Czy jesteś za całkowitą jawnością not wystawianych przez obserwatorów?

piątek, 29 lipca 2011

Niektórzy myślą że umieją sędziowac....

Znalazłem śmieszny filmik.
Tak jak niektórzy z nas są przekonani, że umieją sędziowac, tak inni że umieją śpiewac.
I dopiero brutalne zderzenie się z rzeczywistością, poprzez ocenę NIEZALEŻNEGO obserwatora (np z centrali), pokazuje że król jest nagi.

Oczywiście ze specjalną dedykacją dla Gangu Zielonej Pietruszki.
Nie zapomniałem o Was, bo się nie da! Często na poprawienie sobie humoru, przypominam sobie Wasze wyczyny.


czwartek, 28 lipca 2011

Z boiska wzięte - M'bo

Ostatnio usłyszałem bardzo śmieszną historyjkę.
Zdarzyła się ona naprawdę w innym województwie.
W jednej z drużyn ligi okręgowej (nazwijmy ją Astra)występował Murzyn M'bo.
Podczas któregoś z meczy M'bo zachował się bardzo nieładnie wobec jednego z sędziów plując mu na buta.
Sędzia ten później o wszystkim opowiedział swoim kolegom sędziom. Jeden z nich obiecał mu że gdy tylko będzie sędziował tej drużynie M'bo wyleci z boiska za czerwoną kartkę.
Minęło kilka miesięcy i rzeczywiście przyszło temu sędziemu gwizdać mecz z udziałem drużyny Astry.
Murzyn występował w ataku Astry. W 15 minucie podczas wykonywania rzutu różnego zrobiło się drobne zamieszanie, bo obrońca będący w pobliżu M'bo krzyknął "auuua" i się przewrócił. Sędzia tylko na to czekał i pokazał M'bo czerwoną kartkę. Cała drużyna się zbiegła by protestować, ale sędzia zdania nie zmienił.
Po meczu zadzwonił do sędziego, któremu M'bo opluł buta i powiedział:
- słuchaj, sędziowałem dzisiaj Astrze
- i co z tego
- w 15 minucie dałem czerwień dla M'bo
- co Ty pierdolisz przecież M'bo od 2 miesięcy gra w Zagłębiu Sosnowiec!!!

* w drużynie Astry jak się później okazało grało sporo czarnoskórych graczy

poniedziałek, 25 lipca 2011

"Kilka pytań do..." - Pawła Borusińskiego, wybranego "Najbardziej przyjaznym obserwatorem"

Poniżej rozmowa z Pawłem Borusińskim, obserwatorem 3 ligi, który zgromadził najwięcej głosów w przeprowadzonej na tym blogu ankiecie na "Najbardziej przyjaznego obserwatora".
Na Borutę zostało oddanych 41 głosów (33%).

Gwizdacz: Co sądzisz o tym, że zostałeś wybrany jako "najbardziej przyjazny obserwator"?
Paweł Borusiński: Oczywiście że jestem zadowolony, myślę że mój sposób oceniania  pracy sędziów przypadł im do gustu i stąd ich głosy.

Oprócz tego, że zostałeś wybrany "najbardziej przyjaznym", dostałeś też sporo głosów w drugiej ankiecie dotyczącej "najbardziej nielubianego obserwatora".
Skąd wg Ciebie taka rozbieżnosc?

Każdy rodzaj oceny drugiej osoby powoduje reakcje pozytywne i negatywne, stąd ta rozbieżność. Ja nazywam to syndromem: Dobry Paweł, zły Paweł

Czy łatwo odnalazłeś się w roli obserwatora, po tym jak przestałeś sędziować?
Na początku było trudno, człowiek chciałby w jakiś bezpośredni sposób pomóc sędziemu, wskazać spalonego, podyktować rzut karny ,ewentualnie wygonić z boiska rozjuszonego działacza! Sic, teraz już powoli zmierzam w kierunku „saszetkowego obserwatora” tylko saszetę muszę sobie kupić


Jaki wg Ciebie powinien byc dobry obserwator?
Myślę ze na to pytanie odpowiedzą osoby które głosowały za i przeciw. Nie ma pojęcia dobrego obserwatora, każdy ma swój model obserwacji dla mnie nauczycielami byli Kobierski Andrzej i Rysiu Łukasik, na nich się wzoruję oczywiście korygując pewne rzeczy

Jak ocenisz świętokrzyskich sędziów i obserwatorów?
Komu z młodych arbitrów wróżysz karierę?
Obserwatorów z prostych przyczyn nie będę oceniać, ale karierę z saszetką  przewiduje Mariuszowi Trofimcowi który teraz zaczyna( blady strach padł na niektórych arbitrów? żart)życzę mu ekstraklasy.
 Z młodych arbitrów wg mojego zdania karierę życzę żeby zrobili, oczywiście zachowując zasadę „ zimnej głowy”, Damianowi Gawęckiemu, Tomkowi Żołądkowi, Kamilowi Pastuszce, Tomkowi Lasocie(jeżeli wybierze karierę głównego) i Monice Czerwiak
Jeżeli Marcin Szrek jest młody to życzę mu w końcu ekstraklasy ,oczywiście jeżeli nie będzie korzystał z publicznych przewozów kolejowych


Co wg Ciebie można jeszcze poprawic,
byśmy jako Świętokrzyskie Kolegium Sędziów odnosili większe sukcesy?
Zmienić Przewodniczącego?! Oczywiście żart ,Tomku wybacz, a tak poważnie
myślę że zaczynamy iść , mam nadzieję że wszyscy, w dobrym kierunku . Jak się chce robić rewolucje to jakieś „ofiary” muszą być , nie ma co się denerwować i przyjąć pewne decyzje  z honorem a nie biegać po różnych  mediach , dobrze że do Faktu nie jest daleko, śmiech!


Czego życzyć Ci na nadchodzący sezon?
Zdrowia i spełnienia marzeń dla wszystkich związanych z Naszą organizacją.

Pytał Pawła Borusińskiego (drogą mailową) - Gwizdacz

wtorek, 19 lipca 2011

Kto nie powinien awansowac do 3 ligi? - Ankieta

Ponieważ zrobił się duży szum w naszym środowisku postaowiłem zrobic nową anekietę.
Kto nie powinien awansowac do 3 ligi?
Znajdziecie 3 nazwiska:
- Gawęcki
- Kubicki
- Rybus
Oczywiście zapewne nic to nie zmieni ale barzo ciekawy jestem Waszej opini.
Ja osobiście uważam że Damian Gawęcki musiał awansowac z kilku powodów (system mentorski, młody wiek, w przypadku braku jego awansu za rok tracimy jedno miejsce do ubiegania się o awans do 2 ligi).

Za Jackiem Kubickim przemawia to, że wywalczył sobie pierwsze miejsce, przeciwko to że w dwóch przypadkach obserwowali go ludzie, którzy nie powinni tego robic (ale skoro zostali delegowani oficjalnie przez ŚZPN to niby teraz dlaczego ich noty miałyby się nie liczyc), oraz to że uciekał z meczy gdy dowiadywał się że obserwuje go Bogdan Bonio.

Piotr Rybus zajął drugie miejsce, ale jego chyba też obserwował Pan Ordysiński, który nie powinien, ma tyle samo lat co Kubicki. Przeciwko niemu można by użyc następujących argumentów: był już w 3 lidze i nie poradził sobie bo spadł z niej od razu, więc teraz może trzeba by dac szansę komuś innemu, przegrał bezpośrednią rywalizację z Kubickim. I choc to śmiała teoria, by może gdyby jego ojciec nie był wiceprezesem ŚZPN, głosowanie dotyczące awansu nie wyglądałoby tak samo....

poniedziałek, 18 lipca 2011

Spadki i awanse - mój komentarz

Sporo emocji wywołały decyzje Zarządu KS.
W zasadzie wszystko co najważniejsze skupiło się na awansie do 3 ligi. Poniżej znajdziecie mój komentarz do tego.
O czym jeszcze należy wspomnieć?
Przede wszystkim o tym że wszyscy młodzi sędziowie objęci programem mentorskim awansowali do wyższych lig! Ogromne brawa dla nich samych i dla prowadzącego program Mariusza Trofimca, który na Zarządzie walczył o nich niczym lwica o swoje małe!

Daje to jasny sygnał wszystkim innym młodym sędziom, że warto się starac by byc objętym Programem Mentorskim, bo szansa awansu wtedy jest zdecydowanie większa. Zaś samo w nim uczestnictwo - przywilejem, który zarezerwowany jest dla najlepszych i nie każdy może z tego przywileju korzystać. Najpierw musi się wykazać znajomością przepisów i kondycją.
I nie liczy się tutaj, kto jest z jakiej sekcji - są tam najlepsi i najbardziej perspektywiczni!
Gratuluję wszystkim którzy awansowali i życzę powrotu do wyższej ligi, tym którzy spadli.

Dzisiaj w "Echu Dnia" znalazł się artykuł dotyczący awansu sędziów do 3 ligi.
Znajdziecie go tutaj.
Pozwoliłem sobie zamieści komentarz dotyczący tego artykułu:

Szanowny Panie Redaktorze.
A co się dzieje że tak często interesujecie się jako Echo Dnia sprawami sędziowskimi?
Czy czasem nie jest tak, że Pan Ordysiński Wami manipuluje i wszelkie informacje czerpiecie od niego?
Najpierw sprawa dotycząca wyjazdu sędziów na Mistrzostwa Polski do Koszalina.
Teraz to...
Jakoś w międzyczasie piszecie o tym że znany działacz piłkarski prowadził swój samochód pod wpływem alkoholu. Najpierw w wersji internetowej Waszej Gazety podaliście że kierował on samochodem marki Toyota, później po pewnym czasie marka samochodu została wykreślona. Dlaczego - możemy się tylko domyślać, że sam zainteresowany wpływał na Was byście tak właśnie zrobili.
Nie wiem, dlaczego od dłuższego już czasu jesteście pod wpływem tego człowieka. Czy ma on na Was jakieś haki i boicie się go? Zdumiewa mnie to bardzo.
Teraz piszecie tendencyjny artykuł o awansach.
przede wszystkim Jacek Kubicki powinien zostać ukarany za to że wypowiedział się do prasy, bo tego bez zgody Rzecznika Prasowego ŚZPN robic mu nie wolno (zgodnie z wytycznymi PZPN).
Piszecie że sędziowie są niby oburzeni tym że awansowali Gawęcki z Rybusem.
Jaka jest Wasza rzetolnośc dziennikarska, skoro zdecydowana większość sędziów w pełni akceptuje tą decyzję Zarządu i ją rozumie?
Ale Wam się pewnie nie chciało zagłębic się w temat i poszliście na łatwiznę.
Gawęcki musiał teraz awansować, bo w przeciwnym razie za rok stracilibyśmy miejsce do awansu do 2 ligi. Ponieważ PZPN przesłał informację że jeden z dwójki kandydatów do 2 ligi, którego deleguje ZPN musi miec poniżej 30 lat. A w obecnej 3 lidze nikt tego warunku nie spełniał, zaś w 4 lidze jedynie Gawęcki (24 lata), który należał do ścisłej czołówki swojej ligi. Poza tym jest on objęty programem mentorskim, który z założenia ma pomagać takim właśnie sędziom w szybszym awansie do wyższej klasy. I tyle.
Co do samego Jacka, to nie byłby on tak wysoko gdyby nie noty 8,4 i 8,3 które wystawili mu Panowie Ordysiński i Plebanek, którzy... wogóle nie powinni pełnic funkcji obserwatora, ponieważ obaj mają 68 (lub więcej) lat, a regulaminy mówią że obserwator nie może miec więcej niż 65 lat.
Dlatego brawo Zarząd i brawo Prezes Domaradzki!
Brawa za to, że potrafiliście pomyśleć całej organizacji sędziowskiej i o korzyściach dla niej, nie zaś o interesach poszczególnych sędziów. Dzięki Waszej decyzji jest światełko w tunelu i szansa że za kilka lat będziemy mogli byc dumni z Gawęckiego widząc go w najwyższych ligach Centralnych.
A co do samego Jacka - przykro mi, że tak się stało, ale sam jest sobie również winien, ponieważ uciekał z meczy w których mieli go obserwaowac normalni obserwatorzy. Jednocześnie życzę mu awansu za rok już na zdrowych zasadach gdy będą go obserwowali tylko kompetentni ludzie, którzy mają do tego prawo!
Jacek, trzymaj się, głowa do góry - i walcz w przyszłym sezonie!

Natomiast to czy Zarząd miał prawo postąpić tak jak postąpił regulują Zasady Spadku i Awansu Sędziów w sezonie 2010-2011:

Możemy tam przeczytac:
V. ZASZEREGOWANIE SĘDZIÓW.
1. Po zakończeniu sezonu 2010/2011 zostaną sporządzone listy klasyfikacyjne sędziów IV ligi, klasy okręgowej, klasy A i klasy B.
2. Do sporządzenia list klasyfikacyjnych będą brane następujące elementy:
a) średnia ocen z egzaminów praktycznych x 3,
B) średnia ocen z wiosennego i letniego egzaminu teoretycznego i sprawnościowego,
c) ilość punktów obliczona jako suma składników a i b (z dokładnością do trzech miejsc po przecinku),
3. Klasyfikacja sędziów nastąpi według ilości uzyskanych punktów.
4. Klasyfikacja sędziów sporządzona według powyższej zasady będzie elementem pomocniczym dla Zarządu przy ustalaniu list sędziów w poszczególnych klasach rozgrywkowych na sezon 2010/2011.


A przede wszystkim ten punkt:
6. Przy ustalaniu awansów do wyższej klasy rozgrywkowej preferowani będą sędziowie objęci programem mentorskim.

Czy coś jeszcze wymaga komentarza....
:)

czwartek, 14 lipca 2011

Spadki i awanse w okręgu

Dziś odbyło się spotkanie Zarządu Kolegium Sędziów ŚZPN, na którym rozstrzygnęły się awanse i spadki.
Pogrubioną czcionką zaznaczyłem członków Sekcji Kielce

3 liga:
Spadek do 4 - Zbigniew Górnicki, Adrian Koper, Artur Janaszek, Kamil Podyma
Awans do 3 - Piotr Rybus, Damian Gawęcki

4 liga:
Spadek do okręgówki - Piotr Szynal, Maksym Stelmaszczyk, Paweł Szostak
Awans do 4 - Maciej Smolanko, Jakub Pieron, Michał Molenda, Mariusz Rudkiewicz, Kamil Pastuszka

Okręgówka:
Spadek do A klasy - Szymon Woźniczka, Michał Dąbrowski, Łukasz Kaczmarski - wszyscy zakończyli sędziowanie, Dariusz Duda
Awans do Okręgówki - Kamil Przyłucki, Krzysztof Dywan, Krzysztof Żeber, Damian Muchacki, Wojciech Cieślik, Piotr Kozera, Rafał Sokołowski

A klasa:
Spadek do B klasy - Grzegorz Gwiazda
Awans - Tomasz Żołądek, Jacek Moryto, Marcin Michalski, Tomasz Olszak, Tomasz Gospodarczyk, Tomasz Pietruszka, Michał Walczyk,

Klasa B:
Spadek do pozostałych - Piotr Kowalski, Marek Młynek, Konrad Rączka
Awans - Dominik Wrona, Krzysztof Piekarski, Michał Sobczyk, Michał Prokop, Przemysław Czyż, Anna Adamska, Kamil Adamski, Kamil Białogoński, Mariusz Buglewski, Paweł Gach, Dominik Skórski, Piotr Suska, Szymon Zioło

środa, 13 lipca 2011

Alfabet Gwizdacza - "R"

Robak Filip - obecnie sędzia okręgówki. Sędziuje 18 lat. Mało kto wie ale był z Andrzejem Kobierskim na dwóch meczach na Centrali (Ekstraklasa i Puchar Polski) w Lubinie i w Krakowie na Hutniku.
Jako główny dotarł bardzo późno do starej 3 ligi czyli obecnej 2 i po sezonie spadł do... obecnej 3 (wtedy była reorganizacja). W 3 lidze raz próbował wrócic do 2 ligi, złapał się na krzyżyka (czyli był jednym z dwóch najlepszych naszych sędziów w tej klasie rozgrywkowej), ale niestety się nie udało. Wtedy zrezygnował z 3 ligi i sam poprosił o 4 ligę...
Jednocześnie ukończył kurs trenerski i zajął się trenowaniem w B klasie LKSu Bolmin. Później trenował w 4 lidze ŁKS Łagów. Z tego powodu został spuszczony do 5 ligi, gdzie jest do dziś.
Trenerem Łagowa nie jest już chyba z rok, ale wcale nie kwapią się by oddac mu 4 ligę.
Ostatnio na egzaminie biegowym złapał kontuzję na krótkich biegach.
Moim zdaniem za późno awansował i szybko po pierwszych niepowodzeniach się zniechęcił. Chyba sam nie wie czy sędziowac, czy trenowac. Lata lecą i na karierę w sędziowaniu już nie ma szans...
Założyciel drużyny Ceramika, która występuje chyba 7 lat w Świętokrzyskiej Halowej Lidze Firm.
Filip zdecydowanie, da się lubic, chociaż przez to że często mówi niepopularne rzeczy przez wszystkich nie jest lubiany. Niezależny finansowo.
                                              fot. Grzegorz Sojka http://www.kieleckapilka.pl/


Rybus Piotr - całkiem niedawno gdy myślałem o literce "R", chciałem napisac, że mimo tego że jego ojciec jest wiceprezesem ŚZPNu nie korzysta wogóle z jego pomocy.
Niestety, ostatnio skorzystał - o czym pisałem tu.
Rybus na codzień mieszka w Ożarowie, ale reprezentuje Sekcję Kielce, do której przeniósł się kilka lat temu gdy przeprowadzał się do Kielc. Teraz wrócił do Ożarowa, ale nie kwapi się do zmiany na Sekcję Ostrowiec. A przecież tak powinno byc, bo o przynależności do poszczególnych Sekcji decyduje miejsce zamieszkania a nie to gdzie dany sędzia chce byc...
Rybi sędziował przez jeden sezon 3 ligę, ale spadł z niej dostając dwie bardzo słabe noty. Obecnie prawdopodobnie uda mu się do tej ligi powrócic po jednorocznej banicji w 4 lidze.
Szczerze powiedziawszy bardzo się dziwię jak mógł on spasc z 3 ligi. Nie powinno się to zdarzyć.
Niby się stara, dba o swój wygląd jako sędziego, inwestuje w sprzęt i we wszystkie nowinki, ale zawsze czegoś mu brakuje. Chyba tylko on sam wie czego...
A lata mu niestety lecą i jest już po trzydziestce.
                                                       fot. Grzegorz Sojka http://www.kieleckapilka.pl/

Rudkiewicz Mariusz - sędzia klasy okręgowej. Były piłkarz Wiernej Małogoszcz. Cyba uda mu się awansowac do 4 ligi w tym sezonie. Bardzo chwalony przez sędziów głównych jako asystent w 3 lidze. trochę już sędziuje i szkoda, że w pewnych sprawach nie chce się wychylac i boi się. Chce byc jak Szwajcaria zawsze neutralny...


Rzesutek Rafał - "Rzeszut" sędziuje chyba około 10 lat. Mieszka w Starachowicach i sędziuje jako główny w 3 lidze. Od klku lat kierownik Sekcji Starachowice. Jak to on mówi: "u mnie w Sekcji, to wchodzę na zebranie, walę pięścią w stół i wszyscy robią to co ja chcę".
Drobny cwaniaczek, który roztoczył wokół siebie mit, że sporo może w środowisku sędziów w Małopolsce, Świętokrzyskim i w całej Polsce. Podobnie jak Andrzej Ordysiński - powołuje się na wpływy, których nie ma. Ileż to not on niby nie pomógł załatwic? Tylko pozostaje jedno zasadnicze pytanie - dlaczego w takim razie nie potrafi pomóc nawet sam sobie i od kliku lat tkwi w 3 lidze, choc zawsze przed sezonem mówi się o nim że będzie walczył o awans? Zawsze ktoś go jednak wyprzedzał....
Teraz po zmianach w zasadach spadku i awansu nie ma już szans na awans bo, przekroczył już granicę wieku.
Bawi się w politykę i udaje przyjaciela Sekcji Kielce, podczas gdy zarówno on jak i cała jego Sekcja (no bo pewnie walnął pięscią w stół i im kazał), zawsze działa przeciwko Sekcji Kielce. Nigdy nie mogliśmy na nich liczyc, zawsze się odwracali od nas.
Rzeszutek pewnie niedługo zostanie obserwatorem, jak większośc jego kolegów. I będzie to jedyna sekcja gdzie obserwatorów będzie więcej niż sędziów... :)
Rzeszutek potrafi sędziowac, nawet nie wychodząc z kółka środkowego - po prostu umie.

                                          fot. Grzegorz Sojka http://www.kieleckapilka.pl/

Rym Krzysztof - obserwator 3 ligi. Były sędzia 2 ligi (obecnej pierwszej) i asystent Szczebla Centralnego.
Mieszka w Nowinach, gdzie pracuje w Gminie jako wice Wójt.
przez pewien czas był prezesem Świętokrzyskich sędziów. Ale cały czas obowiązki w gminie nie pozwoliły mu poświęcic się na tyle żeby mógł zanotowac jakieś sukcesy.
Generalnie pozytywna postac, chociaż chyba podczas swojej prezesury, za bardzo dał sobie wejśc na głowę Andrzejowi Ordysińskiemu.

Ankiety - rozstrzygnięcie

Gratuluję wszystkim laureatom!
Chociaż zapewne zdobywca tytułu Dziwaka - Paweł Łukasik, oraz Najbardziej Nielubianego Obserwatora - Skórski,  nie będą zadowoeni.
Co innego Paweł Borusiński, który okazał się Najbardziej Przyjaznym Obserwatorem.
Spróbuję się skontaktowac za pośrednictwem maila z naszymi laureatami i zadac im na tą okolicznośc kilka pytań.
A jeśli macie pmysły na nowe ankiety - piszcie proszę w komentarzach.

Dziecinada

Bardzo się cieszę, że tyle osób czyta mojego bloga. Jest Was coraz więcej.
Niedawno mogliście zacząc komentowac poszczególne wpisy i.... zaczęło się.
Ponoc niektórzy mają pretensje o ich treśc. Próbują ustalic kto je pisał. Mają pretensję.
Mnie osobiście też się niektóre nie podobają (chociaż nie uderzają we mnie jako autora bloga bezpośrednio) i uważam je za mało śmieszne.
Blog z założenia miał służyc wymianie zdań - moich przemyśleń w artykułach, z Waszymi w komentarzach.
Niestety niektóre nie są zupełnie merytoryczne a wręcz dziecinne.
Dlatego zgadzam się z Tomaszem Domaradzkim, który ponoc powiedział, że jeśli ktoś będzie go krytykował za jego decyzje jako Prezesa sędziów - ok. Ale jeśli ktoś ingeruje w jego życie prywatne - to już nie jest to wporządku.
Ostatnio oglądałem fajny film na C+. Nie pamiętam tytułu, ale spodobało mi się jedno zdanie, które bohater usłyszał od swojej matki: w życiu będziesz spotykał tylko dwa typy ludzi - dobrych i złych. Innych różnic nie ma.
A więc nie ma podziałów na: Murzynów, Żydów, Eskimosów i Białych, nie ma podziałów na tych co jeżdżą na motorze czy latają samolotami. Na tych co w wakacje odwiedzają Izrael czy Grecję.
Dlatego ja osobiście nie śmieję się z tych komentarzy, które atakują w taki sposób Domaradzkiego i Cendera. Co nie znaczy że nie zamierzam o nich pisac źle - ale tylko wtedy jeśli spiedrolą coś co będzie miało związek z moją i Waszą organizacją czyli ze Świętokrzyskim Kolegium Sędziów. Wtedy pierwszy o tym napiszę.
Moim zdaniem takie komentarze świadczą o małości tych którzy je zamieszczają. O ich bardzo zawężonych horyzontach. Człowiek, który mało w życiu widział nie akceptuje tego że ktoś może byc inny niż on i próbuje to wyśmiewac.
A już same zachowania antysemickie czy rasistowskie są przecież sprzeczne z wartościami FIFA czy UEFA, nie wspominając o zwykłych ludzkich...
Komentarzy nie będę kasował, ale jeśli ktoś uzna że naruszają jego dobre imię oczywiście będzie mógł złożyć wniosek do prokuratury z prośbą o ustalenie adersu IP.
Uff. Trochę odbiegłem od tematu gwizdkowego - mam nadzieję że to już ostatni raz

sobota, 9 lipca 2011

Nie przenoście nam stolicy do... Ożarowa

Ostatnimi czasy bardzo dziwne rzeczy się dzieją.
Wskazują na to, że centrum rządów dotyczących Świętokrzyskiego Kolegium Sędziów nie jest w Kielcach podczas spotkań Zarządu Kolegium Sędziów, tylko w... Ożarowie.
I decydują o wielu sprawach ojciec z synem - Paweł i Piotr Rybusowie.
Paweł jest trenerem czawroligowego Alitu Ożarów i wiceprezesem ds szkolenie ŚZPN.
Piotr jest sędzią 4 ligi.
Najpierw podczas czerwcowych egzaminów Piotr zdążył ogłosic wszem i wobec że już awansował do 3 ligi (tymczasem Zarząd KS w tej sprawie będzie się spotykał dopiero.... 15 lipca i wtedy zapadną jakiekolwek decyzje). Podczas gdy rywale Piotra Rybusa nie znali nawet swoich dokładnych wyników (boisko, egzaminy), on miał już wszystko wyliczone znając wyniki zarówno swoje jak i swoich kontrkandydatów. Ciekawe skąd, skoro teoretycznie noty są tajne i tylko sędzia który daną notę otrzymał ją zna a nie zna not rywali....
Później był finałowy turniej o Mistrzostwo Polski Juniorów Starszych który był rozgrywany w Ożarowie.
Z ramienia ŚZPN organizacją tego turnieju zajął się Paweł Rybus.
Miał się zając organizacją, czyli boiskiem, służbą medyczną, noclegami dla drużyn, cateringiem dla vipów itp.
Sędziów głównych delegował PZPN. Asystentów miało zapewnic Kolegium Sędziów ŚZPN - czyli obsadowiec Andrzej Ubożak.
Tymczasem obsadę sędziów przejął (ciekawe na jakiej podstawie) Paweł Rybus.
Jak nietrudno się domyślec, większość meczy sędziował....Piotr Rybus.
3 razy jako asystent, 2 razy jako techniczny (!).
Kto podjął decyzję żeby byli tam sędziowie techniczni, skoro nigdy w historii tych mistrzostw nie było takiej potrzeby?
Na jakiej zasadzie został ustalony ekwiwalent za zawody dla sędziów technicznych, skoro nie ma czegoś takiego w tabelce z ewkwiwalentami sędziowskimi zaakceptowanej przez PZPN?
Jeśli bardzo chieli w Ożarowie sędziów technicznych - ok niech będą ale społecznie.
Ale wtedy pewnie Piotra Rybusa jako technicznego byśmy nie zobaczyli na tych meczach.
Tylko że przez to, że trzeba było wydac pieniądze na sędziów technicznych, brakło pieniędzy na dojazdy dla asystentów....
Mecze jako asystenci sędziowali jeszcze: Stelmaszczyk (2), oraz po jednym, Kondrak, Żołądek, Grzyb, Kosiela, Kamil Adamski i uwaga.... Śliwa M. i Rzeszutek.
Dlaczego dziwią mnie te 2 nazwiska? Dlatego że to sędziowie główni 3 ligi którzy tyle mają wspólnego z sędziowaniem na lini co wiewiórka z borsukiem.
No ale jak decydował o tym nie Zarząd Kolegium Sędziów ani nie obsadowiec to w sumie każdy mógł sędziowac.
Zastanawiam się tylko co się dzieje i dlaczego Prezes Domaradzki sobie na to pozwolił by ktoś wtrącał się w jego działkę i wyznaczał sędziów oraz (jednoosobowo) wymyślał nowe ekwiwalenty dla sędziów technicznych które nie przysługują...
To może teraz Kolegium Sędziów zorganizuje kursokonferencję dla trenerów i szkolenie dla spikerów?

Nie jest tak że ja Piotrka Rybusa nie lubię, czy coś w tym guście. Ale nie może byc tak że krytykujemy tylko Bogusia Lasotę i Mateusza Kowalickiego jak sporo sędziują a teraz jak robi to Rybus to będziemy udawali że nic się nie dzieje. I w przypadku Rybusa jest gorzej bo o tym że to on ma sędziowac decydował jego ojciec (a w praktyce pewnie on sam), który wogóle nie powinien o miec na to najmniejszego wpływu...
Nikt mi przecież nie powie że tylko on mógł wtedy sędziowac. Nikogo innego nie było? Zwłaszcza za pieniądze takie jak na 3 lidze? Pomijam już zupłnie fakt że Rybus Piotr to sędzia główny (przynajmniej sam na takiego aspiruje) nie zaś asystent.... A zgodnie z tym co sam mówił niedługo będzie jako główny w 3 lidze.
A można było dac młodych chłopaków którzy jeżdżą na 3 ligę na linię....

poniedziałek, 4 lipca 2011

Obserwatorzy - marnośc i lipa

Ostatnio odbyły się u nas w okręgu egzaminy na obserwatorów.
Wszyscy zdali.
Zgłosiło się czterech nowych obserwatorów.
Tomasz Fulara z Ostrowca, Mariusz Wolański ze Starachowic, Ryszard Kamiński z Kielc i... Mariusz Trofimiec.
Ja wiem że obserwatorów u nas jest bardzo mało, ale czy rzeczywiście trzeba przyjmować wszystkich chętnych?
Z całym szacunkiem ale czego jest w stanie nauczyć kogokolwiek Rysiu Kamiński?
Przecież on nigdy nie sędziował wyżej niż w A klasie i zawsze był typowym wyrobnikiem. Aż chciałbym zobaczyc jego omówienie zawodów po meczu...

Fulara to były sędzia 4 ligi, którą to ligę sędziował przez... 1 rok, bowiem spadł z niej z hukiem. Wogóle sędziował krótko (nie dłużej niż 6 lat) i bez najmniejszych sukcesów. Jest młody ma ok 30 lat.
Ale to samo pytanie co powyżej? Czego on może kogokolwiek nauczyć i jaki ma autorytetu sędziów?





Mariusz Wolański sędziował bardzo długo - ponad 15 lat. Jako główny nie osiągnął nic, za to jako asystent jeździł z Grzegorzem Szymańskim na starą 2 ligę, więc trochę widział i akurat on doświadczenie i obycie ma, więc powinien się sprawdzić.

Największe zaskoczenie to obecność na egzaminach Mariusza Trofimca. Chodzą plotki, że będzie on sędziował w 2 lidze i obserwował w okręgu (bez możliwości sędziowania w okręgu). Myślę że byłoby to bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ na 2 ligę jeździłby sobie na olbrzymim luzie i mógłby tam dawać szansę młodym chłopakom a w okręgu dostalibyśmy najlepiej przygotowanego merytorycznie obserwatora!

Wracają po krótkiej półrocznej przerwie, do obserwowania Andrzej Kobierski i Krzysztof Rym. Bardzo dobrze!
Ogólnie jeśli miałbym oceniac naszych obserwatorów, to nie wygląda to za różowo. Przede wszystkim jest ich za mało i tylko nieliczni sędziowali na jakimś dobrym poziomie, mają dużą wiedzę i naturalny autorytet.
Niektórzy nie chcą obserwować i zamienili funkcję obserwatora na... delegata. Dlaczego?
Ano dlatego, że pieniądze są takie same jak w przypadku obserwatora i nie trzeba zdawać testów z przepisów gry (z czym niektórzy niestety mieli problemy). I tu wychodzi ich lenistwo - zamiast odrobinę przyłożyć się do przepisów i pomóc organizacji z której się wywodzą - idą na łatwiznę....
Póki co najwięcej obserwatorów jest w Kielcach i Starachowicach, dzięki czemu Sekcja Starachowice (wcale nie najmocniejsza z innych oprócz kieleckiej Sekcji) co roku promuje swoich sędziów do wyższych lig. I teraz będą jeszcze mocniejsi z uwagi na osobę Wolańskiego.
Sędziów w Starachowicach mało, zaś obserwatórów bardzo dużo - i w tym tkwi ich siła. I tylko w tym.
Ostatnio słyszałem niezłą rzecz - ponoc Andrzej Ubożak dostał zakaz delegowanie wspólnie na mecze w okręgu sędziów: Trofimca, Szreka, Kondraka, Stelmaszczyka, Śliwy, Kowalskiego ponieważ.... - obserwatorzy boją się omawiać mecz gdy naprzeciwko mają tych sędziów w jednej trójce. Komentarz jest tu chyba zbędny....

Na szczęscie są też ludzie z pojęciem - Kobierski, Rym, Trofimiec, Bonio, Adamski, Łapka, Borusiński, Wysocki.
Co do nich jestem pewny że podczas omawiania przez nich zawodów po meczu, sędziowie wiedzą o co im chodzi i mogą wyniesc z tego coś dla siebie na przyszłosc.

Jaki powinien byc dobry obserwator?
Powinien byc dla sędziego partnerem do dyskusji, starszym kolegą, który rozumie sedziego i czasem jest w stanie przyjąc wersję sędziego w danej boiskowej sytuacji a nie upierac się twardo przy swoim zdaniu.
Niestety zdarzają się tacy - i ci są bardzo nielubiani przez sędziów - z którymi nie można się nie zgodzic.
Z nimi nie da się wejsc w rozmowę, bo oni wszystko wiedzą najlepiej. Bo oni są najmądrzejsi. Przy tym nijak nie potrafią dotrzec do sędziego i znaleśc z nim wspólny język. Stawiają najniższe noty i są z tego wręcz dumni.
Kiedyś pewien mądry obserwator powiedział mi taką rzecz apropos obserwtorów mających najniższą średnią wystawianych ocen: "stawiają słabe, noty ponieważ gdy sami byli sędziami tylko takie noty dostawali". Święt prawda! Pewnie można do tego dodac, że na ten jeden dzień w tygodniu ze zwykłego szaraczka stają się oni Panami Prezesami. Ich samoocena gwałtownie rośnie, bo jakiś młody człowiek mający niejednokrotnie lepsze wykształcenie oraz wiedzę sędziowską od nich samych musi przez te kilka godzin, płaszczyc się przed nimi i wchodzic im do dupy, bo od tego zależy jego przyszłosc. A sami nawet nie potrafią pohamowac swojej wiejskiej gwary i żyją przeszłością opowiadając sędziemu jak to 15 lat temu sędziowali na przemyskiej Polonii i biłgorajskiej Ładzie. I marynarka z chamskim niemodnym krawatem naprawdę nie zrobi z nich Panów Prezesów za których tak chcieliby uchodzic.

Dlatego scyzoryk w kieszeni mi się otwiera gdy taki gośc decyduje o byc albo nie byc młodego perspektywicznego sędziego. Ponieważ niejednokrotnie przez takiego pREZESA sędzia, który miałby szansę odpowiednio się rozwinąć gdyby odpowiednio nim pokierować i pomóc - kończy przygodę z sędziowaniem... A co w tym czasie robi pAN pREZES - ano wraca na swoją wioskę i zamienia się znowu w zwykłego ciecia, który miał swoje pięc minut i pokazał (przede wszsytkim przed samym sobą i się dowartościował dzięki temu) że może byc ważniejszy od kogoś. Bo na codzień to nawet w domu nie może sobie porządzic bo gdy tylko spróbuje dostanie brudą ścierą po ryju od swojej baby....

piątek, 1 lipca 2011

5500 wyświetleń bloga w czerwcu!

Jestem bardzo zadowolony z powodu tak dużej liczby wyświetleń w czerwcu.
Znaczy to, że interesuje Was co się dzieje w środowisku sędziów ŚZPN.
Pozdrawiam wszystkich - Gwizdacz.