Śliwa Marek - sędzia 3 ligi. 30 lat - "Śliwka".
Były bramkarz m.in. Piaskowianki i Buska. Mieszka w Pińczowie.
Sędziuje około 7 lat i dość szybko (sezon po sezonie) przebił się do 3 ligi, w której od samego początku plasuje się w ścisłej czołówce. Oprócz sędziowania na trawie, gwiżdże również futsal w najwyższej lidze w Polsce.
Raz udało mu się wywalczy "krzyżyk" i o mały włos wszedłby wtedy do 2 ligi. Naprawdę niewiele mu wtedy zabrakło.
W ostatnim sezonie przegrał z Górnickim i Ubożakiem o 0,001 i to właśnie wymieniona dwójka sędziów walczyła o awans do 2 ligi. Wszyscy wiemy z jakim skutkiem (Górnicki wykluczył się sam na biegach, zaś Szymek zajął przedostatnie miejsce).
Szkoda że wtedy Zarząd KS ze świeżo upieczonym przewodniczącym Domaradzkim nie wykazał się odwagą (której nie zabrakło mu teraz podejmując decyzję o awansach do 3 ligi) i nie wyznaczył na "krzyżyka" zamiast mającego wieczne problemy z biegiem Górnickiego właśnie Marka Śliwy. Wtedy zadecydowała czysta matematyka a szkoda, bo przez to kolejny rok Marek spędzi w 3 lidze.
Śmiem twierdzić, że gdyby ta decyzja miała zostac podejmowana nie w grudniu 2010 a teraz w czerwcu byłaby ona dla Marka korzystna. Wtedy Tomasz Domaradzki nie miał jeszcze takiej wiedzy o Kolegium Sędziów jaką ma teraz i wspomniana matematyka zeszłaby na dalszy plan. Z korzyścią dla całej organizacji.
Teraz Śliwka zapewne wywalczy prawo ubiegania się o 2 ligę, bo wg mnie jest najmocniejszym ze wszystkich naszych trzecioligowców.
Marek jest wesoły, lubi się bawic i często towarzyszy Maksiowi w jego wieczornych wypadach.
fot. Grzegorz Sojka http://www.kieleckapilka.pl/
Śliwa Andrzej - starszy brat Marka. 33 lata od 2 lat w 3 lidze. Sędziuje również futsal.
Później niż brat awansował do 3 ligi, ale wg mnie wcale nie jest od niego gorszym sędzią. Chociaż oczywiście sporo mniejsze doświadczenie za nim przemawia.
Kto wie - może i on namiesza w nadchodzącym sezonie i również powalczy z bratem o awans?
Bardziej od Marka nerwowy i impulsywny. Niektórzy twierdzą że czasem za duży "filozof".
W pełni lubiany i akceptowany przez większość chłopaków.
Wesoły i potrafiący się dobrze bawic.
Również nazywany "Śliwką", co może czasem prowadzić do pomyłek o którego Śliwkę chodzi.
fot. Grzegorz Sojka http://www.kieleckapilka.pl/
Ja wolę czereśnie nie śliwki
OdpowiedzUsuń