Czy jesteś za całkowitą jawnością not wystawianych przez obserwatorów?

wtorek, 31 maja 2011

Alfabet Gwizdacza - "D"

Dobosz Jakub - sędzia 3 ligi. Grzeczny, miły, spokojny, koleżeński. Były kierownik Sekcji Kielce. Powszechnie lubiany i szanowany. Chyba trochę za grzeczny....

Domaradzki Tomasz - aktualny prezes Świętokrzyskiego Kolegium Sędziów oraz wiceprezes ŚZPN. Kiedyś kierownik drużyny w czwartoligowym Granacie Skarżysko. Właściciel firmy.
Jako kierownika drużyny wspominam go bardzo dobrze. Nigdy nie miał zatargów z sędziami, nie krzyczał, nie komentował, potrafił się zachowac. Nawet powiem że dał się lubic pełniąc tą funkcję. Później mianowany przez Zarząd ŚZPN na przewodniczącego świętokrzyskich sędziów, po rezygnacji Ryszarda Łukasika.
Początkowo środowisko sędziowskie było mu raczej nieprzychylne, bo nie wywodził się on od nas. Nigdy przecież nie miał nic wspólnego z sędziowaniem. Teraz cały czas większośc tak naprawdę nie wie czego po nim można się spodziewac.
Moim zdaniem decyzja o powierzeniu mu tej funkcji była kontrowersyjna ale... słuszna.
O ile nie posiada on wystarczającej wiedzy merytorycznej o naszym środowisku (choc nabywa jej z każdym tygodniem), o tyle charakerologicznie to nasz najlepszy prezes od lat. Podkreślam to z całą stanowczością! Wg mnie posiada on mnóstwo cech, które predestynują go do pełnienia tej funkcji. Myślę, że nabył je właśnie prowadząc i zarządzając włąsną firmą.
Prezes sędziów powinien byc jak sędzia główny w swojej trójce (czwórce) - to on jest szefem. To on decyduje o tym czy i kiedy skorzysta z sygnalizacji asystenta. I taki właśnie jest Domaradzki.
U Domaradzkiego podobało mi się to, że od początku nikomu (ani z mojej nazwijmy to opcji, ani z przeciwnej) nie pozwolił narzucać swojego zdania. Słuchał rad, ale potrafił wyczuc kiedy rady zamieniają się w próby wpływania na jego decyzję. Nie dał z siebie zrobic marionetki i papierowego prezesa którym sterowliby inni przedstawiciele sędziów. Świetnym przykładem jest to, że zlecił przygotowanie testu teoretycznego dla obserwatorów Mariuszowi Trofimcowi. Było to gwarantem, że pytania nie wyciekną. Dzięki temu chocby Panowie Ordysiński i Plebanek zrezygnowali z funkcji obserwatora nie poddając się temu egzaminowi. A przecież gdyby Domaradzki chciał mógłby im te pytania wcześniej przekazac.
Na pewno jest on anonimowy w Polsce i nie znają go inni prezesi a co za tym idzie nie jest on w stanie pomagac naszym sędziom poza województwem. Ale powiedzmy sobie prawdę - praktycznie nikt nie byłby w stanie tego zrobic - po prostu mamy za słąbą w kraju pozycję.
Ale żeby nie było tak różowo - dla mnie zupełnie niezrozumiałą jest jego decyzja dotycząca składu Zarządu Kolegium Sędziów. Za nic nie potrafię zrozumiec, po co w tym Zarządzie są Panowie Dariusz Frydryk ze Skarżyska i Krzysztof Skórski z Klimontowa. Czym się zajmują? Co robią? Czy naprawdę nie było innych osób z większym autorytetem w naszym województwie? I nie przekonuje mnie stwierdzenie, że Skórski odpowiada za sędziów z rejonu Sandomierza. Ok - niech sobie odpowiada, ale nie musi byc przecież w Zarządzie. Poza tym, liczba sędziów z Sandomierskiej Sekcji to ok. 20 osób (wraz z nowymi sędziami po kursie), więc porażająca nie jest.... A na pewno już nie stanowi powodu, żeby tylko dlatego mieli swojego reprezentata w Zarządzie...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Podczas dodawania komentarza zbierane są informacje o adresie IP Twojego komputera. Informacje te w razie potrzeby mogą zostać udostępnione organom ścigania w celu pociągnięcia autora komentarza do odpowiedzialności karnej lub cywilnej.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.