Czy jesteś za całkowitą jawnością not wystawianych przez obserwatorów?

wtorek, 31 maja 2011

Alfabet Gwizdacza - "G"

Górnicki Zbigniew - można by o nim pisac setki stron. Bardzo barwna postac. Obecnie sedzia w 3 lidze bez prawa sędziowania z powodu dwukrotnego oblania egzaminu biegowego. Pracuje w ZUSie w Kielcach.
Sędziuje już bardzo długo bo ponad 20 lat. Gdy zaczynał w wieku 16 lub 17 lat (nie pamiętam) był talentem na skalę całego kraju. Ale wiecznie coś mu przeszkadzało w awansie poza województwo. Najczęściej biegi, chociaż i zdażały mu się głupie wpadki (kontuzja podczas meczu we Włoszczowie, mimo której był w stanie sędziowac na lini). Jako sędzia bardzo dobry, zdecydowanie wyróżniający się na tle innych na naszym podwórku. Jako człowiek zmienny. Plotkarz. Utarło się nawet powiedzonko, że jak ktoś mówi komuś, żeby nikomu o czymś tam nie mówił, to w odpowiedzi pada stwierdzenie "powiem tylko Górnickiemu" co jest jednoznaczne z tym że będą wiedziec wszyscy. :)
Ostatnio próbował któryś już raz walczyc o 2 ligę i jak zwykle coś mu przeskodziło. Znowu biegi.
Kiedyś była kontuzja podczas biegu, kiedyś... Echh. Zawsze coś!
Mnie to nawet jest go szkoda, bo przecież nie można mu odmówic że się nie stara, nie przykłada, nie trenuje.
Wręcz przeciwnie. Ale... zawsze coś!

I tym oto sposobem niestety Górnik jest już przed czterdziestką i nici z kariery.
Naprawdę szkoda, bo mogło się to wszystko inaczej potoczyc.
A tak zamieni się w starego zgryźliwego tetryka, który z rozrzewnieniem będzie wspominał jak to kiedyś raz w życiu sędziował na Górniku Zabrze w ... Młodej Ekstraklasie.
Wg mnie jak najszybciej powinien zostac obserwatorem!
Wtedy zostanie Panem Prezesem.
Na razie jest wiodącą postacią w Gangu Zielonej Pietruszki
     Zbigniewe Górnicki (w środku)
 fot. Grzegorz Sojka http://www.kieleckapilka.pl/


Gwiazda Grzegorz - był chyba od zawsze. Wcześniej jako Grzegorz Kapusta. Po ślubie przyjął nazwisko żony - Gwiazda. (ponoc jego ojciec strasznie się na niego wkurzył, za to że nie będzie małego Kapusty).
Zawsze uśmiechnięty, lubiący dużo sędziowac. Zdecydowanie da się lubic. Teraz zajął się pracą i ma krótką przerwę w sędziowaniu - Grzesiu wracaj bo bez Ciebie to już nie to samo!
Łamacz niewieścich serc (ach ten szelmowski wąsik) w sanatoryjnych kurortach.


Niezliczona ilośc śmiesznych histori z jego udziałem (np gdy podczas meczu padał deszcz a on zasłaniał się chorągiewką). Jako sędzia główny obibok rzadko wychodzący z koła. jako asystent bardzo przyzwoity.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Podczas dodawania komentarza zbierane są informacje o adresie IP Twojego komputera. Informacje te w razie potrzeby mogą zostać udostępnione organom ścigania w celu pociągnięcia autora komentarza do odpowiedzialności karnej lub cywilnej.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.