Czy jesteś za całkowitą jawnością not wystawianych przez obserwatorów?

poniedziałek, 5 marca 2012

Egzaminy zakończone

Zakończyły się wiosenne egzaminy w naszym okręgu.
W sobotę w Nowinach odbyły się egzaminy teoretyczne, zaś w niedzielę w Kielcach egzaminy biegowe.

SOBOTA

Jeśli chodzi o częśc teoretyczną większośc sędziów zaliczyła egzaminy, chociaż prawdziwe spustoszenia egzamin ten wywołał w klasie okręgowej. Wystarczy gdy napiszę tylko, że w Okręgówce zdało test mniej niż 40% sędziów tej klasy....
Szczerze powiem, że nie mam pojęcia co teraz zrobi Zarząd, ponieważ w 4 lidze do egzaminów biegowych i teoretycznych nie przystąpiło z różnych powodów (kontuzje, zwolnienia lekarskie) aż 9 sędziów, a co za tym idzie w tej klasie zrobi się sporo miejsca dla sędziów Okręgówki. przypomnę tylko że w nadchodzącej rundzie na pewno nie będą sędziowac z uwagi na ciężkie kontuzje: Kamil Pastuszka, Mariusz Rudkiewicz, Sławomir Skalski, Jakub Smolanko. Zaś jeśli chodzi o możliwe awanse z Okręgówki do IV ligi, to sporo osób które otrzymywały bardzo dobre noty niestety nie zaliczyły testu, pozostałe zaś w zdecydowanej większości nie mogą awansowac, bo albo nie mają wystarczającej ilosci ocen z boiska albo nie pozwala im już na to ich wiek...


Zaraz po egzaminach swój wykład prowadził zaproszony specjalnie na tą okazję Michał Listkiewicz - były prezes PZPN, członek Komisji Sędziowskiej FIFA, który od niedawna jest Przewodniczącym Centralnej Komisji Szkoleniowej.
O dziwo aula zaczęła pustoszec i ok 20% sędziów nie słuchała tego wykładu.
Na czele uciekinierów znalazł się nie kto inny tylko.... Bogdan Lasota. Kierownik kieleckiej Sekcji dał taki właśnie przykład młodym sędziom. Dlaczego go nie było - odpowiedź jest bardzo prosta - wolał sędziowac mecz sparingowy juniorów Korony Kielce na sztucznej trawie...
Mnie na kolana rzucił jakiś młody sędzia tuż po kursie (!), który krzyczał że takie szkolenie jest przecież nieobowiązkowe i wcale nie musiał na nim byc...
Ale przecież sędziowskie plenarki to nie tylko zaliczenie testów i biegów ale również szkolenia i od zawsze tak było. Na przyszłe plenarki chyba nie pozostaje nic innego jak tylko, po szkoleniu sprawdzac listę obecności i nie zaliczac egzaminów tym, którzy nieusprawiedliwieni opuśczą szkolenie!
Wyobraźmy sobie że na sali zostało nie 80% sędziów a 10%. Już widzę zakłopotane miny naszego Zarządu jak i samego Michała Listkiewicza.

NIEDZIELA

Wielu sędziów bardzo bało się egzaminów biegowych. Do tego stopnia, że niektórzy tuż przed biegiem złożyli zaświadczenia lekarskie z których wynikało że nie są w stanie poddac się egzaminowi biegowemu.
Wynika z tego że mamy bardzo chorowitych sędziów. To nic, że żadnej choroby po nich nie było widac. Przynieśli świstek i mieli wolne. Wśród sędziów chodziły nawet zakłady, co do tych osób które na pewno przyniosą zwolnienie. Praktycznie każdy zgadł, bo nie było to trudne...
Tak na przyszłośc, uważam że trzeba wyeliminowac takie przypadki. Ktoś mówił, żeby liczyły się tylko zwolnienia lekarskie (L4) a nie zaświadczenia, lub zwolnienia ciągłe (np minimum tydzień).
Ewentualnie można brac pod uwagę tylko zaświadczenia złożone z odpowiednim wyprzedzeniem (wyłączając oczywiście zdarzenia losowe).
Teraz przed oczami znów widzę sędziego Marcina Bijaka i przypominają mi się czasy gdy on lawirował w podobny sposób...
Same egzaminy biegowe zaliczyli wszyscy oprócz 4 osób! Nie stało się tak dlatego, że nagle wszyscy odpowiednio się przygotowali lecz dlatego, że PZPN (zgodnie z postanowieniem FIFA) ustalił nowe złagodzone czasy zarówno biegów krótkich jak i testu interwałowego dla sędziów od 4 ligi w dół.
Zamiast tak jak rok temu 6,4 sekundy w biegu krótkim (6*40m) - 6,6 sekundy.
Zamiast tak jak rok temu w biegu interwałowym: bieg 150m - 30s, marsz 50m - 40s, sędziowie zyskali dodatkowe 5 sekund na bieg.
Wystarczyło to w zupełności - nikt nie oszukiwał, a częśc z sędziów dla zabawy biegała krokiem dostawnym lub tyłem! A przypomnę, że rok temu był prawdziwy odsiew na biegach.
Podczas biegu interwałowego okazało się że zamiast sędziego Tomasz Pietruszki (Sekcja Sandomierz) biega.... ktoś inny kto się za niego podał! Gdy został zdemaskowany i poproszony o okazanie dokumentu tożsamości - uciekł ze stadionu!
To chyba powoli staje się taką tradycją Sekcji Sandomierz, bo przypomnę że rok temu był podobny przypadek i dotyczyło to również sędziego z tej Sekcji. Akurat pozostali sędziowie z Sandomierza nie są tu niczego winni, bo to również oni pomogli odkryc to oszustwo, ale na przyszłośc kierownik ich Sekcji powinien zwrócic uwagę na podobne przypadki i kasowac je w zarodku...
Odnośnie Tomasza Pietruszki, przypomnę że ten trzydziestokilkuletni sędzia awansował pół roku temu aż o dwie klasy z pozostałych bezpośrednio do klasy A w bardzo tajemniczych okolicznościach. Miejmy nadzieję, że po tym co zrobił wróci tam gdzie jego miejsce czyli do pozostałych lub wogóle przestanie sędziowac!
Największym pechowcem egzaminu biegowego, został Artur Janaszek z 4 ligi, który doznał kontuzji podczas biegów krótkich. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

Oczywiście nie byłby sobą Bogdan Lasota, gdyby czegoś nie wymyślił.
Najpierw jeszcze w sobotę podczas testów w Nowinach, próbował desperacko zmienic zasady biegu dla sędziów powyżej 40 lat i zebrał listę 14 osób, które popierały jego pomysł.
Bogdan chciał by ci sędziowie byli zwolnieni z biegu krótkiego, poniewż najprawdopodobniej obawiał się że takiego biegu nie będzie w stanie przebiec. Gdy okazało się, że jego pomysł się nie udał.....w niedzielę na stadionie Budowlanych poinformował Marcina Szreka (odpowiedzialnego za przeprowadzenie egzaminu biegowego) oraz Tomasza Domaradzkiego i Jarosława Łapkę, że nie może on biegac i przedstawi zaświadczenie lekarskie z Onkologii.... Miał to uczynic w poniedziałek (przypomnę że zaświadczenia/zwolnienia przyjmowane są przed biegiem a nie po).
Jednak szybko okazało się, że Bogdan Lasota nie mógł ze względów zdrowotnych biegac, co nie przeszkodziło mu podczas biegu jego grupy (!), co zrobic? Oczywiście sędziowac mecz sparingowy. Nawet nie jeden, tylko dwa. Były to mecze juniorów Korony Kielce. pierwszy o 12:00, drugi zaraz potem. Specjalnie by się o tym przekonac, pojechali to sprawdzic Tomasz Domardzki wraz z Jarosławem Łapką....
Gdy dowiedzieli się o tym ludzie zdający egzamin, aż łapali się za głowy i nie mówili o niczym innym.
Teraz miarka się przebrała i nawet sędziowie którzy dotychczas nie zaprzątali sobie głowy tym kto jest kierownikiem Sekcji Kielce, obudzili się z letargu i pomagają w jego odwołaniu.
Jeśli chodzi o Bogdana Lasotę to taki sam numer wyciął rok temu o czym pisałem tu:
http://kieleckigwizdek.blogspot.com/2011/03/egzaminy-czyli-rzez-niewiniatek.html/

22 komentarze:

  1. Gość jest niepoważny powinien sam po tym fakcie zrezygnować z tej funkcji, którą pełnił przez przypadek.Wybrany został dla jaj, ale jego rozdział właśnie dobiega końca "ze wsi jesteś na wieś wrócisz"

    OdpowiedzUsuń
  2. WSTYD :( Szkoda słów

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję,że szybko pozbędziemy się tego Nikodema Dyzmy świętokrzyskiej piłki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekaw jestem co robi teraz zarząd na czele z Panem Domarskim.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ludzie zostawcie Lasotnia w spokoju. Przecież to jest człowiek sławnego Oczka. On mu oszczędza kasę na organizacji sędziowskiej np.nie zorganizował zimowych zapraw na hali dla sędziów sekcji kieleckiej. I już panu Oczko zostaje kasa, którą może przed wyborami wydać na działaczy klubowych -zakup sprzętu sportowego, aby następnie robić zdjęcia tym smutnym panom i zamieszczać w tej propagandowej gazetce.
    Oczko nie potrzebuje również hydraulika, gdyż Lasotnik wymieni mu uszczelkę w kranie a to naprawi kibel. Same oszczędności dla związku. A w całej tej sytuacji ta biedna organizacja sędziowska jest wiecznie wykorzystywana i kopana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedna uwaga do twojego postu: Boguś zorganizował zaprawy ale jak na dwa pierwsze treningi przyszło po 7 osób a na 3 trening zgłosiło się tylko 5 to nie było sensu tego kontynułować i w tym miał racje.

      Usuń
    2. Ok - zorganizował. Ale w takim terminie, że z automatu było wiadomo że około 20 osób wtedy nie może. Dlaczego?
      Ponieważ w soboty w Świętokrzyskiej Halowej Lidze Firm grały trzy drużyny w których występują sędziowie.
      W I lidze T-Mobile, w II lidze Ceramik, w III lidze Ceramik II.
      A akurat Ci ludzie zawsze przychodzili na treningi...
      Nikt mi nie powie że Boguś nie wiedział o tym, skoro sam sędziował ŚHLF!
      I nie mówcie mi proszę że to był jedyny możliwy termin. Gdyby mu się chciało - znalazłby inny. A tak - nie było treningów. Zresztą tak samo jak i wigili. Ludzie się do niego nie garnęli.
      Rok temu też nie odbyła się wigilia, ale wtedy była inna sytuacja bo po aferze pociągowej i nie miał się tym kto zając.

      Usuń
  6. Aż trudno uwierzyc, ale gośc utrzymał się na tej funkcji przez rok.
    A to dlatego, że cały czas byliśmy podzieleni między sobą oraz tak naprawdę nikomu się nie chciało zając bieganiem po podpisy ludzi. A teraz ludzie sami przychodzą i dzwonią żeby się podpisac pod jego odwołaniem.
    Najgorszy kierownik wszechczasów zrobił jedną dobrą rzecz - sprawił że jeszcze bardziej działaliśmy przeciw niemu a co za tym idzie działaliśmy wspólnie i wszelkie waśnie odchodziły na dalszy plan. Żeby tylko pozbyc się tego trutnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten człowiek jest jak prosty..... Jak był Nowak to mu lizał tyłek, jak jest Cendi to robi to samo.A jak po wyborach będzie dyrektorem murzyn z dużym interesem będzie robił to samo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie prezesie dlaczego pan nie jest taki konsekwentny w działaniu w stosunku do obecnego kierownika i nie usunie go pan z tego stanowiska.Rok temu nie miał pan skrupułów w stosunku do Szrekosława. Tworzenie na kolanie regulaminu wyborów kierownika sekcji, pozbawiło go ponownego kandydowania na kierownika sekcji. A teraz nie wie pan co z tym fantem zrobić. Chodzi pan płacze w rękaw i żali że Lasotnik to taki, że pisze donosy na pana. Miej człowieku jaja i odwołaj szkodnika nie patrząc czy sędziowie zbiorą wystarczającą ilość podpisów, bo ten przydupas oczka nigdy nie zrezygnuje. To typ Odyńca plujesz a on mówi, że deszcz pada.

    OdpowiedzUsuń
  9. ale sie pewien pon wścieknie jesli zobocy ze tylu jego chłopoków ze Sandomierza nie zdoło

    OdpowiedzUsuń
  10. z awansami nie problem, zawsze można awansować o dwie klasy rozgrywkowe, ewentualnie zmiejszyć ilość sędziów na rundę wiosenną

    OdpowiedzUsuń
  11. Pytanie do Sekcji Sandomierz:
    Kto to jest ten Pietruszka?
    Skąd on się wziął?
    Napiszcie coś więcej o nim.

    OdpowiedzUsuń
  12. witam już odpowiadam na pytanie

    Pietruszka zwyczajna (Petroselinum crispum) – gatunek rośliny dwuletniej z rodziny selerowatych. Dziko rośnie na półwyspie Apenińskim i Bałkanach, w północno-zachodniej Afryce i na Wyspach Kanaryjskich. Zdziczała w całej Europie, Ameryce, Afryce, Nowej Zelandii, Australii i Japonii.

    janek kalarepa

    ps.
    Ludzie opamiętajcie się , Bogdan został wybrany w demokratycznych wyborach ponad 50 % na niego głosowało, czytając powyższe wpisy zastanawiam się czy ludzie którzy głosowali wiedzieli co robią i mają świadomość decyzji podejmowanych przez siebie czy to jest stado cieląt tak cieląt...
    Bogdana się nie zmienił wręcz przeciwnie stał się bardziej inteligentny, on taki był od 50 lat , tylko jakieś cielęta dały mu władze i nastąpił koniec
    a tak swoją droga jak Dyzma może odwołać Dyzmę , brat brata nie ruszy

    OdpowiedzUsuń
  13. Bogdan wracaj do Klimontowa,my tu wszyscy na ciebie czekamy.Będzie orkiestra, kwiaty.Przyjmiemy cię staropolskim zwyczajem chlebem, solą i ognistą wodą.

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem ciekawy kto będzie sędziował Puchar Futsalu w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak to nie wiesz? Wyznaczony jest Tomek Lasota wraz z tatą

    OdpowiedzUsuń
  16. O Pietruchę,aby awansować mocno walczył i wypłakał Skóropodobny.Ale skucha. Skóra się marszczy na ...głowie

    OdpowiedzUsuń
  17. jeśli sędzia nie zaliczył plenarki jak może sędziować puchar futsalu?

    OdpowiedzUsuń
  18. kiedy jest zebranie zarządu?

    OdpowiedzUsuń
  19. A czy można wiedzieć co dolegało Panu Lasocie, że nie brał udziału w biegach? Co lekarz napisał mu na zwolnieniu?

    OdpowiedzUsuń
  20. Pragnę zwrócić kolegów uwagę,że to już drugi rok z rzędu jak dowiadujemy się o próbie „podstawienia” innej osoby na egzamin biegowy przez sędziów. Z niecierpliwością czekam kiedy w końcu wraz z okazaniem aktualnego zaświadczenia lekarskiego, komisja będzie sprawdzać również legitymację sędziowską czy też dowód osobisty. Być może to właśnie pozwoliłoby uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń

"Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Podczas dodawania komentarza zbierane są informacje o adresie IP Twojego komputera. Informacje te w razie potrzeby mogą zostać udostępnione organom ścigania w celu pociągnięcia autora komentarza do odpowiedzialności karnej lub cywilnej.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.