W najbliższy weekend w Spale odbędzie się egzamin dla obserwatorów II ligi.
Świętokrzyskie Kolegium Sędziów reprezentowac będzie dotychczasowy obserwator tej klasy - Jarosław Łapka oraz kandydat - Adam Wysocki.
Niestety zaproszenia na egzamin nie dostał Bogdan Bonio, który przez ostatni sezon pełnił funkcję obserwatora w 2 lidze.
najbardziej aktualne informacje i komentarze dotyczące Świętokrzyskiego Kolegium Sędziów
Czy jesteś za całkowitą jawnością not wystawianych przez obserwatorów?
środa, 30 maja 2012
Piotr Rybus w Sekcji Sandomierz
Piotr Rybus nie jest już członkiem Sekcji Kielce.
Od najbliższej kolejki na mecze będzie wyznaczany jako członek Sekcji Sandomierz.
Życzę Piotrowi powodzenia w nowej Sekcji.
Od najbliższej kolejki na mecze będzie wyznaczany jako członek Sekcji Sandomierz.
Życzę Piotrowi powodzenia w nowej Sekcji.
wtorek, 22 maja 2012
Mateusz Kowalski członkiem Zarządu Kolegium Sędziów!
Na wczorajszym posiedzeniu Zarządu Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej jako nowy członek Zarządu Kolegium Sędziów zatwierdzony został Mateusz Kowalski.
Stało się tak na wniosek Przewodniczącego KS - Tomasza Domaradzkiego.
Wypada powiedziec - nareszcie i zapytac dlaczego tak długo Sekcja Kielce musiała czekac na swojego przedstawiciela w Zarządzie.
Mati - gratulujemy i działaj najlepiej jak potrafisz!
Stało się tak na wniosek Przewodniczącego KS - Tomasza Domaradzkiego.
Wypada powiedziec - nareszcie i zapytac dlaczego tak długo Sekcja Kielce musiała czekac na swojego przedstawiciela w Zarządzie.
Mati - gratulujemy i działaj najlepiej jak potrafisz!
sobota, 19 maja 2012
Porażka ze Starachowicami w rzutach karnych
Porażką 7:8 w rzutach karnych zakończył się wczorajszy mecz pomiędzy Sekcją Kielce a Sekcją Starachowice.
W regulaminowym czasie był remis 3:3.
Mecz został rozegrany w Daleszycach na boisku Spartakusa.
Choc poziom sportowy (zwłaszcza drużyny kieleckiej) pozostawiał wiele do życzenia, to było dużo dobrej zabawy a co równie ważne mecz toczył się w przyjaznej atmosferze o co zadbali swoją znakomitą postawą sędziowie Paweł Toboła (prezes Spartakusa) i Jacek Pawlik (trener Spartakusa). Ich postawę docenił będący na meczu obserwator Jarosław Łapka, który wystawił im notę marzeń 8,6!
Niektórzy nawet twierdzili że Jacek Pawlik jest lepszym sędzią niż trenerem :)
Na uwagę zasługują trzy bramki zdobyte przez dziewiętnastoletniego Janka Szymańskiego z ekipy Starachowic, który później pomylił się w serii rzutów karnych.
Janek to brat byłego naszego znakomitego sędziego Grzegorza Szymańskiego - Grzesiu, pozdrawiamy - zaś obecnie oprócz tego że zaczyna sędziowac to cały czas gra w 3 lidze w Juvencie Starachowice.
Po meczu przy wspólnym piwku i grillu nastąpiła tzw. integracja, której skutki zapewne niektórzy odczuwac będą jeszcze do dziś.
Jeśli ktoś myślał że to był już koniec rozgrywek sportowych tego dnia, był w błędzie, bowiem zupełnie spontanicznie na sali gimnastycznej odbył się miniturniej koszykówki, konkurs rzutów karnych, konkurs podbijania piłki, pojedynek bokserski (nie doszukiwac się sensacji, bo nie chodzi o jakąś bójkę) i oczywiście nie zabrakło siłowania się na rękę.
Podczas tych zmagań odkrył w sobie ukryty talent z dzieciństwa Jacek Pawlik, który wcielił się w konferansjera.
Natomiast wszystkim starał się umilic czas DJ Misiek.
Było fanie, śmiesznie i sympatycznie - tak właśnie powinno byc.
Mati - dobra organizacja.
Na koniec Rafał Rzeszutek zaprosił naszą ekipę na mecz rewanżowy, który ma odbyc się pod koniec sierpnia w Brodach. Zatem pozostaje nam trzymac za słowo wspomnianego Rzeszutka i Przemka Sypułę, który zapowiedział pomoc w zorganizowaniu noclegu w domkach nad jeziorem Brodach!
W regulaminowym czasie był remis 3:3.
Mecz został rozegrany w Daleszycach na boisku Spartakusa.
Choc poziom sportowy (zwłaszcza drużyny kieleckiej) pozostawiał wiele do życzenia, to było dużo dobrej zabawy a co równie ważne mecz toczył się w przyjaznej atmosferze o co zadbali swoją znakomitą postawą sędziowie Paweł Toboła (prezes Spartakusa) i Jacek Pawlik (trener Spartakusa). Ich postawę docenił będący na meczu obserwator Jarosław Łapka, który wystawił im notę marzeń 8,6!
Niektórzy nawet twierdzili że Jacek Pawlik jest lepszym sędzią niż trenerem :)
Na uwagę zasługują trzy bramki zdobyte przez dziewiętnastoletniego Janka Szymańskiego z ekipy Starachowic, który później pomylił się w serii rzutów karnych.
Janek to brat byłego naszego znakomitego sędziego Grzegorza Szymańskiego - Grzesiu, pozdrawiamy - zaś obecnie oprócz tego że zaczyna sędziowac to cały czas gra w 3 lidze w Juvencie Starachowice.
Po meczu przy wspólnym piwku i grillu nastąpiła tzw. integracja, której skutki zapewne niektórzy odczuwac będą jeszcze do dziś.
Jeśli ktoś myślał że to był już koniec rozgrywek sportowych tego dnia, był w błędzie, bowiem zupełnie spontanicznie na sali gimnastycznej odbył się miniturniej koszykówki, konkurs rzutów karnych, konkurs podbijania piłki, pojedynek bokserski (nie doszukiwac się sensacji, bo nie chodzi o jakąś bójkę) i oczywiście nie zabrakło siłowania się na rękę.
Podczas tych zmagań odkrył w sobie ukryty talent z dzieciństwa Jacek Pawlik, który wcielił się w konferansjera.
Natomiast wszystkim starał się umilic czas DJ Misiek.
Było fanie, śmiesznie i sympatycznie - tak właśnie powinno byc.
Mati - dobra organizacja.
Na koniec Rafał Rzeszutek zaprosił naszą ekipę na mecz rewanżowy, który ma odbyc się pod koniec sierpnia w Brodach. Zatem pozostaje nam trzymac za słowo wspomnianego Rzeszutka i Przemka Sypułę, który zapowiedział pomoc w zorganizowaniu noclegu w domkach nad jeziorem Brodach!
Daleszyce, 18.05.2012r. godz. 17:30, grano 2x35 minut
Sekcja Kielce - Sekcja Starachowice 3:3 (1:0), karne 7:8
Sekcja Kielce - Sekcja Starachowice 3:3 (1:0), karne 7:8
1:0 Damian Gawęcki 4`, 1:1 Jan Szymański 36`, 2:1 Filip Robak 42`, 2:2 Jan Szymański 50`, 3:2 Karol Kierzkowski 61`, 3:3 Jan Szymański 67`
Rzuty karne Sekcja Kielce:
wykorzystali: Piotr Szynal, Filip Robak, Marek Śliwa, Damian Gawęcki, Tomasz Kondrak, Karol Kierzkowski, Michał Molenda
zmarnowali: Marcin Szrek (obroniony), Andrzej Śliwa (obok bramki), Rafał Kowalski (obroniony), Mateusz Kowalski (obok bramki)
wykorzystali: Piotr Szynal, Filip Robak, Marek Śliwa, Damian Gawęcki, Tomasz Kondrak, Karol Kierzkowski, Michał Molenda
zmarnowali: Marcin Szrek (obroniony), Andrzej Śliwa (obok bramki), Rafał Kowalski (obroniony), Mateusz Kowalski (obok bramki)
Sekcja Kielce: Jakub Waśko - Rafał Kowalski, Marek Śliwa, Mateusz Kowalski, Damian Gawęcki - Michał Molenda, Andrzej Śliwa, Filip Robak, Tomasz Kondrak - Marcin Szrek, Tomasz Żołądek oraz Piotr Szynal, Tomasz Olszak, Mateusz Podedworny, Karol Kierzkowski
Niestety ale nie znam wszystkich zawodników ekipy ze Starachowic, więc proszę o skład w komentarzach.
piątek, 18 maja 2012
Dlaczego gubimy dobrych ludzi...?
Tak się ostatnio zastanawiałem dlaczego tak dużo byłych sędziów i obserwatorów nie działa już czynnie w naszej organizacji.
Dlaczego nie chcą jej pomóc?
Przecież można to porównac z wychowaniem dziecka - najpierw to rodzice się nim opiekują, dbają i chuchają, uczą. Później w miarę gdy dziecko dorasta i staje się samodzielne samo zaczyna dbac o rodziców i im pomaga, jak również przekazuje wiedzę młodszemu rodzeństwu czy też swojemu dziecku.
Nie chcę tu pisac o tym, że mają obowiązek, ale powinni pomóc środowisku w którym przecież spędzili odpowiednio kilkanaście a nawet i kilkadziesiąt lat.
Wiem, że najłatwiej jest odwrócic się na pięcie, gdy dzieje się coś nie po naszej myśli i powiedziec że "mam to w dupie", ale czy nie jest to trochę nie fair wobec osób które zostały w organizacji i chcą coś zrobic dla niej dobrego...
Uważam, że nasz Świętokrzyski ZPN nie może sobie pozwolic na to by gubic tak doświadczonych byłych sedziów i obserwatorów jak Paweł Borusiński, Krzysztof Trzepałko, Zbigniew Zapała.
W przypadku Pawła Borusińskiego, który był bardzo dobrym sędzią i miał wszelkie zadatki na bardzo dobrego obserwatora, który mógłby przekazac wiele cennych uwag młodym sędziom zadecydował chyba jakaś różnica zdań z Tomaszem Domaradzkim (jeśli się mylę to przepraszam Paweł), co uważam za bardzo błahy powód do takiego drastycznego kroku jakim była czasowa ryzygnacja z funkcji obserwatora.
Nie wiem do końca co sprawiło, że obserwatorami nie chcieli już byc Krzysztof Trzepałko i Zbigniew Zapała, którzy o sędziowaniu więdzą tak dużo że mogliby napisac książkę.
Sądzę, że również mało zostało zrobione, by w organizacji zatrzymac byłych sędziów, którzy przestali biegac już po murawie z gwizdkiem i uczynic ich obserwatorami.
Tomasz Biskup, Adrian Koper, Paweł Pańtak przecież bez problemu mogliby byc obserwatorami w 3 lidze.
W 4 lidze spokojnie funkcję obserwatora mogliby pełnic Jakub Smolanko, Marek Budziosz, Piotr Bryła, Szymon Woźniczka, Sebastian Pańczyk.
Może w ich przypadku poskutkowałaby rozmowa z kimś z Zarządu, kto byłby w stanie namówic ich do współpracy i niejako pomógłby podjąc decyzję by zostali obserwatorami?
A później narzekamy na to że w 3 lidze my jako ŚZPN mamy 5 obserwatorów a Małopolski ZPN ma 12.
Osobną kwestią jest to, że nikt z naszego środowiska nie kwapił się do objęcia funkcji prezesa Świętokrzyskich sędziów.
Byłoby dobrze dla nas wszystkich gdyby ktoś z trójki Andrzej Kobierski, Krzystof Rym czy Jarosław Łapka byli prezesem.
Andrzej Kobierski na razie nie jest nawet obserwatorem w okręgu ze względu na problemy zdrowotne (życzę szybkiego powrotu do zdrowia), Krzysztof Rym również nie kwapi się do ponownego objęcia tego stanowiska, a szkoda bo obaj są przecież bardzo znani w Polsce i na pewno nie są to ludzie anonimowi którzy sporo mogliby zrobic gdyby tylko pozwolił im na to czas.
Najbardziej niedoceniany z tej trójki jest Jarosław Łapka - nasz drugoligowy obserwator, który będąc w obecnym Zarządzie KS pokazał się z jak najlepszej strony poprzez swoją mrówczą wręcz pracę i zaangażowanie. Jest zawsze merytorycznie przygotowany, dba o przestrzeganie wszystkich regulaminów oraz Zasad Spadku i Awansu. Ma sporo rewolucyjnych pomysłów, które nie wszystkim się podobają (tak naprawdę tym w których to bezpośrednio uderza). Co również jest warte podkreślenia jego omówienie zawodów jest na bardzo wysokim poziomie (co potwierdzają drugoligowi sędziowie których obserwuje).
Tylko gdyby wszyscy członkowie Zarządu starali się tak bardzo i chieli dac tyle od siebie co Łapka i prezes Domaradzki....
Dlatego apeluję w tym miejscu do wszystkich tych którzy stoją obecnie z boku oraz do członków Zarządu - wracajcie do organizacji, Zarząd niech wyciągnie do Was rękę i działajmy wszyscy razem!
Dlaczego nie chcą jej pomóc?
Przecież można to porównac z wychowaniem dziecka - najpierw to rodzice się nim opiekują, dbają i chuchają, uczą. Później w miarę gdy dziecko dorasta i staje się samodzielne samo zaczyna dbac o rodziców i im pomaga, jak również przekazuje wiedzę młodszemu rodzeństwu czy też swojemu dziecku.
Nie chcę tu pisac o tym, że mają obowiązek, ale powinni pomóc środowisku w którym przecież spędzili odpowiednio kilkanaście a nawet i kilkadziesiąt lat.
Wiem, że najłatwiej jest odwrócic się na pięcie, gdy dzieje się coś nie po naszej myśli i powiedziec że "mam to w dupie", ale czy nie jest to trochę nie fair wobec osób które zostały w organizacji i chcą coś zrobic dla niej dobrego...
Uważam, że nasz Świętokrzyski ZPN nie może sobie pozwolic na to by gubic tak doświadczonych byłych sedziów i obserwatorów jak Paweł Borusiński, Krzysztof Trzepałko, Zbigniew Zapała.
W przypadku Pawła Borusińskiego, który był bardzo dobrym sędzią i miał wszelkie zadatki na bardzo dobrego obserwatora, który mógłby przekazac wiele cennych uwag młodym sędziom zadecydował chyba jakaś różnica zdań z Tomaszem Domaradzkim (jeśli się mylę to przepraszam Paweł), co uważam za bardzo błahy powód do takiego drastycznego kroku jakim była czasowa ryzygnacja z funkcji obserwatora.
Nie wiem do końca co sprawiło, że obserwatorami nie chcieli już byc Krzysztof Trzepałko i Zbigniew Zapała, którzy o sędziowaniu więdzą tak dużo że mogliby napisac książkę.
Sądzę, że również mało zostało zrobione, by w organizacji zatrzymac byłych sędziów, którzy przestali biegac już po murawie z gwizdkiem i uczynic ich obserwatorami.
Tomasz Biskup, Adrian Koper, Paweł Pańtak przecież bez problemu mogliby byc obserwatorami w 3 lidze.
W 4 lidze spokojnie funkcję obserwatora mogliby pełnic Jakub Smolanko, Marek Budziosz, Piotr Bryła, Szymon Woźniczka, Sebastian Pańczyk.
Może w ich przypadku poskutkowałaby rozmowa z kimś z Zarządu, kto byłby w stanie namówic ich do współpracy i niejako pomógłby podjąc decyzję by zostali obserwatorami?
A później narzekamy na to że w 3 lidze my jako ŚZPN mamy 5 obserwatorów a Małopolski ZPN ma 12.
Osobną kwestią jest to, że nikt z naszego środowiska nie kwapił się do objęcia funkcji prezesa Świętokrzyskich sędziów.
Byłoby dobrze dla nas wszystkich gdyby ktoś z trójki Andrzej Kobierski, Krzystof Rym czy Jarosław Łapka byli prezesem.
Andrzej Kobierski na razie nie jest nawet obserwatorem w okręgu ze względu na problemy zdrowotne (życzę szybkiego powrotu do zdrowia), Krzysztof Rym również nie kwapi się do ponownego objęcia tego stanowiska, a szkoda bo obaj są przecież bardzo znani w Polsce i na pewno nie są to ludzie anonimowi którzy sporo mogliby zrobic gdyby tylko pozwolił im na to czas.
Najbardziej niedoceniany z tej trójki jest Jarosław Łapka - nasz drugoligowy obserwator, który będąc w obecnym Zarządzie KS pokazał się z jak najlepszej strony poprzez swoją mrówczą wręcz pracę i zaangażowanie. Jest zawsze merytorycznie przygotowany, dba o przestrzeganie wszystkich regulaminów oraz Zasad Spadku i Awansu. Ma sporo rewolucyjnych pomysłów, które nie wszystkim się podobają (tak naprawdę tym w których to bezpośrednio uderza). Co również jest warte podkreślenia jego omówienie zawodów jest na bardzo wysokim poziomie (co potwierdzają drugoligowi sędziowie których obserwuje).
Tylko gdyby wszyscy członkowie Zarządu starali się tak bardzo i chieli dac tyle od siebie co Łapka i prezes Domaradzki....
Dlatego apeluję w tym miejscu do wszystkich tych którzy stoją obecnie z boku oraz do członków Zarządu - wracajcie do organizacji, Zarząd niech wyciągnie do Was rękę i działajmy wszyscy razem!
środa, 16 maja 2012
Wniosek o zmianę Sekcji dla Piotra Rybusa
Wczoraj kierownik Sekcji Kielce rozesłał drogą mailową do członków Sekcji Kielce poniższe pismo, które skierował do Zarządu kolegium Sędziów:
Zwracam się z wnioskiem o oddelegowanie sędziego, Piotra Rybusa do właściwej
względem zameldowania / zamieszkania Sekcji Terenowej.
5ędzia Piotr Rybus nie jest zameldowany na obszarze podlegajqcym pod Sekcję Kielce, a mimo
to figuruje jako jej członek. Nie wykazuje przy tym inicjatywy, aby się z Sekcjq Kielce oraz Sędziami
Sekcji Kielce utożsamiać.
Ponadto sędzia Piotr Rybus:
- jako sędzia trzecioligowy, dobiera sobie asystentów z innych Sekcji (Sekcja Kielce liczy 105 sędziów
uprawnionych do sędziowonia... czyżby decydowało miejsce zamieszkania?)
- jako sędzia na szczeblu okręgu, jeździ na mecze również z sędziami z innych Sekcji,
- nie uczestniczy w szkoleniach i zebraniach Sekcji Kielce
Sędziowie Sekcji Kielce zgłaszajq również niedogodności logistyczne związane z wyjazdami na
mecze z Rybusem. Bardzo często zdarza się, że nie jest to wspólny wyjazd no mecz całego zespołu
sędziowskiego. Oprócz zwiększonych kosztów dojazdu dla wszystkich, takie rozwiązanie praktycznie
uniemożliwia dyskusję przedmeczową i analizę pomeczową zespołu sędziowskiego. Niestety nie widać
żadnych korzyści wynikających z takiego stanu rzeczy.
Mając na uwadze powyższe proszę o jednoznaczne stanowisko w tej sprawie.
Z poważaniem
Kierownik Sekcji Kielce Ks ŚzPN
Mateusz Kowalski
Zgadzam się w pełni z powyższym. Zresztą nie tylko ja, ponieważ na ostatnim zebraniu Sekcji Kielce była poruszana ta sprawa i w zasadzie wszyscy z grupy ok. 75 osób mieli podobne zdanie na ten temat.
Tu nie chodzi o to, że ktoś Piotrka Rybusa nie lubi ale tylko i wyłącznie o fakt, że w żaden sposób nie jest on związany z naszą Sekcją. Przede wszystkim zaś jeśli chodzi o zamieszkanie a to jest przecież decydujący czynnik, bowiem Sekcje Terenowe skupiają sędziów zamieszkałych w danym, konkretnym miejscu. W przypadku Rybusa powinna to byc zatem Sekcja Ostrowiec Św.
Przypomnę, że Piotr Rybus znalazł się w Sekcji Kielce kilka lat temu - wtedy to przeniósł się właśnie z Ostrowca do Kielc, ponieważ w Kiecach pracował i mieszkał. Od jakiegoś roku już tak nie jest więc naturalne jest, że powinien byc w innej niż kielecka Sekcji Terenowej.
Szczerze powiem, że dziwię się jego uporowi w zmianie Sekcji. przecież dla niego też będą z tego tytułu korzyści - będzie zawsze delegowany z sędziami ze swojej okolicy i tym samym nie będzie zmuszony samemu dojeżdżac na mecze...
Zwracam się z wnioskiem o oddelegowanie sędziego, Piotra Rybusa do właściwej
względem zameldowania / zamieszkania Sekcji Terenowej.
5ędzia Piotr Rybus nie jest zameldowany na obszarze podlegajqcym pod Sekcję Kielce, a mimo
to figuruje jako jej członek. Nie wykazuje przy tym inicjatywy, aby się z Sekcjq Kielce oraz Sędziami
Sekcji Kielce utożsamiać.
Ponadto sędzia Piotr Rybus:
- jako sędzia trzecioligowy, dobiera sobie asystentów z innych Sekcji (Sekcja Kielce liczy 105 sędziów
uprawnionych do sędziowonia... czyżby decydowało miejsce zamieszkania?)
- jako sędzia na szczeblu okręgu, jeździ na mecze również z sędziami z innych Sekcji,
- nie uczestniczy w szkoleniach i zebraniach Sekcji Kielce
Sędziowie Sekcji Kielce zgłaszajq również niedogodności logistyczne związane z wyjazdami na
mecze z Rybusem. Bardzo często zdarza się, że nie jest to wspólny wyjazd no mecz całego zespołu
sędziowskiego. Oprócz zwiększonych kosztów dojazdu dla wszystkich, takie rozwiązanie praktycznie
uniemożliwia dyskusję przedmeczową i analizę pomeczową zespołu sędziowskiego. Niestety nie widać
żadnych korzyści wynikających z takiego stanu rzeczy.
Mając na uwadze powyższe proszę o jednoznaczne stanowisko w tej sprawie.
Z poważaniem
Kierownik Sekcji Kielce Ks ŚzPN
Mateusz Kowalski
Zgadzam się w pełni z powyższym. Zresztą nie tylko ja, ponieważ na ostatnim zebraniu Sekcji Kielce była poruszana ta sprawa i w zasadzie wszyscy z grupy ok. 75 osób mieli podobne zdanie na ten temat.
Tu nie chodzi o to, że ktoś Piotrka Rybusa nie lubi ale tylko i wyłącznie o fakt, że w żaden sposób nie jest on związany z naszą Sekcją. Przede wszystkim zaś jeśli chodzi o zamieszkanie a to jest przecież decydujący czynnik, bowiem Sekcje Terenowe skupiają sędziów zamieszkałych w danym, konkretnym miejscu. W przypadku Rybusa powinna to byc zatem Sekcja Ostrowiec Św.
Przypomnę, że Piotr Rybus znalazł się w Sekcji Kielce kilka lat temu - wtedy to przeniósł się właśnie z Ostrowca do Kielc, ponieważ w Kiecach pracował i mieszkał. Od jakiegoś roku już tak nie jest więc naturalne jest, że powinien byc w innej niż kielecka Sekcji Terenowej.
Szczerze powiem, że dziwię się jego uporowi w zmianie Sekcji. przecież dla niego też będą z tego tytułu korzyści - będzie zawsze delegowany z sędziami ze swojej okolicy i tym samym nie będzie zmuszony samemu dojeżdżac na mecze...
wtorek, 15 maja 2012
Mecz ze Starachowicami
W najbliższy piątek 18 maja w Daleszycach odbędzie się mecz pomiędzy Sekcją Kielce a Sekcją Starachowice.
Początek meczu o 17:30.
Powołanie od Mateusza Kowalskiego dostali:
Robak Filip
Szrek Marcin
Gawęcki Damian
Kowalski Mateusz
Śliwa Andrzej
Śliwa Marek
Ubożak Szymon
Kondrak Tomasz
Kierzkowski Karol
Molenda Michał
Stelmaszczyk Maksym
Szynal Piotr
Żoładek Tomasz
Olszak Tomasz
Kowalski Rafał
Waśko Jakub
Podedworny Mateusz
Majcher Konrad
Janaszek Artur - Kierownik Drużyny
Początek meczu o 17:30.
Powołanie od Mateusza Kowalskiego dostali:
Robak Filip
Szrek Marcin
Gawęcki Damian
Kowalski Mateusz
Śliwa Andrzej
Śliwa Marek
Ubożak Szymon
Kondrak Tomasz
Kierzkowski Karol
Molenda Michał
Stelmaszczyk Maksym
Szynal Piotr
Żoładek Tomasz
Olszak Tomasz
Kowalski Rafał
Waśko Jakub
Podedworny Mateusz
Majcher Konrad
Janaszek Artur - Kierownik Drużyny
wtorek, 8 maja 2012
Zły czy dobry ten Prezes?
Od jakiegoś czasu w komentarzach na tym blogu pojawiają się krytyczne wypowiedzi dotyczące obecnego Przewodniczącego Kolegium Sędziów ŚZPN - Tomasza Domaradzkiego, dlatego zdecydowałem się że napiszę kilka słów o nim.
Przypomnę, że Prezesem (bo tak zawsze nazywamy Przewodniczącego KS) został mianowany przez Zarząd ŚZPN.
Wcześniej zawsze to sami sędziowie wybierali swojego prezesa podczas głosowania.
Jednak pod koniec 2010 roku po zatrzymaniu ówczesnego prezesa Ryszarda Ł. przez agentów CBA i po tym jak prokuratura postawiła mu zarzuty dotyczące korupcji w piłce Zarząd ŚZPN zmienił zasady wyboru Prezesa sędziów. Od tego momentu Prezesa mianuje Zarząd ŚZPN.
W poszczególnych ZPNach w kraju jest różnie. W niektórych to sami sędziowie wybierają prezesa, są też prezesi nominowani przez Zarządy ZPN.
W każdym razie ŚZPN miał do tego pełne prawo, zwłaszcza że ponoc osoby które mogłyby pełnic tą funkcję z naszego środowiska nie wyrażały na to zgody.
Zatem Zarząd wybrał na to stanowiska Tomka Domaradzkiego, który pełni funkcję wiceprezesa ŚZPN ds finansowo-organizacyjnych.
Był to pierwszy raz, gdy naszym prezesem została osoba, która nigdy z sędziowaniem nie miała nic wspólnego. Zatem początkowo większośc z nas przyjęła to sceptycznie, choc ja sam od samego początku uważałem to za dobre rozwiązanie.
Przypomnę, że funkcję Przewodniczącego Polskiego Kolegium Sędziów również kiedyś pełniła osoba, która nigdy sędzią nie była. Był nim oczywiście trener Andrzej Strejlau. Zarówno Strejlau jak i Domaradzki zostali Prezesami w momencie gdy w organizacji sędziowskiej (odpowiednio na szczeblu ogólnopolskim jak i naszym lokalnym) działo się bardzo źle i potrzebny był ktoś ze świeżym podejściem, kto doprowadzi do normalności.
Zastanawiam się kto z nas gdyby znalazł się w sytuacji Domaradzkiego podjąłby się tego zadania. Komu by się chciało...
Mnie na pewno nie.
To tak jakby ktoś z nas nagle miałby zostac dajmy na to szefem trenerów, miałby zając się ich szkoleniem, organizowaniem kursokonferencji oraz miałby za zadanie integrację ich skłóconego środowiska. I oczywiście miałby to robic za darmo...
Dlatego doceńmy to, że facet poświęca nam swój prywatny czas - przyjeżdża na Zarządy, jest na plenarkach, jeździ na Halowe Mistrzostwa Polski Sędziów, jeżdzi na spotkania z Prezesami czy egzaminy naszych sędziów na Centrali. A przecież w tym czasie mógłby leżec sobie do góry brzuchem, oglądac telewizję, czy też zając się swoją rodziną...
Oprócz tego że się zgodził na coś co nie wiąże się z żadnym splendorem a tylko rozmaitymi kłopotami to jeszcze chce to robic najlepiej jak potrafi.
Nie jest typem gościa który pozjadał wszystkie rozumy i zawsze wie najlepiej co zrobic. Ale jak czegoś nie wie to sprawdzi jak funkcjonuje to chocby w innych Kolegiach Sędziów czy też poradzi się kogoś.
Oczywiśce można mu zarzucac brak odpowiedniej wiedzy merytorycznej i cały czas popenia jakieś tam drobne błędy ale z każdym miesiącem wie więcej na temat właściwego funkcjonowania Kolegium Sędziów.
Możemy mu zawdzięczac, że doprowadził wreszcie do normalności podczas egzaminów biegowych. Nie ma już oszustw i patrzenia przez palce na niektórych. Mam nadzieję, że teraz podobnie będzie podczas egzaminów pisemnych, bo jak wszyscy wiemy przy obniżonym limicie w teście sprawnościwym dla większości nie jest on już problemem. Zatem test pisemny powinien weryfikowac sędziów przy awansach. Więc na prawidłowośc jego przeprowadzenia należy położyc szczególny nacisk.
Dlatego dziwię się głosom krytykującym Domaradzkiego.
Panowie - przypomijmy sobie jak to było jeszcze nie tak dawno.
Przypomnijmy sobie jak musieliśmy się wstydzic za naszego Prezesa (!) podczas Mistrzostw Polski Sędziów, gdy o mało nie zwymitował na stół podczas oficjalnej kolacji wszystkich drużyn.
przypomnijmy sobie jak biegał w samych majtkach po korytarzu na tych samych Mistrzostwach śpiewając "jebac pezetpeen".
Przypomnijmy sobie jak często gdy dzwoniąc do niego nawet w godzianach porannych po drugiej stronie słyszeliśmy bełkot.
Przypomnijmy sobie promowanie nie najlepszych ale ludzi po układzie od niego.
Więc - czy ktoś z nas chciałby powrotu tamtych czasów...?
Ktoś powie że Domaradzki nie może pomagac sędziom na Centarli.
A poprzedni Prezes pomagał? Miał jakikolwiek wpływ na obserwatorów w Polsce?
Wystarczy wspomniec o spadku Szymka Ubożaka, Macieja Mądzika z 2 ligi, braku awansu Ubożaka itd.
Na Centarli to sędziowie w przypadku naszego ZPNu to niestety zawsze muszą liczyc tylko na siebie....
Dlatego panowie i panie - doceńmy Tomka Domaradzkiego. Bądźmy mu wdzięczni za to co już zrobił i pomagajmy mu w tym co jest jeszcze do zrobienia.
Mam nadzieję i bardzo mu w tym kibicuję, że uda mu się dostac do nowego Zarządu ŚZPN, bo w pełni na to zasługuje, a poza tym dla nas bardzo dobrze będzie miec w tym Zarządzie człowieka, który poznał już nasze problemy i na którego pomoc będziemy mogli liczyc.
Przypomnę, że Prezesem (bo tak zawsze nazywamy Przewodniczącego KS) został mianowany przez Zarząd ŚZPN.
Wcześniej zawsze to sami sędziowie wybierali swojego prezesa podczas głosowania.
Jednak pod koniec 2010 roku po zatrzymaniu ówczesnego prezesa Ryszarda Ł. przez agentów CBA i po tym jak prokuratura postawiła mu zarzuty dotyczące korupcji w piłce Zarząd ŚZPN zmienił zasady wyboru Prezesa sędziów. Od tego momentu Prezesa mianuje Zarząd ŚZPN.
W poszczególnych ZPNach w kraju jest różnie. W niektórych to sami sędziowie wybierają prezesa, są też prezesi nominowani przez Zarządy ZPN.
W każdym razie ŚZPN miał do tego pełne prawo, zwłaszcza że ponoc osoby które mogłyby pełnic tą funkcję z naszego środowiska nie wyrażały na to zgody.
Zatem Zarząd wybrał na to stanowiska Tomka Domaradzkiego, który pełni funkcję wiceprezesa ŚZPN ds finansowo-organizacyjnych.
Był to pierwszy raz, gdy naszym prezesem została osoba, która nigdy z sędziowaniem nie miała nic wspólnego. Zatem początkowo większośc z nas przyjęła to sceptycznie, choc ja sam od samego początku uważałem to za dobre rozwiązanie.
Przypomnę, że funkcję Przewodniczącego Polskiego Kolegium Sędziów również kiedyś pełniła osoba, która nigdy sędzią nie była. Był nim oczywiście trener Andrzej Strejlau. Zarówno Strejlau jak i Domaradzki zostali Prezesami w momencie gdy w organizacji sędziowskiej (odpowiednio na szczeblu ogólnopolskim jak i naszym lokalnym) działo się bardzo źle i potrzebny był ktoś ze świeżym podejściem, kto doprowadzi do normalności.
Zastanawiam się kto z nas gdyby znalazł się w sytuacji Domaradzkiego podjąłby się tego zadania. Komu by się chciało...
Mnie na pewno nie.
To tak jakby ktoś z nas nagle miałby zostac dajmy na to szefem trenerów, miałby zając się ich szkoleniem, organizowaniem kursokonferencji oraz miałby za zadanie integrację ich skłóconego środowiska. I oczywiście miałby to robic za darmo...
Dlatego doceńmy to, że facet poświęca nam swój prywatny czas - przyjeżdża na Zarządy, jest na plenarkach, jeździ na Halowe Mistrzostwa Polski Sędziów, jeżdzi na spotkania z Prezesami czy egzaminy naszych sędziów na Centrali. A przecież w tym czasie mógłby leżec sobie do góry brzuchem, oglądac telewizję, czy też zając się swoją rodziną...
Oprócz tego że się zgodził na coś co nie wiąże się z żadnym splendorem a tylko rozmaitymi kłopotami to jeszcze chce to robic najlepiej jak potrafi.
Nie jest typem gościa który pozjadał wszystkie rozumy i zawsze wie najlepiej co zrobic. Ale jak czegoś nie wie to sprawdzi jak funkcjonuje to chocby w innych Kolegiach Sędziów czy też poradzi się kogoś.
Oczywiśce można mu zarzucac brak odpowiedniej wiedzy merytorycznej i cały czas popenia jakieś tam drobne błędy ale z każdym miesiącem wie więcej na temat właściwego funkcjonowania Kolegium Sędziów.
Możemy mu zawdzięczac, że doprowadził wreszcie do normalności podczas egzaminów biegowych. Nie ma już oszustw i patrzenia przez palce na niektórych. Mam nadzieję, że teraz podobnie będzie podczas egzaminów pisemnych, bo jak wszyscy wiemy przy obniżonym limicie w teście sprawnościwym dla większości nie jest on już problemem. Zatem test pisemny powinien weryfikowac sędziów przy awansach. Więc na prawidłowośc jego przeprowadzenia należy położyc szczególny nacisk.
Dlatego dziwię się głosom krytykującym Domaradzkiego.
Panowie - przypomijmy sobie jak to było jeszcze nie tak dawno.
Przypomnijmy sobie jak musieliśmy się wstydzic za naszego Prezesa (!) podczas Mistrzostw Polski Sędziów, gdy o mało nie zwymitował na stół podczas oficjalnej kolacji wszystkich drużyn.
przypomnijmy sobie jak biegał w samych majtkach po korytarzu na tych samych Mistrzostwach śpiewając "jebac pezetpeen".
Przypomnijmy sobie jak często gdy dzwoniąc do niego nawet w godzianach porannych po drugiej stronie słyszeliśmy bełkot.
Przypomnijmy sobie promowanie nie najlepszych ale ludzi po układzie od niego.
Więc - czy ktoś z nas chciałby powrotu tamtych czasów...?
Ktoś powie że Domaradzki nie może pomagac sędziom na Centarli.
A poprzedni Prezes pomagał? Miał jakikolwiek wpływ na obserwatorów w Polsce?
Wystarczy wspomniec o spadku Szymka Ubożaka, Macieja Mądzika z 2 ligi, braku awansu Ubożaka itd.
Na Centarli to sędziowie w przypadku naszego ZPNu to niestety zawsze muszą liczyc tylko na siebie....
Dlatego panowie i panie - doceńmy Tomka Domaradzkiego. Bądźmy mu wdzięczni za to co już zrobił i pomagajmy mu w tym co jest jeszcze do zrobienia.
Mam nadzieję i bardzo mu w tym kibicuję, że uda mu się dostac do nowego Zarządu ŚZPN, bo w pełni na to zasługuje, a poza tym dla nas bardzo dobrze będzie miec w tym Zarządzie człowieka, który poznał już nasze problemy i na którego pomoc będziemy mogli liczyc.
sobota, 5 maja 2012
12 okrążeń Mądzika
Wczoraj na stadionie Budowlanych w Kielcach swój egzamin biegowy zdawał Maciej Mądzik.
Był to jego pierwszy termin i bez najmniejszego problemu przebiegł 12 pełnych okrążeń.
Był to jego pierwszy termin i bez najmniejszego problemu przebiegł 12 pełnych okrążeń.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


