczny jak i biegowy w pierwszym terminie.
Awansowało sporo młodych sędziów. Warto zwrócić również uwagę na awans Anny Adamskiej do klasy A.
Gwiazdką zostali oznaczeni sędziowie z Systemu Mentorskiego.
Życzę wszystkim samych wysokich not i tyko prawidłowych gwizdków w rundzie wiosennej 2012 roku!
Damian Muchacki (Ostrowiec 23 lata) - awans do 4 ligi
Krzysztof Żeber* (Ostrowiec 27 lat) - awans do 4 ligi
Tomasz Żołądek* (Kielce 25 lat) - awans do klasy Okręgowej
Damian Niebudek* (Kielce 22 lata) - awans do klasy Okręgowej
Kamil Adamski* (Ostrowiec 19 lat) - awans do klasy A
Piotr Suska - (Sandomierz 22 lata)- awans do klasy A
Anna Adamska (Skarżysko 19 lat) - awans do klasy A
Szymon Zioło* (Sandomierz 20 lat) - awans do klasy A
Przemysław Białacki* (Kielce 21 lat) - awans do klasy B
Konrad Rączka (Starachowice 22 lata) - awans do klasy B
Bartłomiej Gradzik (Sandomierz 20 lat) - awans do klasy B
Michał Kubicki (Sandomierz 22 lata) - awans do klasy B
Jednocześnie w pasku po lewej stronie menu znajdziecie aktualne listy sędziów poszczególnych klas rozgrywkowych wraz z podziałem na Sekcje Terenowe.
Zostali awansowani ci sędziowie, którzy spełnili warunki określone w Zasadach Spadku i Awansu, czyli zaliczyli zarówno egzamin teoretyczny jak i biegowy w pierwszym terminie.
Awansowało sporo młodych sędziów. Warto zwrócić również uwagę na awans Anny Adamskiej do klasy A.
Gwiazdką zostali oznaczeni sędziowie z Systemu Mentorskiego.
Życzę wszystkim samych wysokich not i tyko prawidłowych gwizdków w rundzie wiosennej 2012 roku!
Damian Muchacki (Ostrowiec 23 lata) - awans do 4 ligi
Krzysztof Żeber* (Ostrowiec 27 lat) - awans do 4 ligi
Tomasz Żołądek* (Kielce 25 lat) - awans do klasy Okręgowej
Damian Niebudek* (Kielce 22 lata) - awans do klasy Okręgowej
Kamil Adamski* (Ostrowiec 19 lat) - awans do klasy A
Piotr Suska - (Sandomierz 22 lata)- awans do klasy A
Anna Adamska (Skarżysko 19 lat) - awans do klasy A
Szymon Zioło* (Sandomierz 20 lat) - awans do klasy A
Przemysław Białacki* (Kielce 21 lat) - awans do klasy B
Konrad Rączka (Starachowice 22 lata) - awans do klasy B
Bartłomiej Gradzik (Sandomierz 20 lat) - awans do klasy B
Michał Kubicki (Sandomierz 22 lata) - awans do klasy B
Jednocześnie w pasku po lewej stronie menu znajdziecie aktualne listy sędziów poszczególnych klas rozgrywkowych wraz z podziałem na Sekcje Terenowe.
środa, 21 marca 2012
Egzaminy kandydatów do 2 ligi - fatum trwa nadal...
Niestety jakieś niesamowite fatum prześladuje naszych sędziów na egzaminach centralnych.
Podczas dzisiejszych egzaminów kandydatów do drugiej ligi Szymon Ubożak nie zdał testu z przepisów gry.
Napisał na 23,5 pkt...
Marek Śliwa napisał na 28,5 pkt. Przypomnę że był to egzamin konkursowy.
Zatem kolejny już rok przez ten egzamin nie przebrnął jeden z naszych kandydatów i w obecnej rundzie o awans do drugiej ligi będzie sie ubiegał tylko Marek Śliwa.
Z 33 kandydatów 1 nie zaliczył testu biegowego a 5 poleglo na teście pisemnym.
wtorek, 20 marca 2012
Mateusz Kowalski nowym kierownikiem Sekcji Kielce!
Przed chwilą zakończyły się wybory kierownika Sekcji Kielce.
Zanim jednak do nich doszło Przewodniczący Kolegium Sędziów - Tomasz Domaradzki zarządził głosowanie na temat tego czy Bogdana Lasotę odwołac czy nie.
Bardzo dziwiłem się temu, bo przecież nie po to były zbierane podpisy sędziów w sprawie jego odwołania, by później raz jeszcze głosowac nad tym. Nie podejrzewam tu Przewodniczącego o złe intencje czy chęc storpedowania wyboru nowego kierownika. Raczej chciał by wszystko było zgodnie z przepisami i by później nikt tego nie mógł zaskarżyc.
Zatem przystąpiliśmy do głosowania czy odwołac Bogdana Lasotę czy też nie.
Uprawnionych do głosowania było 50 sędziów i obserwatorów.
Zanim jednak doszło do głosowania o głos poprosił sam Bogdan Lasota. Pewnie większośc sędziów przypuszczała, że nie będzie chciał doprowadzic do głosowania tylko by wyjśc w jakiś sposób z twarzą z całej sytuacji sam złoży rezygnację. Nic z tych rzeczy!
Bogdan zaczął sprawdzac podpisy na liście pod którą podpisało się 47 sędziów (Szymon Wożniczka, który złożył swój podpis nie był do tego uprawniony więc przyjmijmy nawet że 46 osób) i wymachując nią przed swoją twarzą podniesionym głosem mówił, że sprawdzi autentycznośc tych podpisów. Straszył, że fałszowanie podpisu jest karalne. Bardzo rozabwiło to większośc obecnych, do tego stopnia, że nawet te osoby które miały jeszcze jakiekolwiek wątpliwości co do jego osoby podjęły ostateczną decyzję przeciwko niemu.
W głosowaniu przygniatająca większośc osób opowiedziała się za zdymisjonowaniem go z tej funkcji:
- za odwołaniem Lasoty opowiedziało się 39 osób
- przeciwko jego odwołaniu opowiedziało się 10 osób
- 1 głos był nieważny.
Następnie zostały zgłoszone dwie kandydatury na nowego kierownika Sekcji Kielce.
Dwaj kandydaci (sędziowie główni 3 ligi) Mateusz Kowalski i Marcin Bąk, najpierw przedstawili swoją wizję tego jak będzie wyglądac nasza Sekcja gdy uda im się wygrac, następnie odpowiadali na pytania.
W głosowaniu na nowego kierownika Sekcji Kielce uprawnionych było 51 osób (dołączył spóźniony Jacek Kubicki).
Mateusz Kowalski uzyskał 27 głosów.
Marcin Bąk 22 głosy.
2głosy były nieważne.
Zatem nowym kierownikiem Sekcji Kielce został wybany Mateusz Kowalski, któremu serdecznie gratuluję!
Warto jeszcze odnotowac to, że obrażony na wszystkich Bogdan Lasota nie uczestniczył w głosowaniu, a same wybory śledził zza przezroczystych drzwi w pokoju obsadowca sędziów.
Było mu wszystko jedno kto zostanie nowym kierownikiem. Dopiero wykazał wyraźne zainteresowanie, po samym wyborze Mateusza Kowalskiego na kierownika, gdy padło stwierdzenie, że wzorem innychy kierowników Sekcji Terenowych też powinien miec możliwośc obsady sędziów asystentów. Wtedy zaczął zabierac głos i się udzialac. Wszyscy chyba wiemy czemu mu na tym zależy....
Bezpośrednio po wyborach w wąskim gronie padły słowa o chęci wzajemnej współpracy obu kandydatów w celu odpowiedniego wsparcia Sekcji Kielce, co należy odczytac jako bardzo dobry prognostyk na przysłośc.
Teraz może by już tylko lepiej. Sekcja Kielce obudziła się ze złego snu, który aż trudno w to uwierzy trwał aż rok!
Zanim jednak do nich doszło Przewodniczący Kolegium Sędziów - Tomasz Domaradzki zarządził głosowanie na temat tego czy Bogdana Lasotę odwołac czy nie.
Bardzo dziwiłem się temu, bo przecież nie po to były zbierane podpisy sędziów w sprawie jego odwołania, by później raz jeszcze głosowac nad tym. Nie podejrzewam tu Przewodniczącego o złe intencje czy chęc storpedowania wyboru nowego kierownika. Raczej chciał by wszystko było zgodnie z przepisami i by później nikt tego nie mógł zaskarżyc.
Zatem przystąpiliśmy do głosowania czy odwołac Bogdana Lasotę czy też nie.
Uprawnionych do głosowania było 50 sędziów i obserwatorów.
Zanim jednak doszło do głosowania o głos poprosił sam Bogdan Lasota. Pewnie większośc sędziów przypuszczała, że nie będzie chciał doprowadzic do głosowania tylko by wyjśc w jakiś sposób z twarzą z całej sytuacji sam złoży rezygnację. Nic z tych rzeczy!
Bogdan zaczął sprawdzac podpisy na liście pod którą podpisało się 47 sędziów (Szymon Wożniczka, który złożył swój podpis nie był do tego uprawniony więc przyjmijmy nawet że 46 osób) i wymachując nią przed swoją twarzą podniesionym głosem mówił, że sprawdzi autentycznośc tych podpisów. Straszył, że fałszowanie podpisu jest karalne. Bardzo rozabwiło to większośc obecnych, do tego stopnia, że nawet te osoby które miały jeszcze jakiekolwiek wątpliwości co do jego osoby podjęły ostateczną decyzję przeciwko niemu.
W głosowaniu przygniatająca większośc osób opowiedziała się za zdymisjonowaniem go z tej funkcji:
- za odwołaniem Lasoty opowiedziało się 39 osób
- przeciwko jego odwołaniu opowiedziało się 10 osób
- 1 głos był nieważny.
Następnie zostały zgłoszone dwie kandydatury na nowego kierownika Sekcji Kielce.
Dwaj kandydaci (sędziowie główni 3 ligi) Mateusz Kowalski i Marcin Bąk, najpierw przedstawili swoją wizję tego jak będzie wyglądac nasza Sekcja gdy uda im się wygrac, następnie odpowiadali na pytania.
W głosowaniu na nowego kierownika Sekcji Kielce uprawnionych było 51 osób (dołączył spóźniony Jacek Kubicki).
Mateusz Kowalski uzyskał 27 głosów.
Marcin Bąk 22 głosy.
2głosy były nieważne.
Zatem nowym kierownikiem Sekcji Kielce został wybany Mateusz Kowalski, któremu serdecznie gratuluję!
Warto jeszcze odnotowac to, że obrażony na wszystkich Bogdan Lasota nie uczestniczył w głosowaniu, a same wybory śledził zza przezroczystych drzwi w pokoju obsadowca sędziów.
Było mu wszystko jedno kto zostanie nowym kierownikiem. Dopiero wykazał wyraźne zainteresowanie, po samym wyborze Mateusza Kowalskiego na kierownika, gdy padło stwierdzenie, że wzorem innychy kierowników Sekcji Terenowych też powinien miec możliwośc obsady sędziów asystentów. Wtedy zaczął zabierac głos i się udzialac. Wszyscy chyba wiemy czemu mu na tym zależy....
Bezpośrednio po wyborach w wąskim gronie padły słowa o chęci wzajemnej współpracy obu kandydatów w celu odpowiedniego wsparcia Sekcji Kielce, co należy odczytac jako bardzo dobry prognostyk na przysłośc.
Teraz może by już tylko lepiej. Sekcja Kielce obudziła się ze złego snu, który aż trudno w to uwierzy trwał aż rok!
poniedziałek, 19 marca 2012
Zmiany w Systemie Mentorskim
Ruszyła nowa runda a wraz z nią System Mentorski w którym zaszły spore zmiany.
Od grudnia funkcję przewodniczącego Zarząd Kolegium Sędziów powierzył Marcinowi Szrekowi, który zastąpił Mariusza Trofimca.
Szrek dobrał sobie do współpracy Mateusza Kowalskiego, który będzie jego zastępcą oraz sekretarzem i Marka Śliwę, który zajmie się przygotowaniem fizycznym uczestników Programu Mentorskiego.
Zmiany personalne są również wśród uczestników tego Programu.
Nie będą już w Systemie Mentorskim:
- Kamil Pastuszka, którego z sędziowania w najbliższej rundzie wykluczyła kontuzja której doznał podczas Halowych Mistrzostw Sędziów województwa
- Jacek Moryto, który dwókrotnie nie stawił się na egzaminie bez podania przyczyny
- Krzysztof Żeber (27 lat), który przekroczył granicę wieku jaka jest dopuszczalna dla uczestnika
- Krzysztof Piekarski (26 lat) z powodu przekroczenia granicy wieku dopuszczalnej dla członka systemu mentorskiego w czerwcu 2012 i małych przez to perspektyw w tym programie (sędzia B klasy)
- Kamil Białogoński z powodu kompromitującego wyniku testu teoretycznego podczas egzaminu w okręgu
W ich miejsce zostali powołani do Systemu Mentorskiego:
- Kamil Adamski (19 lat) Sekcja Ostrowiec
- Szymon Zioło (20 lat) Sekcja Sandomierz
- Przemysław Białacki (21 lat) Sekcja Kielce
Zatem Systemem Mentorskim w nadchodzącej rundzie będą objęci:
1) Damian Gawęcki (25 Lat) Sekcja Kielce
2) Michał Molenda (26 lat) Sekcja Kielce
3) Maciej Smolanko (25 lat) Sekcja Kielce
4) Kamil Przyłucki (24 lata) Sekcja Sandomierz
5) Damian Niebudek (22 lata) Sekcja Kielce
6) Tomasz Żołądek (25 lat) Sekcja Kielce
7) Kamil Adamski
8) Szymon Zioło
9) Przemysław Białacki
Już w przyszłym tygodniu (26-28 marca) wszyscy uczestnicy udadzą się do Bielska-Białej do Hotelu Rekord na trzydniowy Kurs Szkoleniowy.
Podczas kursu odbędzie się szereg wykładów, w tym prowadzone przez międzynarodowych sędziów Roberta Małka i Krzysztofa Myrmusa. Oprócz tego w bardzo napiętym programie przewidziane są treningi kondycyjne wraz z zajęciami praktycznymi na boisku oraz dwa testy z przepisów gry.
Od grudnia funkcję przewodniczącego Zarząd Kolegium Sędziów powierzył Marcinowi Szrekowi, który zastąpił Mariusza Trofimca.
Szrek dobrał sobie do współpracy Mateusza Kowalskiego, który będzie jego zastępcą oraz sekretarzem i Marka Śliwę, który zajmie się przygotowaniem fizycznym uczestników Programu Mentorskiego.
Zmiany personalne są również wśród uczestników tego Programu.
Nie będą już w Systemie Mentorskim:
- Kamil Pastuszka, którego z sędziowania w najbliższej rundzie wykluczyła kontuzja której doznał podczas Halowych Mistrzostw Sędziów województwa
- Jacek Moryto, który dwókrotnie nie stawił się na egzaminie bez podania przyczyny
- Krzysztof Żeber (27 lat), który przekroczył granicę wieku jaka jest dopuszczalna dla uczestnika
- Krzysztof Piekarski (26 lat) z powodu przekroczenia granicy wieku dopuszczalnej dla członka systemu mentorskiego w czerwcu 2012 i małych przez to perspektyw w tym programie (sędzia B klasy)
- Kamil Białogoński z powodu kompromitującego wyniku testu teoretycznego podczas egzaminu w okręgu
W ich miejsce zostali powołani do Systemu Mentorskiego:
- Kamil Adamski (19 lat) Sekcja Ostrowiec
- Szymon Zioło (20 lat) Sekcja Sandomierz
- Przemysław Białacki (21 lat) Sekcja Kielce
Zatem Systemem Mentorskim w nadchodzącej rundzie będą objęci:
1) Damian Gawęcki (25 Lat) Sekcja Kielce
2) Michał Molenda (26 lat) Sekcja Kielce
3) Maciej Smolanko (25 lat) Sekcja Kielce
4) Kamil Przyłucki (24 lata) Sekcja Sandomierz
5) Damian Niebudek (22 lata) Sekcja Kielce
6) Tomasz Żołądek (25 lat) Sekcja Kielce
7) Kamil Adamski
8) Szymon Zioło
9) Przemysław Białacki
Już w przyszłym tygodniu (26-28 marca) wszyscy uczestnicy udadzą się do Bielska-Białej do Hotelu Rekord na trzydniowy Kurs Szkoleniowy.
Podczas kursu odbędzie się szereg wykładów, w tym prowadzone przez międzynarodowych sędziów Roberta Małka i Krzysztofa Myrmusa. Oprócz tego w bardzo napiętym programie przewidziane są treningi kondycyjne wraz z zajęciami praktycznymi na boisku oraz dwa testy z przepisów gry.
piątek, 16 marca 2012
Obsada 17-18 marca 2012r.
3 LIGA
n 14:00 Juventa Starachowice - Granat Skarżysko Bąk M., Górnicki, Smolanko M>
n 15:00 ORLICZ Suchedniów - NAPRZÓD Jędrzejów Rybus P, Kondrak, Krajewski
4 LIGA
s 14:00 WISŁA Sandomierz - LUBRZANKA Kajetanów Sprzęczka M
n 14:00 PIASKOWIANKA Piaski -OLIMPIA-POGOŃ Staszów Kierzkowski K, Niebudek, Dobosz
n 14:00 ŁKS Łagów - SOKÓŁ GÓRNIK Rykoszyn Molenda M, Kowalski M, Pindral
n 14:00 SPARTA Kazimierza Wlk - UNIA Sędziszów Kubicki K, Szynal P, Michalski
n 14:00 HETMAN Włoszczowa - NIDA Pińczów Szrek M, Gawęcki, Żołądek
n 14:00 GKS Nowiny - PARTYZANT Radoszyce Tracz K
n 14:00 ORLĘTA Kielce - SPARTAKUS Daleszyce Rzeszutek R, Marzec, Rączka
n 14:00 CZARNI Połaniec - ALIT Ożarów Sypuła P, Góźdż, Kosiela
OKRĘGÓWKA
s 14:00 KSZO 1929 Ostrowiec - LZS Samborzec Stelmaszczyk M, Wysocki, Wrona
n 14:00 NEPTUN Końskie - SKAŁA Tumlin Ubożak S, Białacki, Kaczmarczyk
n 14:00 ZENIT Chmielnik - LECHIA Strawczyn Kustra D, Mazur, Kopyś
n 14:00 SAMSON Samsonów - SPARTA Dwikozy Żeber K
n 14:00 PIAST Stopnica - ASTRA Piekoszów Świątkiewicz S, Barański, Cena
n 14:00 GKS Rudki - ZDRÓJ Busko Zdrój Mądzik, Gos, Łukasik
s 14:00 WICHER Miedziana Góra - MORAVIA Morawica Śliwa M, Śliwa A., Pieron
n 14:00 KOPRZYWIANKA Koprzywnica - VICTORIA Skalbmierz Muchacki Dam
n 14:00 Juventa Starachowice - Granat Skarżysko Bąk M., Górnicki, Smolanko M>
n 15:00 ORLICZ Suchedniów - NAPRZÓD Jędrzejów Rybus P, Kondrak, Krajewski
4 LIGA
s 14:00 WISŁA Sandomierz - LUBRZANKA Kajetanów Sprzęczka M
n 14:00 PIASKOWIANKA Piaski -OLIMPIA-POGOŃ Staszów Kierzkowski K, Niebudek, Dobosz
n 14:00 ŁKS Łagów - SOKÓŁ GÓRNIK Rykoszyn Molenda M, Kowalski M, Pindral
n 14:00 SPARTA Kazimierza Wlk - UNIA Sędziszów Kubicki K, Szynal P, Michalski
n 14:00 HETMAN Włoszczowa - NIDA Pińczów Szrek M, Gawęcki, Żołądek
n 14:00 GKS Nowiny - PARTYZANT Radoszyce Tracz K
n 14:00 ORLĘTA Kielce - SPARTAKUS Daleszyce Rzeszutek R, Marzec, Rączka
n 14:00 CZARNI Połaniec - ALIT Ożarów Sypuła P, Góźdż, Kosiela
OKRĘGÓWKA
s 14:00 KSZO 1929 Ostrowiec - LZS Samborzec Stelmaszczyk M, Wysocki, Wrona
n 14:00 NEPTUN Końskie - SKAŁA Tumlin Ubożak S, Białacki, Kaczmarczyk
n 14:00 ZENIT Chmielnik - LECHIA Strawczyn Kustra D, Mazur, Kopyś
n 14:00 SAMSON Samsonów - SPARTA Dwikozy Żeber K
n 14:00 PIAST Stopnica - ASTRA Piekoszów Świątkiewicz S, Barański, Cena
n 14:00 GKS Rudki - ZDRÓJ Busko Zdrój Mądzik, Gos, Łukasik
s 14:00 WICHER Miedziana Góra - MORAVIA Morawica Śliwa M, Śliwa A., Pieron
n 14:00 KOPRZYWIANKA Koprzywnica - VICTORIA Skalbmierz Muchacki Dam
czwartek, 15 marca 2012
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ...
Bez większych zgrzytów zakończyły się egzaminy poprawkowe dla sędziów klas okręgowych z naszego województwa.
Egzamin biegowy zaliczyli wszyscy oprócz sześciu osób.
Ci którzy nie zaliczyli to w większości sędziowie wiekowi, którzy chyba już powinni sobie dać spokój z sędziowaniem.
Tak jak w piosence - trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Lepsze to niż sztucznie przedłużać agonię. Zwłaszcza teraz, gdy egzaminy biegowe zaliczają praktycznie wszyscy.
Godna pochwały jest postawa dwóch kobiet, które zdecydowały się zdawać egzamin z czasem przeznaczonym dla mężczyzn i poradziły sobie z nim. Zaś normy dla nich przewidują wydłużony czas biegu. Zatem Katarzyna Chrzanowska i Anna Adamska zawstydziły Grzegorza Gwiazdę, Jacka Zawieruchę (tak swoją drogą to skąd wziął się popularny "Bolek" na egzaminach?), Romana Kurowskiego, Tomasza Patera czy Kamila Borysiuka, którzy nie dali rady podczas testu...
Egzamin zaliczył Bogdan Lasota, na którym były skupione spojrzenia większości jego byłych już podopiecznych z Sekcji Kielce. Oczywiście zakwestionował prawidłowość obliczenia odległości 40 metrów podczas biegu krótkiego i przekonywał że jest o 40 cm za dużo... :)
Rozbawił wszystkich sędzia Jacek Wójcik, który podczas pierwszego biegu nie mógł zaliczać egzaminów z powodu zwolnienia lekarskiego (wystawionego tylko na dni egzaminu czyli sobotę i niedzielę), zaś dziś tuż przed pierwszą serią biegów krótkich oznajmił że właśnie otrzymał pilny telefon od dyrektora szkoły i musi wracać....
Test z przepisów gry zdali wszyscy sędziowie główni, jedynie sędziowie pozostali mieli z nim kłopoty.
Moim zdaniem w sytuacji gdy teraz 95% sędziów zalicza egzaminy biegowe (nie tak jak wcześniej przy starych limitach czasowych), zdecydowany nacisk powinno się położyć na testy z przepisów gry. Bowiem okazuje się że tak naprawdę sędziów nie ma jak porównać ze sobą i właściwie sklasyfikować. Większość ma tylko dwie obserwacje w rundzie, ich oceny są zbliżone zatem może się zdarzyć, że ktoś tylko w wyniku przypadku awansuje do ligi wyższej lub z niej spadnie. Dlatego tak ważny wg mnie jest egzamin teoretyczny, podczas którego powinna obowiązywać żelazna zasada - zero tolerancji dla tych którzy ściągają! Nie powinno się pisać testu w przepełnionych salach lekcyjnych - przedłużmy tyle ile trzeba egzamin, zróbmy dodatkowe grupy i w zamian za to uzyskajmy rzetelne wyniki - od tego zależeć będzie kogo awansujemy wyżej... Powinniśmy wszyscy pomyśle o tym przed kolejnym egzaminem.
Następna rzecz to obniżony próg zaliczenia testu dla sędziów od A klasy w dół - czy rzeczywiście powinni mieć oni na zaliczenie 21 punktów zamiast 24 tak jak sędziowie od okręgówki wzwyż? Niedługo okaże się że mamy za dużo sędziów - a raczej wypadałoby powiedzieć za dużo osób z legitymacją sędziowską - i część z nas będzie zamiast sędziować w wekend, będzie siedzieć w domu...
Obok egzaminów dla sędziów odbyły się egzaminy dla obserwatorów. Nowym obserwatorem został Filip Robak, który będzie kwalifikował na meczach klasy okręgowej w nadchodzącej rundzie.
Pozostali obserwatorzy zdali test. Tylko Stanisław Kubicki nie zaliczył i nie został nowym obserwatorem.
Wrócę jeszcze do wcześniejszych egzaminów i do sędziego(?) Tomasza Pietruszki, za którego egzamin biegowy zaliczył ktoś inny... Wiele osób zastanawiało się kto to ten Pietrusza - dla nich poniższe zdjęcie na którym wszyscy możemy go zobaczyć:
fot. Grzegorz Sojka www.kieleckapilka.pl
Egzamin biegowy zaliczyli wszyscy oprócz sześciu osób.
Ci którzy nie zaliczyli to w większości sędziowie wiekowi, którzy chyba już powinni sobie dać spokój z sędziowaniem.
Tak jak w piosence - trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Lepsze to niż sztucznie przedłużać agonię. Zwłaszcza teraz, gdy egzaminy biegowe zaliczają praktycznie wszyscy.
Godna pochwały jest postawa dwóch kobiet, które zdecydowały się zdawać egzamin z czasem przeznaczonym dla mężczyzn i poradziły sobie z nim. Zaś normy dla nich przewidują wydłużony czas biegu. Zatem Katarzyna Chrzanowska i Anna Adamska zawstydziły Grzegorza Gwiazdę, Jacka Zawieruchę (tak swoją drogą to skąd wziął się popularny "Bolek" na egzaminach?), Romana Kurowskiego, Tomasza Patera czy Kamila Borysiuka, którzy nie dali rady podczas testu...
Egzamin zaliczył Bogdan Lasota, na którym były skupione spojrzenia większości jego byłych już podopiecznych z Sekcji Kielce. Oczywiście zakwestionował prawidłowość obliczenia odległości 40 metrów podczas biegu krótkiego i przekonywał że jest o 40 cm za dużo... :)
Rozbawił wszystkich sędzia Jacek Wójcik, który podczas pierwszego biegu nie mógł zaliczać egzaminów z powodu zwolnienia lekarskiego (wystawionego tylko na dni egzaminu czyli sobotę i niedzielę), zaś dziś tuż przed pierwszą serią biegów krótkich oznajmił że właśnie otrzymał pilny telefon od dyrektora szkoły i musi wracać....
Test z przepisów gry zdali wszyscy sędziowie główni, jedynie sędziowie pozostali mieli z nim kłopoty.
Moim zdaniem w sytuacji gdy teraz 95% sędziów zalicza egzaminy biegowe (nie tak jak wcześniej przy starych limitach czasowych), zdecydowany nacisk powinno się położyć na testy z przepisów gry. Bowiem okazuje się że tak naprawdę sędziów nie ma jak porównać ze sobą i właściwie sklasyfikować. Większość ma tylko dwie obserwacje w rundzie, ich oceny są zbliżone zatem może się zdarzyć, że ktoś tylko w wyniku przypadku awansuje do ligi wyższej lub z niej spadnie. Dlatego tak ważny wg mnie jest egzamin teoretyczny, podczas którego powinna obowiązywać żelazna zasada - zero tolerancji dla tych którzy ściągają! Nie powinno się pisać testu w przepełnionych salach lekcyjnych - przedłużmy tyle ile trzeba egzamin, zróbmy dodatkowe grupy i w zamian za to uzyskajmy rzetelne wyniki - od tego zależeć będzie kogo awansujemy wyżej... Powinniśmy wszyscy pomyśle o tym przed kolejnym egzaminem.
Następna rzecz to obniżony próg zaliczenia testu dla sędziów od A klasy w dół - czy rzeczywiście powinni mieć oni na zaliczenie 21 punktów zamiast 24 tak jak sędziowie od okręgówki wzwyż? Niedługo okaże się że mamy za dużo sędziów - a raczej wypadałoby powiedzieć za dużo osób z legitymacją sędziowską - i część z nas będzie zamiast sędziować w wekend, będzie siedzieć w domu...
Obok egzaminów dla sędziów odbyły się egzaminy dla obserwatorów. Nowym obserwatorem został Filip Robak, który będzie kwalifikował na meczach klasy okręgowej w nadchodzącej rundzie.
Pozostali obserwatorzy zdali test. Tylko Stanisław Kubicki nie zaliczył i nie został nowym obserwatorem.
Wrócę jeszcze do wcześniejszych egzaminów i do sędziego(?) Tomasza Pietruszki, za którego egzamin biegowy zaliczył ktoś inny... Wiele osób zastanawiało się kto to ten Pietrusza - dla nich poniższe zdjęcie na którym wszyscy możemy go zobaczyć:
fot. Grzegorz Sojka www.kieleckapilka.pl
niedziela, 11 marca 2012
Nie wróci po meczu Miś!
Dlaczego sędziujemy?
Dlaczego mamy akurat takie a nie inne hobby?
Zapewne powodów jest wiele.
Niestety wielu sędziów ŚZPN sędziuje tylko dla pieniędzy. Szczególnie w tych najniższych ligach. Niby nie są to duże pieniądze, ale dla kogoś kto jest obrotny i potrafi "załatwic" sobie sporą ilośc meczów może byc to dodatkowa kwota do pensji 1000-1500 PLN. Wg mnie jest to najgorsza grupa naszego środowiska, która nie ma ochoty się szkolic, nie ma za grosz ambicji by piąc się w górę, nic ich nie obchodzi kto jest naszym Prezesem, kierownikiem sekcji ani co z naszą organizacją będzie w przyszłości, nie chcą się rónież integrowac z naszym środowiskiem. Najważniejsze dla nich jest tylko to żeby co mecz inkasowac pieniążki. Niektórzy nawet nie lubią piłki nożnej i gdyby tylko pojawiła się możliwośc sędziowania np. pchełek za większe pieniądze i bez potrzeby zdawania egzaminów w jednej chwili zdecydowaliby się na porzucenie gwizdka i chorągiewki.
Na szczęście jest też spora liczba sędziów, którzy mają ambicje, którzy interesują się nowinkami, trenują, chcą się szkolic i dbają o to byśmy jako Świętokrzyskie Kolegium Sędziów rośli w siłę i stale szli do przodu.
Dla tej grupy, zarabianie na meczach nie jest priorytetem. Najważniejszy jest sam mecz, później możliwośc wspólnego spotkania się w gronie kolegów.
Tak jak niektórzy łowią ryby, czy też spotykają się z kolegami na brydża, tak my spędzamy swój wolny czas sędziując mecze. Bo to lubimy.
Często nasze rodziny (żony) nie potrafią tego zrozumiec bo przecież oprócz sędziowania mamy swoją pracę zawodową i czas który poświęcamy na mecze, moglibyśmy poświęcic rodzinie.
Nie potrafią zrozumiec naszych treningów, wyjazdów na Mistrzostwa Sędziów (ogólnopolskie lub wojewódzkie), sędziowanie meczów sparingowych lub niższych lig. Uczestnictwa w szkoleniach.
A chyba już najbardziej niepojętą rzeczą dla nich jest to, że po meczu nie wracamy grzecznie do domu, tylko spotykamy się w swoim gronie i....
No właśnie - często mecz niesie za sobą niesamowitą adrenalinę, stres oraz spore nerwy. Wielokroc jest to bardzo ciężka walka o dobrą ocenę od obserwatora, która często może dla nas byc decydująca odnośnie naszego awansu/spadku. Dlatego po meczu musimy w jakiś sposób odreagowac. Dlatego spotykamy się po meczach, bawimy wspólnie, świętujemy dobre mecze, zapijamy te niezbyt udane. Dzielimy się wrażeniami z meczu z innymi sędziami. Żyjemy tym na nowo. Oczywiście bawimy się przy tym również. Nie ma w tym nic złego - uważam wręcz że jest to bardzo potrzebne. Tak tworzy się atmosfera. Bez względu na to czy sędziujemy w ligach centralnych czy w B klasie, jeśli sędziowanie to coś więcej dla nas niż tylko parę złotówek dodatkowych tak to właśnie przeżywamy.
Dlatego myślę, że poniższa piosenka bardzo trafnie obrazuje niektórych z nas i to co musimy przeżywac w domach odnośnie naszego sędziowania. I bardzo dobrze. Bo dopóki będą wśród sędziów takie Misie ta organizacja nie zginie. Oczywiście dla tych którzy nie zrozumieją - nie robimy wszystkiego co można zobaczyc/usłyszec w tej piosence, więc nie szukajcie sensacji...
Zmieńmy piosenkę na:
"Wychodzi na to, że dziś - nie wróci po meczu Miś"!
Dlaczego mamy akurat takie a nie inne hobby?
Zapewne powodów jest wiele.
Niestety wielu sędziów ŚZPN sędziuje tylko dla pieniędzy. Szczególnie w tych najniższych ligach. Niby nie są to duże pieniądze, ale dla kogoś kto jest obrotny i potrafi "załatwic" sobie sporą ilośc meczów może byc to dodatkowa kwota do pensji 1000-1500 PLN. Wg mnie jest to najgorsza grupa naszego środowiska, która nie ma ochoty się szkolic, nie ma za grosz ambicji by piąc się w górę, nic ich nie obchodzi kto jest naszym Prezesem, kierownikiem sekcji ani co z naszą organizacją będzie w przyszłości, nie chcą się rónież integrowac z naszym środowiskiem. Najważniejsze dla nich jest tylko to żeby co mecz inkasowac pieniążki. Niektórzy nawet nie lubią piłki nożnej i gdyby tylko pojawiła się możliwośc sędziowania np. pchełek za większe pieniądze i bez potrzeby zdawania egzaminów w jednej chwili zdecydowaliby się na porzucenie gwizdka i chorągiewki.
Na szczęście jest też spora liczba sędziów, którzy mają ambicje, którzy interesują się nowinkami, trenują, chcą się szkolic i dbają o to byśmy jako Świętokrzyskie Kolegium Sędziów rośli w siłę i stale szli do przodu.
Dla tej grupy, zarabianie na meczach nie jest priorytetem. Najważniejszy jest sam mecz, później możliwośc wspólnego spotkania się w gronie kolegów.
Tak jak niektórzy łowią ryby, czy też spotykają się z kolegami na brydża, tak my spędzamy swój wolny czas sędziując mecze. Bo to lubimy.
Często nasze rodziny (żony) nie potrafią tego zrozumiec bo przecież oprócz sędziowania mamy swoją pracę zawodową i czas który poświęcamy na mecze, moglibyśmy poświęcic rodzinie.
Nie potrafią zrozumiec naszych treningów, wyjazdów na Mistrzostwa Sędziów (ogólnopolskie lub wojewódzkie), sędziowanie meczów sparingowych lub niższych lig. Uczestnictwa w szkoleniach.
A chyba już najbardziej niepojętą rzeczą dla nich jest to, że po meczu nie wracamy grzecznie do domu, tylko spotykamy się w swoim gronie i....
No właśnie - często mecz niesie za sobą niesamowitą adrenalinę, stres oraz spore nerwy. Wielokroc jest to bardzo ciężka walka o dobrą ocenę od obserwatora, która często może dla nas byc decydująca odnośnie naszego awansu/spadku. Dlatego po meczu musimy w jakiś sposób odreagowac. Dlatego spotykamy się po meczach, bawimy wspólnie, świętujemy dobre mecze, zapijamy te niezbyt udane. Dzielimy się wrażeniami z meczu z innymi sędziami. Żyjemy tym na nowo. Oczywiście bawimy się przy tym również. Nie ma w tym nic złego - uważam wręcz że jest to bardzo potrzebne. Tak tworzy się atmosfera. Bez względu na to czy sędziujemy w ligach centralnych czy w B klasie, jeśli sędziowanie to coś więcej dla nas niż tylko parę złotówek dodatkowych tak to właśnie przeżywamy.
Dlatego myślę, że poniższa piosenka bardzo trafnie obrazuje niektórych z nas i to co musimy przeżywac w domach odnośnie naszego sędziowania. I bardzo dobrze. Bo dopóki będą wśród sędziów takie Misie ta organizacja nie zginie. Oczywiście dla tych którzy nie zrozumieją - nie robimy wszystkiego co można zobaczyc/usłyszec w tej piosence, więc nie szukajcie sensacji...
Zmieńmy piosenkę na:
"Wychodzi na to, że dziś - nie wróci po meczu Miś"!
piątek, 9 marca 2012
20 marca wybory nowego kierownika Sekcji Kielce!
Zarząd Świętokrzyskiego Kolegium Sędziów ogłosił termin wyborów nowego kierownika Sekcji Kielce.
Na stronie ŚZPN zamieszczony został poniższy komunkiat:
W związku z wnioskiem 47 sędziów i obserwatorów ST Kielce o odwołanie dotychczasowego Przewodniczącego ST, który wpłynął do Zarządu KS ŚZPN w dniu
6 marca br., Zarząd, zgodnie z pkt. 6 „Zasad wyborów Przewodniczących Sekcji Terenowych Kolegium Sędziów ŚZPN”, zwołuje spotkanie sędziów i obserwatorów ST Kielce celem wyboru nowego kierownika ST.
Spotkanie to odbędzie się w dniu 20 marca br (wtorek). o godz. 16:30 w siedzibie ŚZPN.
Ze względu na ważność poruszanych spraw, proszę czynnych sędziów
i obserwatorów ST Kielce o liczne i punktualne przybycie.
Przyjdźmy wszyscy na wybory, nie pozwólmy by znów wygrał ktoś przez przypadek!
Przekazujcie proszę każdemu powyższą informację!
Na stronie ŚZPN zamieszczony został poniższy komunkiat:
W związku z wnioskiem 47 sędziów i obserwatorów ST Kielce o odwołanie dotychczasowego Przewodniczącego ST, który wpłynął do Zarządu KS ŚZPN w dniu
6 marca br., Zarząd, zgodnie z pkt. 6 „Zasad wyborów Przewodniczących Sekcji Terenowych Kolegium Sędziów ŚZPN”, zwołuje spotkanie sędziów i obserwatorów ST Kielce celem wyboru nowego kierownika ST.
Spotkanie to odbędzie się w dniu 20 marca br (wtorek). o godz. 16:30 w siedzibie ŚZPN.
Ze względu na ważność poruszanych spraw, proszę czynnych sędziów
i obserwatorów ST Kielce o liczne i punktualne przybycie.
Przyjdźmy wszyscy na wybory, nie pozwólmy by znów wygrał ktoś przez przypadek!
Przekazujcie proszę każdemu powyższą informację!
wtorek, 6 marca 2012
47 osób podpisało się w sprawie odwołania Lasoty!
Dziś pod koniec dnia do Andrzeja Ubożaka - Sekretarza Świętokrzyskiego Kolegium Sędziów, wpłynęła lista w sprawie odwołania z funkcji kierownika Sekcji Kielce Bogdana Lasoty oraz z prośbą o zorganizowanie nowych wyborów.
Pod listą podpisy złożyło 45 sędziów i obserwatorów.
Podpisy są własnoręczne (teraz nikt już nie może niczego zarzucic).
Ex-kierowniku - Zapraszamy na przejażdżkę
Zgodnie z regulaminem wyborów kierownika Sekcji teraz Zarząd KS musi powiadomic sędziów i wyznaczyc termin wyborów. Od powiadomienia do przeprowadzenia wyborów nie może być mniej niż 7 dni. Liczymy, że Zarząd nie będzie grał na zwłokę i ogłosi termin wyborów tak szybko jak to możliwe.
Pod listą podpisało się ponad 70% uprawnionych (mogą to być tylko ci sędziowie lub obserwatorzy, którzy opłacili składki, sędziowali lub obserwowali w minionej rundzie, przystąpili do ostatniego egzaminu).
Bodgdan Lasota został wybrany głosami 25 sędziów. Teraz za jego odwołaniem jest aż 45 osób!
Swoją drogą pokazał jak w krótkim czasie można zniechęcic do siebie dużą grupę ludzi...
Teraz może już byc tylko lepiej dla Sekcji Kielce - zapomnijmy o ostatnim roku jego "panowania" i skupmy się na tym, byśmy jako Sekcja Kielce byli jeszcze mocniejsi niż kiedykolwiek
Pod listą podpisy złożyło 45 sędziów i obserwatorów.
Podpisy są własnoręczne (teraz nikt już nie może niczego zarzucic).
Ex-kierowniku - Zapraszamy na przejażdżkę
Zgodnie z regulaminem wyborów kierownika Sekcji teraz Zarząd KS musi powiadomic sędziów i wyznaczyc termin wyborów. Od powiadomienia do przeprowadzenia wyborów nie może być mniej niż 7 dni. Liczymy, że Zarząd nie będzie grał na zwłokę i ogłosi termin wyborów tak szybko jak to możliwe.
Pod listą podpisało się ponad 70% uprawnionych (mogą to być tylko ci sędziowie lub obserwatorzy, którzy opłacili składki, sędziowali lub obserwowali w minionej rundzie, przystąpili do ostatniego egzaminu).
Bodgdan Lasota został wybrany głosami 25 sędziów. Teraz za jego odwołaniem jest aż 45 osób!
Swoją drogą pokazał jak w krótkim czasie można zniechęcic do siebie dużą grupę ludzi...
Teraz może już byc tylko lepiej dla Sekcji Kielce - zapomnijmy o ostatnim roku jego "panowania" i skupmy się na tym, byśmy jako Sekcja Kielce byli jeszcze mocniejsi niż kiedykolwiek
poniedziałek, 5 marca 2012
Egzaminy zakończone
Zakończyły się wiosenne egzaminy w naszym okręgu.
W sobotę w Nowinach odbyły się egzaminy teoretyczne, zaś w niedzielę w Kielcach egzaminy biegowe.
SOBOTA
Jeśli chodzi o częśc teoretyczną większośc sędziów zaliczyła egzaminy, chociaż prawdziwe spustoszenia egzamin ten wywołał w klasie okręgowej. Wystarczy gdy napiszę tylko, że w Okręgówce zdało test mniej niż 40% sędziów tej klasy....
Szczerze powiem, że nie mam pojęcia co teraz zrobi Zarząd, ponieważ w 4 lidze do egzaminów biegowych i teoretycznych nie przystąpiło z różnych powodów (kontuzje, zwolnienia lekarskie) aż 9 sędziów, a co za tym idzie w tej klasie zrobi się sporo miejsca dla sędziów Okręgówki. przypomnę tylko że w nadchodzącej rundzie na pewno nie będą sędziowac z uwagi na ciężkie kontuzje: Kamil Pastuszka, Mariusz Rudkiewicz, Sławomir Skalski, Jakub Smolanko. Zaś jeśli chodzi o możliwe awanse z Okręgówki do IV ligi, to sporo osób które otrzymywały bardzo dobre noty niestety nie zaliczyły testu, pozostałe zaś w zdecydowanej większości nie mogą awansowac, bo albo nie mają wystarczającej ilosci ocen z boiska albo nie pozwala im już na to ich wiek...
Zaraz po egzaminach swój wykład prowadził zaproszony specjalnie na tą okazję Michał Listkiewicz - były prezes PZPN, członek Komisji Sędziowskiej FIFA, który od niedawna jest Przewodniczącym Centralnej Komisji Szkoleniowej.
O dziwo aula zaczęła pustoszec i ok 20% sędziów nie słuchała tego wykładu.
Na czele uciekinierów znalazł się nie kto inny tylko.... Bogdan Lasota. Kierownik kieleckiej Sekcji dał taki właśnie przykład młodym sędziom. Dlaczego go nie było - odpowiedź jest bardzo prosta - wolał sędziowac mecz sparingowy juniorów Korony Kielce na sztucznej trawie...
Mnie na kolana rzucił jakiś młody sędzia tuż po kursie (!), który krzyczał że takie szkolenie jest przecież nieobowiązkowe i wcale nie musiał na nim byc...
Ale przecież sędziowskie plenarki to nie tylko zaliczenie testów i biegów ale również szkolenia i od zawsze tak było. Na przyszłe plenarki chyba nie pozostaje nic innego jak tylko, po szkoleniu sprawdzac listę obecności i nie zaliczac egzaminów tym, którzy nieusprawiedliwieni opuśczą szkolenie!
Wyobraźmy sobie że na sali zostało nie 80% sędziów a 10%. Już widzę zakłopotane miny naszego Zarządu jak i samego Michała Listkiewicza.
NIEDZIELA
Wielu sędziów bardzo bało się egzaminów biegowych. Do tego stopnia, że niektórzy tuż przed biegiem złożyli zaświadczenia lekarskie z których wynikało że nie są w stanie poddac się egzaminowi biegowemu.
Wynika z tego że mamy bardzo chorowitych sędziów. To nic, że żadnej choroby po nich nie było widac. Przynieśli świstek i mieli wolne. Wśród sędziów chodziły nawet zakłady, co do tych osób które na pewno przyniosą zwolnienie. Praktycznie każdy zgadł, bo nie było to trudne...
Tak na przyszłośc, uważam że trzeba wyeliminowac takie przypadki. Ktoś mówił, żeby liczyły się tylko zwolnienia lekarskie (L4) a nie zaświadczenia, lub zwolnienia ciągłe (np minimum tydzień).
Ewentualnie można brac pod uwagę tylko zaświadczenia złożone z odpowiednim wyprzedzeniem (wyłączając oczywiście zdarzenia losowe).
Teraz przed oczami znów widzę sędziego Marcina Bijaka i przypominają mi się czasy gdy on lawirował w podobny sposób...
Same egzaminy biegowe zaliczyli wszyscy oprócz 4 osób! Nie stało się tak dlatego, że nagle wszyscy odpowiednio się przygotowali lecz dlatego, że PZPN (zgodnie z postanowieniem FIFA) ustalił nowe złagodzone czasy zarówno biegów krótkich jak i testu interwałowego dla sędziów od 4 ligi w dół.
Zamiast tak jak rok temu 6,4 sekundy w biegu krótkim (6*40m) - 6,6 sekundy.
Zamiast tak jak rok temu w biegu interwałowym: bieg 150m - 30s, marsz 50m - 40s, sędziowie zyskali dodatkowe 5 sekund na bieg.
Wystarczyło to w zupełności - nikt nie oszukiwał, a częśc z sędziów dla zabawy biegała krokiem dostawnym lub tyłem! A przypomnę, że rok temu był prawdziwy odsiew na biegach.
Podczas biegu interwałowego okazało się że zamiast sędziego Tomasz Pietruszki (Sekcja Sandomierz) biega.... ktoś inny kto się za niego podał! Gdy został zdemaskowany i poproszony o okazanie dokumentu tożsamości - uciekł ze stadionu!
To chyba powoli staje się taką tradycją Sekcji Sandomierz, bo przypomnę że rok temu był podobny przypadek i dotyczyło to również sędziego z tej Sekcji. Akurat pozostali sędziowie z Sandomierza nie są tu niczego winni, bo to również oni pomogli odkryc to oszustwo, ale na przyszłośc kierownik ich Sekcji powinien zwrócic uwagę na podobne przypadki i kasowac je w zarodku...
Odnośnie Tomasza Pietruszki, przypomnę że ten trzydziestokilkuletni sędzia awansował pół roku temu aż o dwie klasy z pozostałych bezpośrednio do klasy A w bardzo tajemniczych okolicznościach. Miejmy nadzieję, że po tym co zrobił wróci tam gdzie jego miejsce czyli do pozostałych lub wogóle przestanie sędziowac!
Największym pechowcem egzaminu biegowego, został Artur Janaszek z 4 ligi, który doznał kontuzji podczas biegów krótkich. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!
Oczywiście nie byłby sobą Bogdan Lasota, gdyby czegoś nie wymyślił.
Najpierw jeszcze w sobotę podczas testów w Nowinach, próbował desperacko zmienic zasady biegu dla sędziów powyżej 40 lat i zebrał listę 14 osób, które popierały jego pomysł.
Bogdan chciał by ci sędziowie byli zwolnieni z biegu krótkiego, poniewż najprawdopodobniej obawiał się że takiego biegu nie będzie w stanie przebiec. Gdy okazało się, że jego pomysł się nie udał.....w niedzielę na stadionie Budowlanych poinformował Marcina Szreka (odpowiedzialnego za przeprowadzenie egzaminu biegowego) oraz Tomasza Domaradzkiego i Jarosława Łapkę, że nie może on biegac i przedstawi zaświadczenie lekarskie z Onkologii.... Miał to uczynic w poniedziałek (przypomnę że zaświadczenia/zwolnienia przyjmowane są przed biegiem a nie po).
Jednak szybko okazało się, że Bogdan Lasota nie mógł ze względów zdrowotnych biegac, co nie przeszkodziło mu podczas biegu jego grupy (!), co zrobic? Oczywiście sędziowac mecz sparingowy. Nawet nie jeden, tylko dwa. Były to mecze juniorów Korony Kielce. pierwszy o 12:00, drugi zaraz potem. Specjalnie by się o tym przekonac, pojechali to sprawdzic Tomasz Domardzki wraz z Jarosławem Łapką....
Gdy dowiedzieli się o tym ludzie zdający egzamin, aż łapali się za głowy i nie mówili o niczym innym.
Teraz miarka się przebrała i nawet sędziowie którzy dotychczas nie zaprzątali sobie głowy tym kto jest kierownikiem Sekcji Kielce, obudzili się z letargu i pomagają w jego odwołaniu.
Jeśli chodzi o Bogdana Lasotę to taki sam numer wyciął rok temu o czym pisałem tu:
http://kieleckigwizdek.blogspot.com/2011/03/egzaminy-czyli-rzez-niewiniatek.html/
W sobotę w Nowinach odbyły się egzaminy teoretyczne, zaś w niedzielę w Kielcach egzaminy biegowe.
SOBOTA
Jeśli chodzi o częśc teoretyczną większośc sędziów zaliczyła egzaminy, chociaż prawdziwe spustoszenia egzamin ten wywołał w klasie okręgowej. Wystarczy gdy napiszę tylko, że w Okręgówce zdało test mniej niż 40% sędziów tej klasy....
Szczerze powiem, że nie mam pojęcia co teraz zrobi Zarząd, ponieważ w 4 lidze do egzaminów biegowych i teoretycznych nie przystąpiło z różnych powodów (kontuzje, zwolnienia lekarskie) aż 9 sędziów, a co za tym idzie w tej klasie zrobi się sporo miejsca dla sędziów Okręgówki. przypomnę tylko że w nadchodzącej rundzie na pewno nie będą sędziowac z uwagi na ciężkie kontuzje: Kamil Pastuszka, Mariusz Rudkiewicz, Sławomir Skalski, Jakub Smolanko. Zaś jeśli chodzi o możliwe awanse z Okręgówki do IV ligi, to sporo osób które otrzymywały bardzo dobre noty niestety nie zaliczyły testu, pozostałe zaś w zdecydowanej większości nie mogą awansowac, bo albo nie mają wystarczającej ilosci ocen z boiska albo nie pozwala im już na to ich wiek...
Zaraz po egzaminach swój wykład prowadził zaproszony specjalnie na tą okazję Michał Listkiewicz - były prezes PZPN, członek Komisji Sędziowskiej FIFA, który od niedawna jest Przewodniczącym Centralnej Komisji Szkoleniowej.
O dziwo aula zaczęła pustoszec i ok 20% sędziów nie słuchała tego wykładu.
Na czele uciekinierów znalazł się nie kto inny tylko.... Bogdan Lasota. Kierownik kieleckiej Sekcji dał taki właśnie przykład młodym sędziom. Dlaczego go nie było - odpowiedź jest bardzo prosta - wolał sędziowac mecz sparingowy juniorów Korony Kielce na sztucznej trawie...
Mnie na kolana rzucił jakiś młody sędzia tuż po kursie (!), który krzyczał że takie szkolenie jest przecież nieobowiązkowe i wcale nie musiał na nim byc...
Ale przecież sędziowskie plenarki to nie tylko zaliczenie testów i biegów ale również szkolenia i od zawsze tak było. Na przyszłe plenarki chyba nie pozostaje nic innego jak tylko, po szkoleniu sprawdzac listę obecności i nie zaliczac egzaminów tym, którzy nieusprawiedliwieni opuśczą szkolenie!
Wyobraźmy sobie że na sali zostało nie 80% sędziów a 10%. Już widzę zakłopotane miny naszego Zarządu jak i samego Michała Listkiewicza.
NIEDZIELA
Wielu sędziów bardzo bało się egzaminów biegowych. Do tego stopnia, że niektórzy tuż przed biegiem złożyli zaświadczenia lekarskie z których wynikało że nie są w stanie poddac się egzaminowi biegowemu.
Wynika z tego że mamy bardzo chorowitych sędziów. To nic, że żadnej choroby po nich nie było widac. Przynieśli świstek i mieli wolne. Wśród sędziów chodziły nawet zakłady, co do tych osób które na pewno przyniosą zwolnienie. Praktycznie każdy zgadł, bo nie było to trudne...
Tak na przyszłośc, uważam że trzeba wyeliminowac takie przypadki. Ktoś mówił, żeby liczyły się tylko zwolnienia lekarskie (L4) a nie zaświadczenia, lub zwolnienia ciągłe (np minimum tydzień).
Ewentualnie można brac pod uwagę tylko zaświadczenia złożone z odpowiednim wyprzedzeniem (wyłączając oczywiście zdarzenia losowe).
Teraz przed oczami znów widzę sędziego Marcina Bijaka i przypominają mi się czasy gdy on lawirował w podobny sposób...
Same egzaminy biegowe zaliczyli wszyscy oprócz 4 osób! Nie stało się tak dlatego, że nagle wszyscy odpowiednio się przygotowali lecz dlatego, że PZPN (zgodnie z postanowieniem FIFA) ustalił nowe złagodzone czasy zarówno biegów krótkich jak i testu interwałowego dla sędziów od 4 ligi w dół.
Zamiast tak jak rok temu 6,4 sekundy w biegu krótkim (6*40m) - 6,6 sekundy.
Zamiast tak jak rok temu w biegu interwałowym: bieg 150m - 30s, marsz 50m - 40s, sędziowie zyskali dodatkowe 5 sekund na bieg.
Wystarczyło to w zupełności - nikt nie oszukiwał, a częśc z sędziów dla zabawy biegała krokiem dostawnym lub tyłem! A przypomnę, że rok temu był prawdziwy odsiew na biegach.
Podczas biegu interwałowego okazało się że zamiast sędziego Tomasz Pietruszki (Sekcja Sandomierz) biega.... ktoś inny kto się za niego podał! Gdy został zdemaskowany i poproszony o okazanie dokumentu tożsamości - uciekł ze stadionu!
To chyba powoli staje się taką tradycją Sekcji Sandomierz, bo przypomnę że rok temu był podobny przypadek i dotyczyło to również sędziego z tej Sekcji. Akurat pozostali sędziowie z Sandomierza nie są tu niczego winni, bo to również oni pomogli odkryc to oszustwo, ale na przyszłośc kierownik ich Sekcji powinien zwrócic uwagę na podobne przypadki i kasowac je w zarodku...
Odnośnie Tomasza Pietruszki, przypomnę że ten trzydziestokilkuletni sędzia awansował pół roku temu aż o dwie klasy z pozostałych bezpośrednio do klasy A w bardzo tajemniczych okolicznościach. Miejmy nadzieję, że po tym co zrobił wróci tam gdzie jego miejsce czyli do pozostałych lub wogóle przestanie sędziowac!
Największym pechowcem egzaminu biegowego, został Artur Janaszek z 4 ligi, który doznał kontuzji podczas biegów krótkich. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!
Oczywiście nie byłby sobą Bogdan Lasota, gdyby czegoś nie wymyślił.
Najpierw jeszcze w sobotę podczas testów w Nowinach, próbował desperacko zmienic zasady biegu dla sędziów powyżej 40 lat i zebrał listę 14 osób, które popierały jego pomysł.
Bogdan chciał by ci sędziowie byli zwolnieni z biegu krótkiego, poniewż najprawdopodobniej obawiał się że takiego biegu nie będzie w stanie przebiec. Gdy okazało się, że jego pomysł się nie udał.....w niedzielę na stadionie Budowlanych poinformował Marcina Szreka (odpowiedzialnego za przeprowadzenie egzaminu biegowego) oraz Tomasza Domaradzkiego i Jarosława Łapkę, że nie może on biegac i przedstawi zaświadczenie lekarskie z Onkologii.... Miał to uczynic w poniedziałek (przypomnę że zaświadczenia/zwolnienia przyjmowane są przed biegiem a nie po).
Jednak szybko okazało się, że Bogdan Lasota nie mógł ze względów zdrowotnych biegac, co nie przeszkodziło mu podczas biegu jego grupy (!), co zrobic? Oczywiście sędziowac mecz sparingowy. Nawet nie jeden, tylko dwa. Były to mecze juniorów Korony Kielce. pierwszy o 12:00, drugi zaraz potem. Specjalnie by się o tym przekonac, pojechali to sprawdzic Tomasz Domardzki wraz z Jarosławem Łapką....
Gdy dowiedzieli się o tym ludzie zdający egzamin, aż łapali się za głowy i nie mówili o niczym innym.
Teraz miarka się przebrała i nawet sędziowie którzy dotychczas nie zaprzątali sobie głowy tym kto jest kierownikiem Sekcji Kielce, obudzili się z letargu i pomagają w jego odwołaniu.
Jeśli chodzi o Bogdana Lasotę to taki sam numer wyciął rok temu o czym pisałem tu:
http://kieleckigwizdek.blogspot.com/2011/03/egzaminy-czyli-rzez-niewiniatek.html/
Subskrybuj:
Posty (Atom)













